Polacy o trzęsieniu ziemi na Islandii. "Nigdy się tak nie bałam"

Świat
Polacy o trzęsieniu ziemi na Islandii. "Nigdy się tak nie bałam"
Google Maps
Wstrząsy były odczuwalne w stolicy Islandii Reykjaviku.

Mieszkańcy okolic stolicy Islandii Reykjaviku doświadczyli w środę silnego trzęsienia ziemi. Wstrząsy były odczuwalne w południowo-zachodniej części wyspy i wystąpiły w długiej serii drgań wtórnych. Najsilniejszy wstrząs miał magnitudę 5,7 i epicentrum w pobliżu wulkanu Keilir na półwyspie Reykjanes.

Islandzki Urząd Meteorologiczny poinformował, że wstrząsy zaczęły się w środę około godz. 10. Pierwszy, który wystąpił o 10:05 miał siłę 5,7 a kolejny 25 minut później - 5. O godzinie 12:37 nastąpił kolejny wstrząs o sile 4,8. Zdaniem sejsmologów wystąpiło także 11 innych drgnień skorupy ziemskiej o magnitudzie około 4.

 

Mieszkający na Islandii Polacy komentowali trzęsienie ziemi w portalu islandia.org.pl. Pisali m.in, że wstrząsy trwały około 45 minut. Naliczyli ich około 20.

 

ZOBACZ: Pogarsza się sytuacja w Fukushimie. Nowe trzęsienie ziemi dokonało poważnych uszkodzeń

 

Zdaniem komentujących, sytuacja wyglądała groźnie, a pracownicy niektórych biur zostali tego dnia zwolnieni. Polacy pisali m.in.: "nigdy się tak nie bałam" i "było strasznie".

 

Islandzki muzyk Kiddi Agnarsson zamieścił w sieci post z nagraniem wstrząsów, które odczuł w swoim mieszkaniu. 

 

 

Łącznie automatyczny sejsmologiczny system pomiarowy na Islandii odnotował ponad 1800 drgań skorupy ziemskiej w ciągu doby.

 

Ostatni z nich wystąpił o godzinie 3:26 w czwartek i miał siłę 3,4. Jego epicentrum znajdowało się około 2 km na północ od Krysuwik - podał islandzki dziennik "Morgunbladid".

 

"Poranek w trzęsącym się biurze"

 

"Spędziłem poranek w trzęsącym się biurze. Wszyscy geolodzy biegali dookoła jak podekscytowane szczenięta. Tyle wstrząsów!" - napisał na Twitterze Rob Askew, geolog z Islandzkiego Instytutu Nauk Przyrodniczych w Reykjaviku.

 

 

Einar Hjörleifsson, specjalista ds. Ochrony przyrody z Islandzkiego Urzędu Meteorologicznego powiedział gazecie, że w regionie trwa wzmożona aktywność sejsmiczna. Sejsmolodzy spodziewają się, że mogą występować kolejne wstrząsy.

 

ZOBACZ: Chile: trzęsienie ziemi w pobliżu Antarktydy

 

O ogromnej liczbie wstrząsów w krótkim czasie świadczy wpis dr. Thorbjorg Agustsdottir, wulkanologa z Reykjawiku. "Jest ich tak wiele, że (na mapie - red.) wyglądają, jak świąteczna iluminacja".

 

 

Władze ostrzegły ludność o zagrożeniu. Zalecono m.in. przymocowanie szafek i ciężkich przedmiotów do podłogi oraz odsunięcie łóżek od okien, aby uniknąć zranienia szkłem w razie jego stłuczenia. Zalecono także m.in. zlokalizowanie zaworów instalacji wodnych i grzewczych, aby w razie ich uszkodzenia można było je zakręcić i zapobiec zwarciom instalacji elektrycznych.

 

Groźne islandzkie wulkany


15 kwietnia 2010 roku na Islandii wybuchł czynny wulkan Eyjafjallajökull. Erupcje poprzedziło około 3 tys. wstrząsów, które miały miejsce od 3 do 5 kwietnia. Ewakuowano wówczas dwa miasta.

 

ZOBACZ: Włochy. Wulkan Etna znów aktywny. Wyrzuca z siebie fontanny lawy

 

Chmura pyłu wulkanicznego, która uniosła się po wybuchu doprowadziła do znacznego zakłócenia ruchu lotniczego w całej Europie. Linie zawiesiły wiele połączeń z obawy, że zanieczyszczenia pochodzące z eksplozji mogą doprowadzić do uszkodzenia silników.

 

Obecnie sejsmolodzy także ostrzegają przed możliwą erupcją innego wulkanu - Grimsvotn w południowo-wschodniej części wyspy.

 

Ostatnia erupcja wulkanu miała miejsce 21 maja 2011 i również doprowadziła do zakłóceń w lotach pasażerskich. Linie anulowały bądź przesunęły około 900 połączeń. 

hlk/msl/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie