Karetka nie przejechała przez śnieg. Mimo pomocy strażaków pacjent zmarł

Polska
Karetka nie przejechała przez śnieg. Mimo pomocy strażaków pacjent zmarł
Faceboo.com/OSP Tymbark
Na miejsce wysłany został terenowy Land Rover Ochotniczej Straży Pożarnej w Tymbarku.

Karetka z ratownikami, którzy jechali do nieprzytomnego 56-latka z nagłym zatrzymaniem krążenia, utknęła niedaleko Limanowej (woj. małopolskie) na nieodśnieżonej drodze. Na miejsce medycy dotarli autem terenowym strażaków, ale na pomoc było już za późno. Mężczyzna zmarł.

Pomoc wezwała rodzina 56-letniego mężczyzny ze wsi Podłopień niedaleko Limanowej (woj. małopolskie), u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

 

Wezwany do nieprzytomnego pacjenta ambulans z Limanowej utknął na stromej, nieodśnieżonej drodze - podał portal limanowa.in.

 

ZOBACZ: Kobieta zmarła na schodach szpitala. "Tak to bywa, nic wam na to nie poradzę"

 

Ratowników medycznych na miejsce dowieźli samochodem terenowym Land Rover strażacy z OSP Tymbark, którzy dotarli po siedmiu minutach od wezwania. Na miejscu wraz z ratownikami strażacy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. "Pomimo wysiłków ratowników pacjent zmarł" - podała OSP Tymbark.

 

WIDEO: Karetka zatrzymana przez śnieg. Pacjent zmarł mimo pomocy terenowego auta strażaków

  

- Ze względu na warunki terenowe dotarcie do niektórych domostw jest bardzo trudne nawet w okresie letnim. Po intensywnych opadach śniegu karetka nie była w stanie dotrzeć do poszkodowanego - powiedział Polsat News mł. bryg. inż. Wojciech Frączek, komendant powiatowy państwowej Straży Pożarnej w Limanowej.

 

W tym roku strażacy pomagali ratownikom medycznym w dotarciu do trudno dostępnych lokalizacji dwanaście razy.

hlk/grz/Polsat/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie