"W kwietniu dotrze do nas 5,5 mln szczepionek; w maju - 9 mln". Podano termin kolejnych rejestracji

Polska
"W kwietniu dotrze do nas 5,5 mln szczepionek; w maju - 9 mln". Podano termin kolejnych rejestracji
Polsat News
Premier RP Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej

- Do końca kwietnia zostaną zaszczepieni wszyscy chętni powyżej 60. roku życia - zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Jak mówił, w maju dotrze do nas nawet 9 mln szczepionek, a w kwietniu już mamy potwierdzone około 5,5 mln. 12 kwietnia ruszają kolejne rejestracje.

Szef rządu odwiedził w czwartek punkt szczepień przeciw COVID-19 w Skierniewicach (woj. łódzkie). - Zdecydowaliśmy się zwiększyć naszą przepustowość co do szczepień, a to dlatego, że nasza presja na Komisję Europejską, na Unię Europejską ma sens – powiedział Morawiecki.

 

ZOBACZ: Burmistrz Halle zaszczepił się poza kolejnością. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków

 

- Już w maju dotrze do nas być może nawet 9 mln szczepionek, a w kwietniu już mamy potwierdzone ok. 5,5 miliona i cały czas czekamy na potwierdzenie kolejnego, być może nawet 1,5 mln, czyli by było to w samym kwietniu 7 mln szczepionek – poinformował premier.

 

Wideo: konferencja premiera Mateusza Morawieckiego i szefa KPRM Michała Dworczyka

  

"Mamy się czym pochwalić"

 

- Mamy w procesie szczepień się czym pochwalić, widzimy, że ten proces działa w Polsce dobrze, ale chcemy i tak zwiększyć jeszcze zakres jego powszechności - powiedział premier Morawiecki.

 

Jak dodał, będą wykorzystywane m.in. sale sportowe, ośrodki szkolne, remizy strażackie. - W każdym powiecie jak najbliżej każdego obywatela musi być dostępność szczepień. Zapewnimy jako rząd to, by każdy mógł zaszczepić się praktycznie jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania - zaznaczył szef rządu.

 

- To jest cel, który cały zespół pracujący nad procesem szczepień otrzymał ode mnie, otrzymał od rządu. Skupiamy się teraz na tym - oświadczył.

 

 

Premier wyraził też przekonanie, że "na tej drodze już za kilka tygodni, w maju odnotujemy naprawdę gwałtowne przyrosty liczby osób zaszczepionych, a wraz z tym coraz skuteczniejszą walkę z koronawirusem".

 

"Dodatkowe środki na punkty szczepień"

 

- Rząd zdecydował się na przekazanie dodatkowych środków na stworzenie punktów szczepienia powszechnego. Powszechnego, ponieważ to jest dla nas główny kierunek walki z wirusem. Chcemy doprowadzić do tego, żeby w powszechny sposób Polacy zostali w jak najkrótszym czasie zaszczepieni – powiedział Morawiecki.

 

Zadeklarował ponadto, że do końca kwietnia zostaną zaszczepieni wszyscy chętni powyżej 60 lat.

 

- Podkreślam też wagę tego, żeby zgłaszać się do szczepień. Szanowni państwo, proces jest bardzo prosty: krótki telefon, albo przez internet, albo przez zgłoszenie osobiste do pilnego szczepienia, gdyż w ten sposób widzimy bardzo wyraźnie, że walka z wirusem jest skuteczna – przekonywał Morawiecki.

 

ZOBACZ: Ministerstwo Zdrowia: rekord zgonów to wynik raportów ze Świąt Wielkanocnych

 

- Za 40 minut mam rozmowę z Ursulą von der Leyen, przewodniczącą Komisji Europejskiej. Będę po raz kolejny rozmawiał z nią, z kierownictwem Unii Europejskiej o tym, żeby tych szczepionek do Polski przyjechało jak najwięcej – powiedział premier w czasie wizyty w punkcie szczepień w Skierniewicach (woj. łódzkie).

 

Zapowiedział, że "w każdym powiecie będzie przynajmniej jeden duży, populacyjny punkt szczepień powszechnych”. Mają się one mieścić np. w halach sportowych, ośrodkach szkolnych i remizach strażackich. Podkreślił, że rząd zapewni finansowanie procesu szczepień i zakupu szczepionek. - Rząd tworzy również nowe miejsca po to, żeby uprzedzić te dodatkowe szczepionki, które do nas przybędą – powiedział.

 

Będą paszporty covidowe?

 

Morawiecki był pytany na konferencji prasowej, na jakim etapie są rozmowy w UE nad tzw. paszportem covidowym oraz kiedy będziemy mogli podróżować po Europie z takim certyfikatem.

 

- Te rozmowy na poziomie UE prowadzone są na etapie wstępnym, ponieważ z jednej strony chcemy zapewnić możliwość podróży i przemieszczania się w sposób bezpieczny dla obywateli. Ale z drugiej strony nie ma jeszcze w Europie, w całej UE takiej sytuacji, że zaszczepić się może każdy, kto chce - powiedział szef rządu.

 

Więc - jak mówił - w grę wchodzą "stojące ze sobą w pewnej kolizji, konflikcie dwa obszary, dwie zmienne".

 

- I dlatego dyskutujemy o tym w UE, wiem, że np. Dania jest bardzo zaawansowana w swoich planach w tym zakresie. My chcemy jednak postępować zgodnie przede wszystkim z rytmem dostępnych szczepionek, a po drugie uwzględniać również fakt, że nie wszyscy ludzie mogą się zaszczepić w szczególności na tym etapie procesu szczepienia, na którym się znajdujemy - zaznaczył Morawiecki

 

Ile osób zapisało się na szczepienia? 

 

Szef KPRM na konferencji prasowej w Skierniewicach przypomniał, że do końca II kwartału planowane jest wykonanie 20 mln szczepień. Dodał jednocześnie, że do końca sierpnia wszystkie osoby chętne powinny być zaszczepione przynajmniej pierwszą dawką.

 

Dworczyk podkreślił, że nadrzędną sprawą jest zaszczepienie osób powyżej 60 lat, które najciężej przechodzą covid.

 

- W ramach akcji informacyjnej, którą cały czas prowadzimy, od ostatniego poniedziałku, czyli przez ostatnie kilka dni, zgłosiło się i zarejestrowało na konkretne terminy blisko 600 tys. osób powyżej 60. roku życia – przekazał.

 

Zaapelował do osób z tej grupy wiekowej o dalsze zgłaszanie się do szczepień.

 

ZOBACZ: Na stacjach metra i stadionie Legii. Warszawa otwiera masowe punkty szczepień

 

Szef KPRM przypomniał, że 12 kwietnia rusza rejestracja osób urodzonych w 1962 r. - Od północy uruchomione zostaną zapisy, dzięki platformie internetowej, a od szóstej rano także przez infolinię – zapowiedział.

 

Dodał, że każdego kolejnego dnia będą uruchamiane zapisy dla kolejnych roczników.

 

Pełnomocnik rządu ds. szczepień był pytany, czy w najnowszych dostawach pojawi się jednodawkowa szczepionka Johnson&Johnson, jeśli tak - to w jakich ilościach i czy może to przyspieszyć proces szczepień.

 

Dwie kolejne dostawy szczepionek

 

- Po 18 kwietnia spodziewamy się dwóch dostaw, jeszcze do końca tego miesiąca, w liczbie trzystu kilkudziesięciu tysięcy szczepionek. Te szczepionki będą przede wszystkim wykorzystywane przez punkty wyjazdowe do osób chorych czy obłożnie chorych - takich, które same nie mogą dotrzeć do punktu szczepień- odpowiedział szef KPRM.

 

- Jeżeli będzie tych szczepionek przybywać zgodnie z deklaracjami producenta, wtedy zostaną również dołączone do punktów i udostępnione w tych zwykłych punktach szczepień, których mamy ponad 6,5 tysiąca w kraju - dodał Dworczyk.

 

- Musimy być elastyczni w tym procesie, bo tu jest bardzo wiele zmiennych. Jedną zmienną, na którą rząd nie ma do końca niestety wpływu, jest dostarczanie szczepionek do Polski. Drugą zmienną jest samo zainteresowanie w poszczególnych grupach wiekowych - powiedział szef KPRM.

 

ZOBACZ: Papież apeluje o "solidarność szczepionkową". "Nikt nie uratuje się sam"

 

Przypomniał też, że w najbliższy poniedziałek, czyli 12 kwietnia, zapisywać na szczepienie będą mogły się osoby w wieku 59 lat (rocznik 1962).

 

- Potem możemy trochę przyspieszać albo trochę spowalniać, w zależności od tego, jak będzie duże zainteresowanie rejestracją i jak będą się wywiązywali producenci szczepionek z tych zadeklarowanych do Polski dostaw - zaznaczył.

 

W harmonogramie przyjęto, że od 12 kwietnia codziennie uruchamiane będą zapisy dla kolejnych roczników, począwszy od rocznika 1962, czyli dla osób, które nie dokonały na początku roku zgłoszenia swojej gotowości do szczepień. Proces ten potrwa do 24 kwietnia, kiedy zapisywać się będzie mógł rocznik 1973.

 

Szczepienia w aptekach i zakładach pracy

 

W tej chwili na szczepienia rejestrują się osoby w wieku 40-59 lat, które wypełniły takie zgłoszenie w styczniu, lutym lub marcu. Równolegle trwa szczepienie osób w wieku 60 lat i powyżej.

 

Dworczyk zaznaczył, że w II kwartale szczepić się będzie można w nowo powstałych punktach szczepień np. aptekach, zakładach pracy.

 

- W każdym powiecie będzie szpital, który prowadzi na dużą skalę szczepienia, ale też w każdym powiecie będzie też co najmniej jeden punkt powszechnych szczepień (...) Uruchamiamy też punkty drive-thru, w zakładach pracy, w aptekach i POZ - zaznaczył.

 

Szef KPRM podał, że 15 kwietnia uruchomiony zostanie pierwszy pilotaż punktów drive-thru, a 20 kwietnia ruszą pierwsze punkty szczepień powszechnych. Z kolei 23 kwietnia rozpoczną się szczepienia prowadzone przez indywidualnych ratowników i pielęgniarki, w maju ruszą szczepienia w aptekach, a na przełomie maja i czerwca - w zakładach pracy.

 

- Dziś jesteśmy na etapie przygotowań. Przygotowujemy infrastrukturę, procedury, wszystkie rozwiązania organizacyjne, ale jeszcze nie możemy wykorzystać tego w stu procentach. Dlaczego? Dlatego, że cały czas mamy za mało szczepionek. Ale przygotowujemy się w taki sposób, że jak te szczepionki do Polski dotrą, nie będziemy już myśleć o zorganizowaniu nowych punktów, form, procedur, tylko od razu zaczniemy szczepić maksymalnie dużą liczbę osób – powiedział.

 

Kiedy zakończenie rejestracji dla kolejnych roczników?

 

Szef KPRM pytany był w czwartek na konferencji prasowej jak będzie wyglądało otwarcie Narodowego Programu Szczepień bez podziału na roczniki, jak obecnie.

 

- Mamy nadzieję, że w kwietniu, najdalej w maju zakończymy możliwość rejestracji dla kolejnych roczników, a potem będą te szczepienia już absolutnie powszechne i dostępne dla każdego w różnych formach - powiedział Dworczyk.

 

Dlatego też - podkreślił - "mówimy o tym, że w czerwcu ruszą szczepienia również w zakładach pracy i te wszystkie formy, które omawialiśmy, będą już funkcjonowały". - I tak będzie również w trzecim kwartale - podkreślił szef KPRM.

 

- Z czasem zapewne szczepionka przeciw Covid-19 będzie tak powszechna i łatwo dostępna, jak inne szczepionki. W związku z tym, wtedy po prostu każdy będzie zapisywał się dowolnie wobec swojego uznania, ale na to musimy jeszcze chwile zaczekać - zaznaczył Dworczyk.

 

- Na razie musimy ten proces prowadzić w sposób bardzo uporządkowany, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, gdzie zanim seniorzy albo osoby powyżej 60. roku życia przyjmą szczepionkę, szczepiły się osoby dwudziestoletnie, czy trzydziestokilkuletnie - dodał szef KPRM.

 

"Niech władze Warszawy skupią się na rozwijaniu punktów szczepień"

 

Dworczyk został zapytany o zapowiedź władz Warszawy, które zadeklarowały, że chcą szczepić tygodniowo 80 tys. osób.

 

Szef KPRM wskazywał, że w Warszawie działa obecnie 285 punktów szczepień i do tej pory wykonano ponad pół miliona szczepień. - Natomiast mogłyby wykonać o wiele, wiele więcej, dlatego że przecież jest kwestia dostępu szczepionek (...). Gdyby te 285 punktów szczepień miało więcej szczepionek, to mogłyby prowadzić szczepienia na o wiele większą skalę - mówił.

 

Wskazywał, że w samym szpitalu na Stadionie Narodowym wykonano do tej pory ponad 80 tys. szczepień.

 

Dworczyk przekazał, że Warszawa jest w tej chwili podmiotem prowadzącym dla około 60 z 285 punktów szczepień i wykonano w nich około 60 tys. szczepień. - Dobrze, by władze Warszawy, jak mają zasoby i możliwości, skupiły się na rozwijaniu tych punktów, a decyzje o tym, gdzie będą powstawały nowe i dodatkowe punkty będzie podejmował Narodowy Fundusz Zdrowia, bo tam jest największa wiedza, tam jest największa baza danych i świadomość tego, gdzie i jakie są potrzeby - powiedział Dworczyk.

 

Minister zwrócił się też do polityków opozycji i publicystów. - Tu nie chodzi o jakieś przepychanki, czy jakieś wyścigi. Chodzi o to, żebyśmy stworzyli możliwość wszystkim Polakom jak najszybszego zaszczepienia się - powiedział szef KPRM.

 

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała w środę, że władze Warszawy planują szczepić ok. 80 tys. mieszkańców tygodniowo. Zdaniem wiceprezydent, docelowo w stolicy jest możliwość szczepienia tygodniowo 150-200 tys. mieszkańców.

 

"Własny sposób na niewykorzystane szczepionki"

 

Na konferencji prasowej Dworczyk odpowiadał na pytanie o sposób na niewykorzystane szczepionki. Zauważył, że "Polska jest jednym z krajów, które najefektywniej wykorzystują szczepionki, czyli liczba zutylizowanych jest bardzo niewielka w porównaniu ze wszystkimi naszymi partnerami w Unii Europejskiej".

 

Ale – wskazał – im więcej będzie punktów szczepień, dostarczanych szczepionek i więcej wykonywanych szczepień, tym więcej może być nieoczekiwanych sytuacji.

 

Dlatego – poinformował Dworczyk – "w ciągu kilku najbliższych dni przedstawimy rozwiązanie". - Będziemy chcieli wykorzystać doświadczenia belgijskie i izraelskie i stworzymy nasz własny – w naszym przekonaniu – najbardziej efektywny model – powiedział.

 

O sposobach Belgii i Izraela, na to, by marnowało się jak najmniej szczepionek Dworczyk mówił we wtorek. - Jest np. wariant belgijski, gdzie powszechne jest robienie zapasowych kolejek osób gotowych do szczepienia, mamy też wariant izraelski, gdzie w ciągu ostatniej godziny czy dwóch prowadzenia szczepień przez punkt można było się ustawić w kolejce na zasadzie "może ktoś się nie zaszczepi i zostanie szczepionka, to my się zaszczepimy" – tłumaczył wówczas

msl/Polsat News/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie