Legionowo. Śmiertelny wypadek drogowy. Kierowca zginął przed własnym domem. Drugi był pijany

Polska
Legionowo. Śmiertelny wypadek drogowy. Kierowca zginął przed własnym domem. Drugi był pijany
Polsat News
62-letni kierowca renault zanim zginął chciał skręcić na swoją posesję

W Skrzeszewie pod Legionowem zderzyły się ze sobą dostawcze renault i osobowe bmw. 61-kierowca dostawczaka zginął na miejscu. Kierujący bmw był pod wpływem alkoholu.

Do śmiertelnego wypadku doszło 10 kilometrów od Legionowa, w miejscowości Skrzeszew (powiat legionowski). Zderzyły się ze sobą renault i bmw. 62-letni kierowca dostawczego renault zginął na miejscu.

 

ZOBACZ: Uderzył w bariery. Tragiczny początek sezonu motocyklowego

 

Policjanci dostali zgłoszenie o czołowym zderzeniu na drodze wojewódzkiej 631 po godz. 8 rano.

 

WIDEO: Śmiertelny wypadek w Skrzeszewie. Kierowca zginął przed domem

  

Jechał na "podwójnym gazie"

Kierowca osobowego bmw został zbadany alkomatem. - Badanie wykazało, że miał 0,5 promila alkoholu w organizmie - poinformowała podkom. Justyna Stopińska z policji w Legionowie.

 

ZOBACZ: Mazowieckie: kierowca "covidowej" karetki stanie przed sądem. Miał spowodować śmiertelny wypadek

 

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący renault wykonywał manewr skrętu, a bmw manewr wyprzedzania. Na skutek wykonywania tych dwóch manewrów doszło do zderzenia - zrelacjonowała przebieg zdarzenia podkom. Justyna Stopińska.

Zginął przed domem

Kierowca renault tuż po wypadku był nieprzytomny. Zakleszczonego we wraku auta kierowcę wyciągali strażacy. - Pomimo reanimacji, która trwała kilkadziesiąt minut, 61 letni mężczyzna zmarł - informuje policja. 

 

ZOBACZ: Zielona Góra. Wypadek prywatnego samolotu. Nie żyje pilot

 

Z ustaleń dziennikarzy Polsat News wynika, że 62-letni kierowca renault chciał skręcić w lewo na swoją posesję. Bmw jechały trzy osoby, żadna nie odniosła poważnych obrażeń.

aml/grz/Polsat News, Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie