Petarda trafiła ją w oko, nie ma winnych. "Państwo w Państwie"

Polska
Petarda trafiła ją w oko, nie ma winnych. "Państwo w Państwie"
Polsat News
"Państwo w Państwie" w niedzielę o 19:30 w Polsacie i Polsat News

Młoda kobieta straciła wzrok w jednym oku po tym, jak podczas zorganizowanego sylwestra trafiła ją petarda. Na imprezę zapraszał ksiądz, wójt i starosta. Gdy doszło do wypadku, każdy uchyla się od odpowiedzialności. Więcej o tej sprawie w 400. odcinku programu "Państwo w Państwie" w Telewizji Polsat i Polsat News w niedzielę o 19:30.

27-letnia Sylwia Czapla z okolic Jasła planowała pożegnać 2019 rok razem z rodziną. Zachęceni plakatami i ogłoszeniami w lokalnych mediach poszli oglądać pokaz fajerwerków organizowany na terenie pobliskiego sanktuarium. Już kilka tygodni wcześniej na pokaz zapraszały lokalne władze oraz ksiądz kustosz. Niestety, impreza była fatalnie zorganizowana, nie zadbano o niezbędne środki bezpieczeństwa. W pewnym momencie doszło do wypadku - petarda odbita od metalowego krzyża uderzyła Sylwię w twarz.

 

- Moja pierwsza myśl, czy to oko jeszcze tam jest. Spojrzałam na córkę, ale nic nie było widać, dosłownie cała była zalana krwią. Strasznie to wyglądało, byłam przerażona - opowiada Lucyna Czapla, matka poszkodowanej.

 

ZOBACZ: "Państwo w Państwie": deweloper oskarżony o oszustwo, 40 rodzin czeka na domy

 

Okazało się, że petarda trafiła w oko i niemalże oderwała powiekę. Potrzebna była natychmiastowa pomoc, jednak nikt z organizatorów nie zadbał o to, aby na miejscu była karetka. Rodzice sami zawieźli ranną córkę na pogotowie. Diagnoza okazała się przygniatająca. Sylwia już nigdy nie odzyska pełni wzroku w uszkodzonym oku.

 

- To całkowicie zmieniło moje życie. 27 lat widziałam normalnie, a teraz mam tylko jedno oko. Problemy ze wzrokiem to nie wszystko, muszę się powstrzymywać od wysiłku, niewiele mogę robić. Całe życie uprawiałam sport, byłam aktywna, a teraz zostały mi najwyżej spacery - opowiada Sylwia.

"Nie czujemy odpowiedzialności"


Zaraz po wypadku okazało się, że każdy umywa ręce od odpowiedzialności, a organizatora... po prostu nie było. Wójt gminy Brzyska twierdzi, że jedynie zapraszał na imprezę, ale nie brał udziału w jej przygotowaniu. Ksiądz mówi, że tylko użyczył terenu sanktuarium, aby władze świeckie mogły zrobić pokaz fajerwerków. Starostwo jasielskie z kolei odpowiada, że "z dobrego serca" sponsorowali zakup fajerwerków, ale to nie była ich impreza.

 

- Nie czujemy odpowiedzialności, bo niby dlaczego mielibyśmy czuć? Jaka jest tu wina po naszej stronie? Kupiliśmy fajerwerki i zaprosiliśmy na imprezę, ale to było standardowe działanie, nic więcej - mówi Andrzej Konopka ze Starostwa Powiatowego w Jaśle.

 

Sprawę prowadzi prokuratura, jednak mimo że mijają kolejne miesiące, wciąż nie udało się ustalić organizatora i postawić mu zarzutów. Śledczy badają również, przez kogo została wystrzelona petarda, która raniła Sylwię.

 

ZOBACZ: Pięć aut zniszczonych w karambolu. Sprawczyni bezkarna - "Państwo w Państwie"

 

- Organizator po prostu powinien się przyznać i wziąć całą odpowiedzialność na siebie. Powinni sobie przypomnieć, że są nie tylko urzędnikami, ale przede wszystkim ludźmi. A tu chodzi o życie młodej dziewczyny - mówi Lucyna Czapla.

 

Do momentu ustalenia winnego Sylwia nie może uzyskać żadnego odszkodowania. Impreza nie była ubezpieczona, więc jedynie pociągniecie do odpowiedzialności organizatora może przynieść jej jakiekolwiek środki na leczenie i rehabilitacje. Dziewczyna musiała zrezygnować też z pracy. Na co dzień zarabiała w Holandii, wypadek uniemożliwił jej powrót za granicę.

 

- To odszkodowanie się jej po prostu należy. Zniszczyli młodej dziewczynie życie. Była aktywna, pracowała, radziła sobie... A teraz siedzi w domu, nie może podjąć się żadnej pracy, jest na utrzymaniu rodziców - tłumaczy Wojciech Czapla, dziadek poszkodowanej.

Odcinek nr 400

Więcej w materiale Agnieszki Zalewskiej w niedzielę w 400. odcinku "Państwa w Państwie", jednego z najważniejszych programów interwencyjnych w Polsce, prowadzonego przez Przemysława Talkowskiego. Dziennikarze od 10 lat piętnują przypadki nadużywania prawa w relacjach: państwo-przedsiębiorca, państwo-obywatel.

 

ZOBACZ: Uwodziła mężczyzn i pozostawiała ich z długami. "Państwo w Państwie" o 19:30

 

Pierwsze wydanie programu widzowie Polsatu i Polsat News mogli zobaczyć 9 października 2011 roku. "Państwo w Państwie" w ciągu dekady zyskało ogromną popularność. Dzięki działaniom dziennikarzy m.in. dokonano istotnych zmian w przepisach, uchylono wadliwe decyzje urzędników, a dziesiątki spraw przeznaczono do ponownego rozpatrzenia. Za swoją pracę redakcja "Państwa w Państwie" była wielokrotnie nagradzana m.in. wyróżnieniem honorowym Nagrody Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego, główną nagrodą XIV edycji Konkursu im. Władysława Grabskiego, a także "Złotą Wagą" Naczelnej Rady Adwokackiej czy nagrodą "Wolności słowa" i Grand Press 2012 w kategorii Publicystyka.

 

400. odcinek programu "Państwo w Państwie" będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę, 9 maja, tradycyjnie o godzinie 19:30 w Telewizji Polsat i Polsat News oraz na Ipla.tv.

 

Jesienią program będzie obchodził swoje 10-lecie.

 

prz/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie