Branża fitness mówi "nie" i otwiera część klubów

Biznes
Branża fitness mówi "nie" i otwiera część klubów
pixabay/lewisgoodphotos
Branża fitness planuje wznowienie swojej działalności mimo rządowych obostrzeń

1 lutego część klubów fitness w Polsce zostanie otwarta dla odwiedzających bez względu na trwające restrykcje - zapowiada Polska Federacja Fitness. To efekt niewystarczającej pomocy dla sektora - argumentują przedstawiciele organizacji.

- Pomimo wielu prób nie uzyskaliśmy konkretnego przedziału czasowego dotyczącego potencjalnej daty otarcia naszej branży. To oficjalnie. A nieoficjalnie dostawaliśmy liczne sygnały i informacje, że może to być nawet maj 2021 roku. Nikt nie będzie czekał do tego momentu, więc przygotowujemy się do uruchomienia naszych obiektów od 1 lutego, bez względu na decyzję rządu dotyczącą dalszych obostrzeń. Otworzymy się w zaostrzonym reżimie sanitarnym, nawet wyższym niż latem w strefie czerwonej - mówi Interii Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness. I podkreśla, że PFF opracowała szczegółowe wytyczne dotyczące reżimu sanitarnego.

W obiekcie 1 osoba na 12 mkw

 

- W obiekcie będzie mogła znajdować się jedna osoba na 12 mkw. Będą zachowane odstępy, będzie dezynfekcja i zalecony pomiar temperatury. Nasi pracownicy i klubowicze oczekujący na trening będą musieli nosić maseczki i zachowywać dystans 1,5 metra - wyjaśnia nasz rozmówca.

 

ZOBACZ: #NiskieSufity - branża fitness odpowiada wiceministrowi Marcinowi Horale

 

- Branża fitness została zamknięta jako pierwsza podczas wiosennego lockdownu, a otwarta jako ostatnia. 16 października znowu jako pierwsi zostaliśmy zamknięci i pozostajemy formalnie zamrożeni przynajmniej do końca stycznia. Brakuje podstaw badawczych do stwierdzenia, że siłownia jest bardziej ryzykownym miejscem, jeżeli chodzi o transmisję wirusa, niż inne przestrzenie. Wręcz przeciwnie. Istnieje wiele europejskich publikacji, a nawet naszych rodzimych danych, w tym z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, że tej transmisji w klubach fitness nie ma, albo że jest ona znikoma - argumentuje Napiórkowski.

 

- Zarzucano nam niskie sufity, słabą cyrkulację powietrza, ciasnotę i wiele innych czynników, które mają rzekomo wpływać na rozprzestrzenianie się wirusa. A fakty są następujące. Chociażby w kontekście wymiany powietrza, kluby fitness - żeby w ogóle funkcjonować zgodnie z ustawowymi normami sanitarnymi - muszą mieć wymianę powietrza od 10 do 15 razy bardziej wydajną niż sklepy wielkopowierzchniowe czy galerie handlowe - wyjaśnia Napiórkowski. I dodaje, że w klubach fitness nie trenują też raczej przedstawiciele grup ryzyka np. seniorów, ani osoby z objawami infekcji.

 

Otworzy się 50 procent rynku

 

Prezes PFF wskazuje również na argumenty ekonomiczno-prawne. - Rząd zapowiada zablokowanie możliwości korzystania z tarcz przez przedsiębiorców, którzy złamią obostrzenia. Tylko 15 proc. branży kwalifikuje się do pomocy z Tarczy PFR 2.0, co oznacza, że pozostałe 85 proc. albo nie kwalifikuje się na żadną tarczę, albo część z nich kwalifikuje się do Tarczy 6.0 opracowanej przez resort rozwoju, z której pieniądze nie zostały jeszcze wypłacone, a proponowane kwoty i tak pokryłyby ok. 5-10 proc. strat. Ciężko zabrać coś czego nie ma - ocenia.

 

ZOBACZ: Będzie pozew branży fitness przeciwko restrykcjom. Chcą odszkodowania

 

Według szacunków Polskiej Federacji Fitness, 1 lutego otworzy się co najmniej 50 proc. rynku. - Wszystkim członkom PFF zapewnimy wsparcie prawne i merytoryczne na wypadek kontroli, ale też w zakresie operacyjnym w celu zminimalizowania ryzyka otrzymania kary - mówi Napiórkowski. I uzupełnia, że wszyscy funkcjonariusze policji i kontrolerzy sanepidu, którzy będą przekraczali swoje uprawnienia kontrolne muszą liczyć się z konsekwencjami. - Chodzi o pozwy cywilne skierowane przeciwko konkretnym osobom, które na przykład nałożą karę na klub, nie posiadając do tego podstaw prawnych - wyjaśnia Napiórkowski.

 

- A na dzień dzisiejszy linia orzecznicza w tym zakresie jest bardzo jasna. Na razie mamy 21:0, jeżeli chodzi o orzeczenia przedsiębiorca-obywatel kontra sanepid. Szacujemy, że do końca tego miesiąca liczba takich orzeczeń może przekroczyć 100 - ocenia prezes PFF.

 

Veto branży fitness to kolejny - po zapowiedzi pozwów przeciwko Skarbowi Państwa krok przedsiębiorców w walce z trwającymi obostrzeniami.

Interia.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie