CKE o przeciekach matur: dowody m.in. z Google'a. MEiN: doniesienia medialne
Jesteśmy w trakcie przygotowania zawiadomienia o przeciekach z matur. Jutro złożymy doniesienie na policję – powiedział we wtorek dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

- Na naszą skrzynkę mailową dostaliśmy kilka jednakowych informacji: skany z Google Trends, na których jest pokazane, że dziś po godzinie 7.30 poszukiwana była fraza "ambicje Lalka", czyli słowa klucze z jednego z wypracowań – wyjaśnił dyrektor CKE.
Wątpliwości rozstrzygnie policja
Zaznaczył, że trudno potwierdzić wiarygodność tej informacji. - Na podstawie tej informacji trudno na razie powiedzieć, czy był przeciek, czy nie. Mamy wątpliwości, więc przekazujemy sprawę do wyjaśnienia policji – powiedział.
ZOBACZ: Matury w tym roku zweryfikują nie tylko wiedzę, ale wpływ pandemii na młodych
Zapewnił, że egzaminy maturalne przebiegają spokojnie. - Szkoły były bardzo dobrze przygotowane, żeby przeprowadzić egzamin, a nauczyciele stanęli na wysokości zadania, żeby nawet w tych trudnych czasach egzamin przeprowadzić bezpiecznie – powiedział.
Informacje o możliwym przecieku dotyczącym egzaminu z języka polskiego to doniesienia medialne, które wymagają szczegółowej weryfikacji ze strony odpowiednich służb – tak skomentowała dla PAP rzeczniczka MEiN informacje o ewentualnym przecieku maturalnym.
We wtorek rano egzaminem pisemnym z języka polskiego na poziomie podstawowym rozpoczęły się matury. Jest on obowiązkowy dla wszystkich maturzystów. Po jego zakończeniu portal Interia.pl podał informację, że mogło dojść do przecieku treści egzaminu.
- Uprzejmie informuję, że dotarły do nas informacje o potencjalnym przecieku dotyczącym egzaminu z języka polskiego. To doniesienia medialne, które wymagają szczegółowej weryfikacji ze strony odpowiednich służb. W takiej sytuacji dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej składa zawiadomienie na policję, aby wyjaśnić sprawę – tak skomentowała dla PAP informację rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji i Nauki Anna Ostrowska.
Nowe zabezpieczenia na maturze
Poinformowała też, że w tym roku wprowadzono zmiany w procedurze wydawania i przyjmowania arkuszy.
- Obecnie dyrektorzy szkół muszą przyjmować arkusze w towarzystwie drugiego członka zespołu egzaminacyjnego. A wydając je przewodniczącym zespołów nadzorujących, mają obowiązek pokazać list przewozowy członkom zespołu i przedstawicielowi uczniów. W liście jest informacja, ile dokładnie pakietów zostało dostarczonych do danej szkoły. Osoby, które uczestniczą w przekazaniu arkuszy, muszą na piśmie potwierdzić tę liczbę pakietów – podała.
Matur nie zakłóciły również mailowe doniesienia o rzekomym podłożeniu w kilku szkołach ładunków wybuchowych.
ZOBACZ: 14-latka zgłosiła gwałt. Historię wymyśliła. "To był żart"
- Dyrektorzy podjęli decyzje o ewakuacji uczniów. Po sprawdzeniu okazało się, że żadnego ładunku nigdzie nie było. Policja oceniła informacje przesłane mailem, że są "niskiej wiarygodności". Zdający powrócili do rozwiązywania egzaminów i wszędzie zostały przeprowadzone, niekiedy tylko z opóźnieniem – powiedział Smolik.
Matury w reżimie sanitarnym
Dyrektor CKE wskazał, że egzaminy odbywają się w reżimie sanitarnym. - Zasady zostały opracowane przez CKE wspólnie z ministerstwem edukacji i zatwierdzone przez GiS. Opublikowane zostały w kwietniu. Nie odbiegają znacząco od tych, które obowiązywały w ubiegłym roku i od wytycznych, które obowiązywały przy przeprowadzaniu egzaminów zawodowych w styczniu i lutym tego roku – powiedział.
Matury rozpoczęły się po godz. 9.00 dla ok. 271 tys. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących i techników obowiązkowym pisemnym egzaminem z języka polskiego na poziomie podstawowym. Pisemna sesja egzaminacyjna potrwa do 20 maja. Sesja egzaminów ustnych rozpocznie się 19 maja, potrwa do 21 maja.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej