Ostrów Wielkopolski. 59-latek spadł ze schodów podczas szarpaniny. Sąsiad skazany

Polska
Ostrów Wielkopolski. 59-latek spadł ze schodów podczas szarpaniny. Sąsiad skazany
Pixabay
Sąd orzekając wyrok wziął pod uwagę różne okoliczności. Te obciążające to m.in fakt, że oskarżony w chwili czynu był nietrzeźwy

61-latek został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci 59-letniego sąsiada na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. - Sąd nie ma wątpliwości co do winy oskarżonego - powiedziała w piątek podczas ogłoszenia wyroku sędzia Beata Kośmieja. Przyczyną śmierci była źle wykonana reanimacja.

Do zdarzenia doszło w maju ub. roku w bloku przy ulicy Paderewskiego w Ostrowie Wlkp. W sobotni wieczór na klatce schodowej spotkali się sąsiedzi - 59-latek i 61-latek. Ten pierwszy wracał z ogródków działkowych ze swoją partnerką i jej psem.

 

Między mężczyznami doszło do kłótni o psa. Podczas szarpaniny 59-latek spadł ze schodów i zmarł. Pomimo reanimacji podjętej przez sąsiada, nie udało się go uratować. Policjanci zatrzymali Zdzisława G. Sprawą zajęła się prokuratura.

 

- Mężczyznę oskarżono o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu i nieumyślne spowodowanie śmierci - powiedział wówczas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

 

ZOBACZ: Błyskawiczna reanimacja w Gdańsku. Pasażer i kierowniczka pociągu uratowali mężczyznę

 

Wyniki sekcji zwłok pozwoliły ustalić mechanizm i bezpośrednią przyczynę śmierci. Biegli stwierdzili, że nie był nią upadek, lecz uduszenie się w wyniku udławienia.

 

Oskarżony w chwili czynu był nietrzeźwy

 

- Okazało się, że Zdzisław G. przyczynił się do tego poprzez niewłaściwe reanimowanie sąsiada - powiedział Meler.

 

Oskarżony chciał dobrowolnie poddać się karze, ale nie zgodziły się na to partnerka i dwie córki zmarłego. W sądzie 61-latek przeprosił najbliższych zmarłego. - Żałuję tego, co się stało. I jeszcze raz przepraszam - powiedział.

 

Oskarżony został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Mężczyzna ma też zapłacić 10 tysięcy złotych nawiązki dla konkubiny zmarłego, po 5 tysięcy zł dla córek oraz 20 tysięcy zł grzywny.

 

- Sąd orzekając wyrok wziął pod uwagę różne okoliczności. Te obciążające to m.in fakt, że oskarżony w chwili czynu był nietrzeźwy. Miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Te łagodzące to dotychczasowa niekaralność, a także fakt, że przed sądem oskarżony przeprosił bliskich pokrzywdzonego - powiedziała sędzia Kośmieja.

 

Wyrok nie jest prawomocny.

emi / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie