Akcjonariusze AstraZeneki przeciwni premii dla prezesa. Zarabia milion funtów miesięcznie

Biznes
Akcjonariusze AstraZeneki przeciwni premii dla prezesa. Zarabia milion funtów miesięcznie
The Kremlin, Moscow / CC-by-SA / Commons

Inwestorzy posiadający niemal 40 proc. akcji AstraZeneki protestują przeciw podwyżce premii dla prezesa. Pascal Soriot, który sprawuje tę funkcję 10. rok, może zarobić w tym roku niemal 17,8 mln funtów, czyli 92,4 mln zł. Jeśli tak się stanie, jego łączny zarobek od początku pracy przekroczy sto mln funtów, czyli średnio milion funtów (5,28 mln zł) miesięcznie.

Przeciwko tak wysokim zarobkom prezesa AstraZeneki protestowali inwestorzy, których akcje stanowią łącznie 39,8 proc. udziałów w angielsko-szwedzkiej firmie. Zatwierdzenie nowego planu wynagrodzeń wymagało zgody 50 proc. udziałowców, więc Soriot ostatecznie swoje wynagrodzenie otrzyma, przynajmniej jeśli wypełni założone dla koncernu cele biznesowe.

 

ZOBACZ: USA. Produkowali AstraZenekę, ale zmarnowali 15 mln dawek. Rząd przekazał fabrykę J&J

 

W przeciwnym razie jego wypłata może być mniejsza. Podana kwota to możliwa maksymalna wypłata obejmująca pensję podstawową, premie i udziały w firmie. Sam koncern AstraZeneka jest dziś wart ok. miliarda funtów po tym, jak we współpracy z uniwersytetem Oxfordzkim jako jeden z pierwszych opracował szczepionkę przeciw COVID-19.

Szczepionka AstraZeneca not-for-profit

Firma zdecydowała się produkować szczepionkę w czasie trwającej pandemii na zasadach not-for-profit (nie kierując się zyskiem). 98 proc. dawek przekazywanych ubogim krajom w ramach inicjatywy COVAX, to właśnie wektorowa szczepionka AZ. Preparat produkowany jest w partnerstwie z firmą w 20 zakładach na całym świecie, w tym w największej fabryce szczepionek Serum Institute of India.

 

ZOBACZ: Mołdawia otrzyma szczepionki w ramach programu Covax. To pierwszy taki przypadek w Europie

 

Na wszystkich producentów szczepionek wywierana jest jednak coraz większa presja w kierunku uwolnienia patentów, by mogły być produkowane łatwiej na potrzeby krajów ubogich i rozwijających się. AstraZeneca jest też stroną w sporze sądowym z Unią Europejską.

 

Wspólnota nie przedłużyła też zamówienia na kolejne dawki po czerwcu 2021 roku. Kolejnym problemem firmy są dyskusje o bardzo rzadkich przypadkach zakrzepów krwi u pacjentów, którzy przyjęli szczepionkę.

 

We wtorek grupa aktywistów Global Justice Now protestowała przed siedzibą firmy w Cambridge. Zarzucali jej nieprzystąpienie do programu wymiany wiedzy o COVID-19 prowadzonego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Program ten ma wspierać naukowców w poszukiwaniu nowych rozwiązań kryzysu covidowego.

Ludowa szczepionka

- Ta szczepionka została opracowana na publicznym uniwersytecie, przez naukowców pracujących za publiczne pieniądze, na bazie badań prowadzonych z publicznych środków przez 20 lat i testowana na członkach społeczeństwa. To powinna być ludowa szczepionka - nawoływała cytowana przez The Guardian Heidi Chow, zajmująca się kampaniami medycznymi w organizacji.

 

- Stworzyliśmy 20 linii produkcyjnych na całym świecie i dzielimy się własnością intelektualną i know-how z wieloma partnerami, by osiągnąć ten cel - podkreślił rzecznik AstraZeneki.

 

Przez 10 lat pracy dla AstryZeneki Pascal Soriot gruntownie zrewidował portfolio leków i potroił cenę akcji koncernu. Obecnie jest on wart sto mld funtów.

pdb/The Guardian/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie