Seniorzy zabrali niewybuch do ogródka. Byli nieświadomi niebezpieczeństwa

Świat

Nieświadoma niebezpieczeństwa starsza para zabrała do swojego ogródka niewybuch, który był poszukiwany przez policję. Niecodzienną historię zrelacjonowały lokalne media.

Niewybuch pocisku artyleryjskiego, zardzewiały, leżący na ziemi wśród liści i patyków.
Politie Oldenzaal/Facebook
Holandia: para starszych osób zabrała niebezpieczny niewybuch do swojego ogródka

W piątkowe popołudnie przechodzień zauważył pocisk leżący na ulicznej ławce w niewielkiej miejscowości De Lutte. Znalazca zrobił zdjęcie i udał się na policję. Ku zdziwieniu funkcjonariuszy, którzy natychmiast przybyli na miejsce, okazało się, że niewybuch zniknął.

 

ZOBACZ: Grzybiarze przynieśli niewybuchy do komendy policji

 

Cytowana przez dziennik rzeczniczka miejscowej policji Chantal Westerhoff, która oglądała zdjęcie powiedziała, że "prawdopodobnie jest to pocisk z okresu II wojny światowej".

 

 

Uznali, że będzie im pasował do ogródka

Tajemnicze zniknięcie niewybuchu wyjaśniło się w sobotę wieczorem. Jak poinformował na swojej stronie dziennik "Algemeen Dagblad" pocisk zabrała starsza para z miasta Enschede.

 

Staruszkowie uznali, że będzie im świetnie pasował do domowego ogródka i nieświadomi grożącego im niebezpieczeństwa, zapakowali go do bagażnika samochodu i odjechali.

 

ZOBACZ: Staruszka znalazła granat, wyczyściła go i... ustawiła jako ozdobę

 

Po informacji podanej w mediach przez policję, że pocisk jest niebezpieczny i może w każdej chwili eksplodować, zdecydowali się oddać swój łup.

 

Przybyła na miejsce policja zabrała niewybuch i przewiozła go do bazy lotniczej w Twente, gdzie został zdetonowany.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ms / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie