Porozumienie ws. budżetu UE. Piotr Müller: Ziobro i Gowin wiedzieli o konkluzjach przed szczytem

Polska
Porozumienie ws. budżetu UE. Piotr Müller: Ziobro i Gowin wiedzieli o konkluzjach przed szczytem
Polsat News
Zdaniem rzecznika rządu "otrzymaliśmy gwarancje, które są dobre dla Polski i dla Unii Europejskiej"

- Otrzymaliśmy gwarancje, które są może nie w smak niektórym stronom sceny politycznej, ale są dobre dla Polski i dla Unii Europejskiej - mówi w rozmowie z Interią rzecznik rządu Piotr Müller. Przyznaje, że weto było "narzędziem negocjacji", a porozumienie zostało zawarte, mimo że "Holandia faktycznie próbowała przez jakiś czas oponować".

Jakub Oworuszko, Interia: Co unijne porozumienie oznacza dla Polski, dla "zwykłych obywateli"?

Piotr Müller, rzecznik rządu:- Do Polski w najbliższych latach trafią największe środki w historii naszej obecności w Unii Europejskiej. Zrealizujemy również bardzo duży plan finansowy ze środków rządowych i właśnie dzięki rozstrzygnięciom z Brukseli obok tego będzie ten drugi strumień - europejski. W najbliższych tygodniach  przedstawimy szczegóły dotyczące nowego planu gospodarczego, który będzie realizowany ze środków rządowych. Będzie to wieloaspektowy program, pracujemy nad jego szczegółami. Unijny kompromis to także kwestia pewnej stabilizacji w UE, bo w ostatnich miesiącach emocje były bardzo duże. Cieszę się, że zostało to zakończone oraz że otrzymaliśmy gwarancje, które są może nie w smak niektórym stronom sceny politycznej, ale są dobre dla Polski i UE.

Czy wszystkie postulaty Polski zostały spełnione?

 

- Wracamy z realizacją wszystkich postulatów, które były przedstawione przed szczytem. Po drugie, mamy gwarancję co do kwestii związanych z zasadami wydatkowania środków budżetowych i najważniejsze - mamy najlepszy w historii budżet z UE. To dosyć zabawne, bo wystarczy prześledzić wypowiedzi opozycji z ostatnich tygodni, która mówiła, że "mamy najlepszy budżet w historii, czemu go wetujecie?". Czy teraz też to powiedzą, doceniając negocjacje premiera Mateusza Morawieckiego? Przecież weto nigdy nie było celem samym w sobie, weto to narzędzie do negocjacji. Opozycja musi to wreszcie zrozumieć.

 

ZOBACZ: Szef Rady Europejskiej: doszło do porozumienia ws. budżetu UE i funduszu odbudowy

 

- W pewnych momentach trzeba ten twardy instrument negocjacyjny wykorzystać, by na koniec dnia mieć najlepszy budżet w historii oraz regulacje zabezpieczające przed jego arbitralnym ograniczaniem. Jestem ciekawy, jakich argumentów będzie używać teraz opozycja, może powiedzą jednak, że budżet nie jest najlepszy.

 

Porozumienie chciała zablokować Holandia, w czwartek sytuacja zrobiła się napięta. Jak trudne - w porównaniu do poprzednich - były te negocjacje?

 

- Premier Węgier Viktor Orban celnie określił je najtrudniejszymi w jego politycznej karierze, on jest od wielu lat w polityce europejskiej i niejedną trudną batalię stoczył. Natomiast weźmy pod uwagę, że posiedzenie Rady Europejskiej jest pewnego rodzaju podsumowaniem tych negocjacji. Opinia publiczna widziała część z nich, choćby spotkania z premierem Orbanem, ale w międzyczasie była część niewidoczna dla mediów, czyli wielomiesięczne negocjacje, które wykuwają porozumienie. Ono zostało przedstawione w takiej formie na RE i co istotne - zostało przyjęte bez żadnych zmian do naszej propozycji, mimo że Holandia faktycznie próbowała przez jakiś czas oponować.

 

Pewną rolę w negocjacjach odegrał prezydent Andrzej Duda, który dzień przed szczytem spotkał się w Pradze z prezydentem Czech.

 

- Tak, trzeba podziękować panu prezydentowi, który wsparł nasze działania, jeśli chodzi o Grupę Wyszehradzką. To również trzeba podkreślić, bo niektórzy obserwatorzy próbowali wbić klin pomiędzy członków V4, a tak naprawdę Grupa mówiła jednym głosem. Dwa państwa wskazywały wprost na groźbę weta, natomiast pozostali partnerzy - Czesi i Słowacy - też nas wsparli. Podobne stanowisko mieliśmy również z Czechami w negocjacjach klimatycznych.

 

Negocjacje klimatyczne trwały całą noc, szybciej osiągnięto kompromis ws. budżetu.

 

- W nocy mieliśmy pewne kwestie do rozstrzygnięcia i one ostatecznie są na korzyść Polski. Wydawałoby się może, że to sprawy techniczne, ale dla nas istotne - sposób handlu emisjami do dwutlenku węgla - w praktyce Polska zyska dodatkowe środki finansowe i będzie miała bardziej optymalne wskaźniki pod kątem liczenia środków na transformację klimatyczną.

 

ZOBACZ: Oświadczenie premiera. "Powiódł się nasz plan uzyskania wyjątkowego budżetu"

 

- Ważne jest to, że te zasady są uczciwe i sprawiedliwe. O to apelowaliśmy. Przedstawiciele innych państw mówili wprost, że rozumieją inny punkt startowy Polski. Zupełnie inną sytuację ma Francja - która ma gigantyczne udziały w produkcji energii atomowej, czy państwa, które wykorzystują zasoby naturalne w energetyce takie jak woda - a inną Polska, która nie ma elektrowni atomowej i dopiero buduje kolejne elektrownie ze źródeł odnawialnych.

Unijny kompromis krytykuje koalicjant PiS - Solidarna Polska. Czy Zjednoczonej Prawicy grozi rozpad?

 

ZOBACZ: Premier: szanuję poglądy Solidarnej Polski. "Porozumienie jest możliwe"

 

- Liczę, że do tego nie dojdzie, bo siłą Zjednoczonej Prawicy jest właśnie to, że jest zjednoczona, że składa się z różnych partii prawicowych, mamy wspólne cele, które nas łączą. Celem jest reformowanie Polski. Oczywiście różnice będą się zdarzały, ale na koniec trzeba zawrzeć porozumienie programowe i pamiętać, że największą partią w koalicji jest Prawo i Sprawiedliwość. Jestem przekonany, że do żadnego zrywania koalicji nie dojdzie. Różnice zdań są siłą naszego obozu politycznego, ale czasem to też po prostu emocje.

 

Czy te różnice zdań zostaną wyjaśnione podczas wspólnego spotkania premiera, prezesa PiS oraz Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry?

 

- Te kwestie były wyjaśniane wcześniej. Nie bez powodu odbyło się najpierw spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Viktorem Orbanem, a następnie z udziałem naszych koalicjantów. Tam było jasno przedstawione, z jakimi konkluzjami jedziemy, oni treść konkluzji znali. Strategia negocjacyjna była zaakceptowana przez kierownictwo PiS i w pełni zrealizowana na szczycie. 

 

Rozmawiał Jakub Oworuszko, Bruksela

 

emi/ interia.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie