Wybuch gazu w bloku. "Mężczyzna wyleciał przez okno"

Polska

Do wybuchu, najprawdopodobniej gazu, doszło we wtorek po południu w jednym z bloków mieszkalnych w Zabrzu. Poszkodowane zostały dwie osoby, z budynku strażacy ewakuowali 20 osób, wiele osób opuściło go samodzielnie.

Widok na budynek mieszkalny z widocznym uszkodzonym oknem i dymem wydobywającym się z wnętrza. Obok budynku stoi wóz strażacki, a wokół niego zgromadzili się strażacy w sprzęcie ochronnym.
PAP/Andrzej Grygiel
Z budynku ewakuowano 20 osób, wśród nich 5 po drabinie

Wybuch miał miejsce we wschodniej dzielnicy miasta, Porembie, na drugim piętrze 10-piętrowego bloku przy ul. Struzika 6. Zgodnie z informacjami strażaków zgłoszenie o wybuchu gazu spłynęło o godz. 17.27. Na miejsce zadysponowano 12 zastępów straży pożarnej.

 

Jak poinformował rzecznik zabrzańskich strażaków starszy kapitan Wojciech Strugacz, wskutek zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby.

 

- Mamy zgłoszenie, że w jego następstwie mężczyzna wyleciał przez okno - informował Strugacz.

 

Po zdarzeniu mężczyzna był nieprzytomny, jego stan oceniano jako ciężki – jako pierwszy został odtransportowany do szpitala śmigłowcem. Druga osoba, poszkodowana w sąsiednim lokalu, doznała lżejszych obrażeń.

 

Na miejsce ściągnięto kilka zespołów ratowniczych, w tym dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Z budynku strażacy ewakuowali 20 osób, wśród nich 15 osób klatką schodową, a 5 po drabinie strażackiej. Znaczna część mieszkańców wyszła z bloku samodzielnie.

 

 

 

Rzecznik zabrzańskiego magistratu Dawid Wowra powiedział, że dla ewakuowanych osób podstawiono autobus. Zapewniono też dla nich miejsca noclegowe w hotelu przy zabrzańskiej hali Pogoni oraz w hostelu Guido.

 

Ściany budynku zostały uszkodzone

 

Strugacz zaznaczył, że strażacy zaobserwowali spowodowane eksplozją uszkodzenia ścian budynku – w ich zakresie będą musieli się wypowiedzieć specjaliści budownictwa.

 

Wowra zasygnalizował, że gdy tylko będzie to możliwe, prace podejmie powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Z jego decyzji będzie wynikała najpierw możliwość podjęcia na miejscu czynności przez prokuraturę i policję.

 

ZOBACZ: Wybuch gazu na Podlasiu. Trzy osoby uratowane z zawalonego domu [ZDJĘCIA]

 

Nadzór budowlany będzie też w dalszej kolejności podejmował decyzje ws. dopuszczenia tej części budynku do użytkowania, a wcześniej - określenia prac koniecznych do wykonania, aby do uszkodzonych mieszkań mogli wracać lokatorzy.

 

Rzecznik zabrzańskiej policji sierżant sztabowy Sebastian Bijok uściślił, że policjanci w dwie godziny po wybuchy zabezpieczali dostęp do wszystkich czterech segmentów bloku – każdego z oddzielną klatką schodową.

 

Policjant zapowiedział, że gdy tylko nadzór budowlany zgodzi się – po zakończeniu działań strażaków – na wejście innych służb do obiektu, pracę podejmą w nim funkcjonariusze dochodzeniowo-śledczy.

 

Strażacy po godz. 19. sygnalizowali, że akcja ratownicza może potrwać jeszcze jakiś czas – w tym czasie konieczne było m.in. usunięcie wyposażenia spalonego mieszkania i przelanie go wodą.

 

Rzecznik zabrzańskiego magistratu zapewnił, że sytuacją zajmują się pracownicy wydziału zarządzania kryzysowego i ochrony ludności urzędu miasta.

 

Z widocznych z zewnątrz skutków eksplozji oraz późniejszej akcji gaśniczej, zniszczone zostały okna mieszkania, w którym doszło do wybuchu – po obu stronach budynku, a także uszkodzone okna w sąsiednich mieszkaniach.

 

W następstwie pożaru po eksplozji uszkodzona i zalana została część elewacji budynku. Obiekt w zasobach Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej został w ostatnich latach m.in. ocieplony.

Mieszkańcy części bloku nie mogą wrócić do siebie

Jak poinformował ok. godz. 21 rzecznik zabrzańskiego magistratu Dawid Wowra, w tym czasie zapadły już pierwsze decyzje Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Zezwolił on na powrót do mieszkań mieszkańców dwóch dalszych klatek bloku (6a i 6b). Jednocześnie wyłączył z użytkowania segment nr 6, w którym nastąpiła eksplozja.

 

Wowra wyjaśnił, że oznacza to, że do siebie nie mogą na razie wrócić mieszkańcy ok. 30 mieszkań z klatki schodowej nr 6. Już wcześniej dla ewakuowanych z tej części budynku podstawiono autobus. Zapewniono też dla nich miejsca noclegowe w hotelu przy zabrzańskiej hali Pogoni oraz w hostelu Guido.

 

We wtorek wieczorem trwały ustalenia z mieszkańcami, którzy z nich potrzebują skorzystać z zapewnianych przez miasto noclegów, a którzy mają możliwość i wolę przenocowania u bliskich czy znajomych.

 

Miasto zabezpieczyło miejsca noclegowe w hotelu przy hali klubu Pogoń oraz hostelu Guido; w razie potrzeby deklarując możliwość udostępnienia kolejnych. Mieszkańcy mogli – w asyście strażaków i policjantów – wchodzić na chwilę do mieszkań po najpotrzebniejsze rzeczy.

 

Wowra zapowiedział, że kolejne decyzje inspektor będzie podejmował w środę. Inspektor zdecyduje m.in. co do możliwości podjęcia na miejscu czynności przez prokuraturę i policję. Rozpocznie się też analiza stanu technicznego konstrukcji budynku, która może potrwać nawet parę dni.

 

Na tej podstawie określone zostaną kolejne działania - w lepszym wariancie będzie to zakres prac koniecznych do wykonania, aby do mieszkań klatki nr 6 mogli wracać mieszkańcy (po przeprowadzeniu tych robót będą mogły być podejmowane decyzje ws. dopuszczenia kolejnych lokali budynku do użytkowania).

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

emi/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie