Ptasia grypa. Grzebowisko martwych ptaków pod Mławą. Mieszkańcy i radni protestują

Polska
Ptasia grypa. Grzebowisko martwych ptaków pod Mławą. Mieszkańcy i radni protestują
zdjęcie ilustracyjne, Pixabay/JamesDeMers
Mieszkańcy nie wykluczają strajku okupacyjnego

Podczas nadzwyczajnej sesji radnych gminy Lipowiec Kościelny pod Mławą przyjęto w poniedziałek uchwałę sprzeciwiającą się uruchomieniu tam grzebowiska dla drobiu padłego na północnym Mazowszu w wyniku ptasiej grypy. Przeciwko utylizacji tam martwych ptaków protestują mieszkańcy tej miejscowości.

Jak poinformował mazowiecki lekarz weterynarii, na wtorek planowane są narady, podczas których dyskutowana ma być możliwość zorganizowania grzebowiska dla drobiu padłego w wyniku ptasiej grypy na jednym z terenów wojskowych.

 

- Dzisiaj odbyła się nadzwyczajna sesja rady gminy. Podjęto uchwałę o kategorycznym sprzeciwie mieszkańców wobec próby otwarcia tutaj grzebowiska – powiedział w poniedziałek wójt Lipowca Kościelnego Jarosław Goschorski. Podkreślił, że uchwała została przyjęta jednogłośnie przez wszystkich obecnych radnych – w sesji brało udział 13 radnych; dwóch nie mogło być obecnych ze względów służbowych.

Mieszkańcy będą strajkować 

Jak dodał wójt Lipowca Kościelnego, mieszkańcy tej miejscowości zebrali dotychczas ponad 400 podpisów w proteście przeciwko uruchomieniu grzebowiska dla padłego drobiu – we wtorek planują dostarczenie swego stanowiska wraz z zebranymi podpisami do starostwa powiatowego w Mławie. Nie wykluczają jednocześnie rozpoczęcia strajku okupacyjnego w miejscu, gdzie planowane jest utworzenie grzebowiska.

 

ZOBACZ: Ptasia grypa na Lubelszczyźnie. "Trzeba będzie uśmiercić do 40 tys. sztuk drobiu"

 

Goschorski przekazał, że samorząd gminy Lipowiec Kościelny przesłał stanowisko sprzeciwiające się utworzeniu tam grzebowiska dla martwego drobiu do różnego rodzaju instytucji, w tym do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – wcześniej, w ubiegłym tygodniu, stanowisko takie wysłał do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

 

- Uzupełniliśmy dzisiaj pisma i wysłaliśmy do wszystkich instytucji, które mogą być decyzyjne czy opiniotwórcze w sprawie. Wyjaśniliśmy i rozszerzyliśmy swe argumenty – wyjaśnił wójt Lipowca Kościelnego. Przypomniał, że głównym powodem sprzeciwu jest lokalizacja grzebowiska powyżej ujęcia wody przy odległości ok. 400 metrów i gruncie charakteryzującym się przepuszczalnością, a także bliska odległość zabudowań – ok. 100 metrów od najbliższego budynku mieszkalnego.

Grzebowisko pilnie potrzebne

W ocenie Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii Pawła Jakubczaka, grzebowisko dla drobiu padłego na północnym Mazowszu w wyniku ptasiej grypy jest pilnie potrzebne. Jego zdaniem, lokalizacja grzebowiska na terenie Lipowca Kościelnego, gdzie zgłosił się przedsiębiorca oferujący teren o powierzchni 3 ha w wyrobisku po kopalni żwiru, umożliwiłaby pomieszczenie martwego ptactwa z całej epizoocji, czyli z terenów północnej części regionu, wokół Żuromina i Mławy, gdzie występuje ptasia grypa.

 

ZOBACZ: Grypa atakuje. Tylko na Mazowszu ponad 241 tys. zgłoszeń

 

- Mamy bardzo dużo zabitego ptactwa, które zalega na fermach. Potrzebne jest nam pilnie grzebowisko. Jest ono absolutnie konieczne – mówił kilka dni temu mazowiecki lekarz weterynarii. Zwracał przy tym uwagę, że martwe, rozkładające się ptaki w kurnikach na niektórych fermach zalegały już wtedy około tygodnia.

 

- Sytuacja jest trudna. Jeżeli chodzi o Lipowiec Kościelny na razie sprawa została zamrożona. Trudno sobie wyobrazić, żeby ona wróciła, bo także sam przedsiębiorca, zrażony tą całą sytuacją, nie będzie chyba podejmował dalszych kroków" – powiedział w poniedziałek PAP Jakubczak.

Rozmowy z MON-em

Dodał, że poniedziałkowa uchwała rady gminy Lipowiec Kościelny jest kolejnym tego typu stanowiskiem samorządów sprzeciwiających się lokalizacji grzebowiska – wcześniej podobne stanowisko zajął powiat żuromiński. Zaznaczył, że liczba pierwotnych ognisk ptasiej grypy rośnie, a obecnie jest ich w regionie ponad 80, przy czym kwestia utylizacji dotyczy nie tylko martwego drobiu, gdyż w niedalekiej przyszłości obejmie także setki miliony jaj, które są składowane obecnie na fermach, również tam, skąd padły drób został już usunięty.

 

- Wywozimy martwe ptaki do zakładów przetwórczych, to co możemy w tej chwili, ale odstaw jest niestety bardzo mało – powiedział mazowiecki lekarz weterynarii. Jak wyjaśnił, zakłady przetwórcze kategorii drugiej, które odbierały wcześniej znaczne ilości tych odpadów, "są obecnie zasypane surowcem, który odbierają na niskim poziomie".

 

Jakubczak przyznał, że wojewoda mazowiecki wystąpił do Ministra Obrony Narodowej "o przekazanie jakiś terenów wojskowych, które mogłyby być właściwymi do tego, żeby takie grzebowisko, posadowić". - Jutro będą odbywały się jeszcze dyskusje i narady w tym zakresie. Być może wtedy też będzie ogłoszona decyzja odnośnie tego, czy i gdzie martwy drób wyjedzie z Żuromina i Mławy – zaznaczył.

dsk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie