Brytyjska służba specjalna zatrudnia dyslektyków. Tłumaczy, w czym są lepsi

Technologie
Brytyjska służba specjalna zatrudnia dyslektyków. Tłumaczy, w czym są lepsi
Adrian Pingstone / PD / Commons
GCHQ odchodzi od tradycyjnego wizerunku agencji szpiegów

GCHQ, czyli brytyjska Rządowa Kwatera Główna Komunikacji - agencja odpowiedzialna za przekazywanie informacji, w tym łamanie kodów i szyfrów, ma nietypowych pracowników. Jak się okazuje, w szeregach praktykantów agencji czterokrotnie częściej niż gdzie indziej zdarzają się osoby z dysleksją.

GCHQ to brytyjska służba specjalna zajmująca się zbieraniem i oceną informacji pochodzących z rozpoznania promieniowania elektromagnetycznego wykorzystywanego w telekomunikacji. Zaczynała ją pod nazwą Rządowa Szkoła Kodów i Szyfrów i w tej roli występuje od początku swojego istnienia. Do jej największych sukcesów należy złamanie szyfru niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma w czasie drugiej wojny światowej. Pracami nad tym osiągnięciem dowodził wówczas wybitny matematyk i pionier współczesnej informatyki Alan Turing. Był dyslektykiem.

GCHQ stawia na dyslektyków

Dziś agencja przyznaje, że wśród jej praktykantów znajduje się cztery razy więcej  osób z dysleksją niż w programach innych organizacji. Twierdzi, że to skutek poszukiwania i rekrutowania osób, których mózgi przetwarzają informacje "inaczej".

 

ZOBACZ: Szpiedzy wchodzą na Instagram. Po pierwszym zdjęciu MI5 przybyło 50 tys. fanów

 

Chodzi o to, informuje GCHQ, że osoby z dysleksją mają cenną umiejętność dostrzegania wzorców, których inni nie zauważają. - Szukamy ludzi, którzy potrafią dostrzec coś, co jest nie na miejscu, na dużym obrazku. Takich, którzy mają dobrą świadomość wizualną i potrafią dostrzec anomalie - powiedział Jo Cavan, dyrektor strategii, polityki i zaangażowania w GCHQ.

 

Cavan podkreśla, że w swojej stuletniej historii jego pracodawca potrafił docenić osoby neuronietypowe. Jako przykład podaje dyslektyka Alana Turinga. Jednak teraz, po marcowej publikacji zintegrowanego raportu nt. wywiadu, obronności i spraw zagranicznych Zjednoczonego Królestwa, zmiany przyspieszą.

Więcej cyberbezpieczeństwa

Agencja GCHQ będzie odpowiedzialna w większym stopniu za cyberobronę i cyberbezpieczeństwo, a to sprawi, że umiejętności analityczne dyslektyków będą jeszcze większym atutem. Jak podkreśla dziennik "The Guardian", przekaz od agencji zbiega się w czasie z szerszą dyskusją na temat dyslektyków w szkole i w pracy.

 

ZOBACZ: Sprawdź, jak to jest mieć dysleksję

 

Jedna z analityczek GCHQ przyznała w podcaście "Made by Dyslexia", że częściowo zawdzięcza karierę swojej nietypowości. Eksperci przyznają, że często gorsze wyniki osób z dysleksją wynikają z tego, że za duży nacisk w edukacji i rekrutacji pracowników kładziony jest na zestandaryzowane testy. Tymczasem osoby z dysleksją nie mają standardowych sposobów myślenia.

 

GCHQ promuje się jako pracodawca sprzyjający neuronietypowości. Proces rekrutacyjny agencji pozwala np. kandydatom przynosić na spotkanie mapy pamięciowe, korzystać z dodatkowego czasu na przygotowanie odpowiedzi na pytania, a sama firma szkoli pracowników ze świadomości neuronietypowości i oferuje wsparcie.

pdb/The Guardian/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie