W Olsztynie skończył się Remdesivir. Maksymowicz o mutacji koronawirusa na Warmii i Mazurach

Polska
W Olsztynie skończył się Remdesivir. Maksymowicz o mutacji koronawirusa na Warmii i Mazurach
Polsat News
Od soboty 27 lutego w woj. warmińsko-mazurskim zamknięte będą: galerie handlowe, kina, muzea, obiekty sportowe, m.in.: boiska, korty tenisowe i baseny, hotele oraz inne miejsca użyteczności publicznej.

Były minister zdrowia Wojciech Maksymowicz poinformował, że nowy wariant koronawirusa, który atakuje w woj. warmińsko-mazurskim, charakteryzuje się łatwiejszym rozprzestrzenianiem i wyższą śmiertelnością. Szpital Uniwersytecki w Olsztynie szykuje dodatkowe "ponadlimitowe" miejsca dla chorych. Mówiąc o skali epidemii, podał także, że w czwartek skończył się tam lek Remdesivir.

Resort zdrowia poinformował w czwartek o kolejnych 810 zakażonych w woj. warmińsko-mazurskim. Oznacza to spadek liczby zakażonych o 160 osób w porównaniu ze środą. Niestety zmarły 22 osoby, co oznacza wzrost o 3 zgony (w środę zmarło 19 osób). W sumie wykonano 2284 testy, co oznacza, że pozytywne było 36,5 proc. testów. W regionie zostają przywrócone obostrzeni, m.in. wstrzymane zostaje nauczanie stacjonarne w najmłodszych klasach.

 

Maksymowicz: kończą się leki i miejsca

 

- Jedyny potwierdzony lek, który efektywnie działa, to - według większości doniesień - Remdesivir. Ostatnią dawkę tego leku mieliśmy dzisiaj. On przychodzi sukcesywnie z dostaw rządowych, ale wiadomo, że kiedy jest więcej chorych, to jest większe zapotrzebowanie. Musimy wszystko zrobić, żeby tych leków nie brakowało. Tlenu nie brakuje - powiedział prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg z Katedry Neurochirurgii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

 

Przyznał, że na oddziale cowidowym olsztyńskiego Szpitala Uniwersyteckiego przy ulicy Warszawskiej 30, w którym pracuje, kończą się miejsca. - Planujemy przyszykowanie takich miejsc ponadlimitowych - przyznał   

 

ZOBACZ: Nowe przypadki koronawirusa w Polsce. Minister zdrowia podał dane

 

- Podstawowe przesłanie dla pacjentów i lekarzy pierwszego kontaktu: mamy do czynienia z rozprzestrzenianiem się nowej wersji wirusa, brytyjskiej, która trochę inaczej przebiega. Na to trzeba zwracać uwagę - powiedział polityk PiS. - Dzisiaj badałem pacjentów, którzy takie objawy mieli i trzeba to uwzględniać - powiedział były minister zdrowia.

 

Jego zdaniem objawy są dobrze opisane w fachowych pismach. W przeciwieństwie do pierwszej postaci koronawirusa rzadziej występuje utrata węchu i smaku.

 

- To nie może być mylące, że ktoś nie utracił węchu i smaku, bo to może być również COVID-19 - powiedział poseł Zjednoczonej Prawicy.

 

- Częściej występuje ból gardła, który rzadziej występował w poprzedniej postaci. Częściej występuje uczucie zmęczenia i ból mięśni. To są podstawowe różnice, które nie powinny mylić. Takich chorych także powinniśmy uznawać za takich, którzy mogą być podejrzani o występowanie nowej postaci - wyjaśnił były minister zdrowia.

 

WIDEO: Wojciech Maksymowicz o nowym wariancie koronawirusa

  

 

Nowy wariant wirusa szybciej się przenosi

 

- Nowa postać koronawirusa jest trochę bardziej niebezpieczna ze względu na to, że trochę łatwiej się przenosi - powiedział Maksymowicz. Jego zdaniem naukowcy oceniają, że nowy wariant wirusa przenosi się o 70 proc szybciej.

 

- Myślę, że dlatego mamy zwyżkę. Dlaczego na Warmii i Mazurach? Myślę, że to wciąż jest pytanie. Nawet pytanie, dlaczego w Polsce. Na pewno zostało to przywiezione z zewnątrz, jak zwykle. Niestety nałożyło się kilka spraw: nasza wielka potrzeba powrotu do normalności, otwarcie szkół niewątpliwie miało swój wpływ. Dlatego myślę, że z tego powodu minister zdrowia zalecił zamknięcie normalnych zajęć w tym województwie, w którym jest najwięcej przypadków. Rzeczywiście w Olsztynie występuje 13 przypadków na 10 tys. mieszkańców i to jest najwięcej w Polsce - przyznał. Jak dodał jest to jednak sytuacja zmienna.

 

Wojciech Maksymowicz dodał także, że według publikacji naukowców dotyczących nowego wariantu koronawirusa, charakteryzuje się on wyższą śmiertelnością u chorych.

 

ZOBACZ: Koronawirus w więzieniu. Największe ognisko od początku epidemii

 

- Niestety obserwuje się trochę wyższą śmiertelność u tych chorych, którzy mają nową postać i to na poziomie 30 procent więcej, statystycznie. Dlatego musimy być bardzo czujni i wszyscy mieszkańcy muszą się zastosować do tych zaleceń, które są - powiedział Maksymowicz.

 

- Jestem po dwóch szczepieniach, ale mimo to pracując na oddziale COVID-wym jestem w masce, bo te 10 proc. niepewności zawsze występuje. Bądźmy bardzo ostrożni i nie ulegajmy euforii, że otworzono to czy tamto - powiedział poseł.

 

- Na 1000 osób, które zachorują, a to się tutaj zdarza co półtora dnia, przy starej postaci wirusa umrze 10 chorych, ale w nowym wariancie - 13 - ostrzegł Maksymowicz. - To jest dramat. W szpitalu mamy komplet ludzi w różnym wieku, młodszych także, którzy są kandydatami do tego, że mogą nie przeżyć. Robimy wszystko, żeby ich uratować. Wszyscy, którzy wymagają intensywnej terapii w tym szpitalu, to są pacjenci covidowi - powiedział Maksymowicz.

 

Polityk: przewalczymy to, ale trzeba być czujnym

 

Jego zdaniem w Wielkiej Brytanii zaobserwowano już obniżenie liczby przypadków. - My to przewalczymy, bądźmy dobrej myśli. Tylko nie wpadnijmy w głupotę, że wszystko nam wolno, że się spotykamy, ściskamy nie nosimy masek, nie ma w ogóle granic i damy radę. Bo i młodzi też nie wytrzymują i umierają, częściej niż normalnie - ostrzegł.

 

ZOBACZ: Ekspert sprawdził dla Polsat News skuteczność maseczek i przyłbic

 

- Szkoda też rodziców, dziadków, bo ci naprawdę mają mniejsze szanse - dodał prof. Maksymowicz.

 

Jego zdaniem regionalizacja obostrzeń to rozwiązanie stosowane na świecie, które wynika z potrzeby zachowania życia gospodarczego na pozostałych obszarach kraju.

 

- Gdyby za dwa tygodnie okazało się, że jest lepiej, to nie wolno zapominać, że jednak nadal, dopóki nie będziemy wszyscy zaszczepieni, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby zupełnie swobodnie ze sobą się komunikować - powiedział były minister zdrowia.

 

hlk/grz/ Polsat News, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie