Niemowlę było sine, nie oddychało. Reanimacja w centrum rozrywki [WIDEO]

Polska
Niemowlę było sine, nie oddychało. Reanimacja w centrum rozrywki [WIDEO]
Freestyle Park Chorzów
Dramatyczną akcję uchwyciły kamery monitoringu.

Ośmiomiesięczna dziewczynka przestała oddychać podczas wizyty w chorzowskim centrum rozrywki. Na pomoc ruszyli pracownicy ośrodka, którzy - myśląc, że dziecko się zakrztusiło - w pierwszej kolejności zaczęli je obracać i uderzać w plecy. Gdy nic to jednak nie dało, przystąpili do reanimacji. Zobacz wideo z monitoringu.

Do zdarzenia doszło w chorzowskim rodzinnym centrum sportowym. Jedna z klientek zorientowała się, że jej 8-miesięczna córeczka przestała oddychać. Z dzieckiem na rękach natychmiast podbiegła do pracowników prosząc o pomoc. Jedną z osób, które ratowały dziecko był właściciel obiektu Michał Starzyński.

 

"Po kilku minutach zaczęło płakać"

 

- Najpierw podejrzewaliśmy, że dziecko się zadławiło, więc zaczęliśmy je obracać głową w dół, uderzać plecy. Kiedy to nic nie dało, a niemowlę zaczęło sinieć, położyłem je na ziemi i przeprowadziłem sztuczne oddychanie - powiedział Michał Starzyński w rozmowie z polsatnews.pl.

 

- Po kilku minutach wrócił płytki oddech, dziecko otworzyło oczy. Po chwili zaczęło płakać - dodał.

 

WIDEO: reanimacja 8-miesięcznego dziecka

 

  

 

Po 10 minutach od zakończenia akcji reanimacyjnej na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, które przejęło opiekę nad dzieckiem.

 

Niemowlę trafiło do szpitala w Chorzowie. - Stan dziecka ogólnie był dobry i pozwalał go na przeniesienie na oddział niemowlęcy. W celach obserwacyjnych będzie przebywał tam kilka następnych dni - poinformował Polsat News Kamil Nowak, rzecznik prasowy Zespołu Szpitali Medycznych w Chorzowie.


ZOBACZ: Stracił przytomność w pracy, jego ciało znaleziono w lesie. Jest akt oskarżenia

 

"Należy zachować zimną krew"

 

- W takich sytuacjach należy zachować zimną krew - mówi Michał Starzyński. - Najważniejsze jest jednak posiadanie wiedzy o zasadach udzielania pierwszej pomocy - zaznaczył.

 

Ratownik Jacek Wawrzynek z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach radzi, by podczas reanimacji tak małego dziecka w pierwszej kolejności objąć własnymi ustami zarówno jego usta, jak i nos, a następnie bardzo delikatnie wprowadzać powietrze do jego płuc.

 

- Gdy dziecko nie oddycha należy rozpocząć ucisk klatki piersiowej, sekwencją 15 do dwóch. Palce powinny być na środku klatki piersiowej, trochę poniżej dolnej linii sutków.

 

Informacje o zdarzeniu przesłała nam użytkowniczka polsatnews.pl. Zdjęcia, filmy, informacje można przesyłać poprzez platformę "Twój News" bądź przez stronę polsatnews.pl na Facebooku.

emi/bas/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze