"Najbardziej samotny słoń świata" wyruszył do azylu

Świat
"Najbardziej samotny słoń świata" wyruszył do azylu
PAP/EPA/SOHAIL SHAHZAD
Słoń przed ponad 30 lat żył w tragicznych warunkach

Kaavan, nazwany "najbardziej samotnym słoniem na świecie" po wielu latach spędzonych w pakistańskim zoo, został przygotowany do podróży samolotem do rezerwatu w Kambodży, gdzie będzie miał zapewnione tak potrzebne towarzystwo innych przedstawicieli jego gatunku.

Gigantyczna operacja umieszczania zwierzęcia w metalowej skrzyni do transportu zajęła kilka godzin i była prawdopodobnie najważniejszym krokiem w ratowaniu go przed tragicznymi warunkami, w których żył przez 35 lat - pisze agencja AP.

 

Gdyby Kaavan był wystraszony i odmówił wejścia do klatki, jego podróż do azylu w Kambodży mogłaby opóźnić się o kilka miesięcy, zanim zespół ratunkowy odzyskałby zaufanie zwierzęcia - wyjaśnił Martin Bauer, rzecznik Four Paws International. Ta globalna organizacja z siedzibą w Austrii, zajmująca się dobrostanem zwierząt, od 2016 r. kieruje akcją ratowania Kaavana.

 

ZOBACZ: W Botswanie padło 330 słoni. Podano przyczynę

 

Przez wiele lat o uratowanie słonia walczyła również amerykańska piosenkarka i aktorka Cher, która w zeszłym tygodniu przybyła w związku z tym do Islamabadu. Warunki w zoo w stolicy Pakistanu były tak złe, że sąd w sierpniu nakazał zamknięcie kompleksu.

 

Dr Amir Khalil, weterynarz z Four Paws, który w ciągu ostatnich trzech miesięcy leczył rany i dolegliwości Kaavana, wyraził nadzieję na następny, lepszy rozdział życia słonia. - W rezerwacie w Kambodży (...) czekają na niego trzy damy, trzy słonice azjatyckie - powiedział.

 

PAP/EPA/SOHAIL SHAHZAD

 

 

400 tys. dolarów

 

W poniedziałek rano Kaavan ma wyruszyć na pokładzie rosyjskiego samolotu transportowego do liczącego ponad 100 km kwadratowych rezerwatu w Kambodży.

 

Trudna sytuacja tego słonia azjatyckiego, który był sam od śmierci swojej partnerki Saheli w 2012 r., przyciągnęła uwagę całego świata. Organizacja Cher – Free the Wild – współpracowała z Four Paws i amerykańskim filantropem Erikiem Margolisem, aby przenieść Kaavana w lepsze miejsce. Operacja kosztuje ok. 400 tys. USD. Cher robi również film dokumentalny na ten temat.

 

ZOBACZ: Ponad 200 sznurów modlitewnych. Kość słoniowa w przesyłce z Konga

 

W tym roku u Kaavana zdiagnozowano niebezpieczną nadwagę z powodu nieodpowiedniej diety, w której dziennie znajdowało się ok. 250 kg trzciny cukrowej. Z pomocą Khalila słoń stracił 450 kg w ciągu ostatnich trzech miesięcy i gdy opuszczał zoo w niedzielę, ważył ponad 4 tony.

 

Rany zwierzęcia są jednak zarówno fizyczne, jak i emocjonalne – wskazuje AP. Słoń całymi dniami rzucał głową na boki, co u słoni jest typową oznaką nudy i niedoli; m.in. nad tym pracował zespół Four Paws - powiedział Bauer. Utrata Saheli w 2012 r. odbiła się na zdrowiu psychicznym Kaavana. Słonie to zwierzęta społeczne, które rozwijają się w towarzystwie innych słoni - wyjaśnił Bauer.

 

PAP/EPA/SOHAIL SHAHZAD

 

 

Przykuty łańcuchem w małej zagrodzie

 

U Saheli rozwinęła się niewielka infekcja nogi, która z powodu braku opieki przerodziła się w gangrenę. Kiedy słonica umarła, jej ciało leżało przez kilka dni obok chorego na serce Kaavana, aż w końcu opiekunowie zoo ją usunęli.

 

Kaavan przyjechał do Pakistanu jako prezent ze Sri Lanki, gdy miał zaledwie rok. Przez większość czasu spędzonego w Pakistanie był przykuty łańcuchem w małej zagrodzie otoczonej fosą z wodą. Zwierzę ma poważnie uszkodzone łapy i wymaga leczenia. "Słonie są ambasadorami dżungli i zasługują na to, by żyć jak ambasadorzy" - podsumował Khalil.

 

ZOBACZ: Nie żyje słonica Erna z warszawskiego zoo. Miała 35 lat

 

W zoo w Islambadzie znajdowało się kiedyś 500 zwierząt, ale w sierpniu żyło zaledwie 30.

 

PAP/EPA/SOHAIL SHAHZAD

 

Chociaż Kaavan jest najbardziej znanym ewakuowanym zwierzęciem z tego miejsca, organizacja Four Paws już przeniosła stamtąd ok. 30 zwierząt. Pozostały tylko jeleń, małpa i dwa tańczące niedźwiedzie - Suzie i Bubaloo - których poprzedni właściciele usunęli im wszystkie zęby, żeby zapobiec gryzieniu klientów. Niedźwiedzie zostaną przeniesione do Jordanii w grudniu z pomocą Fundacji Księżnej Alii, którą kieruje najstarsza córka zmarłego króla Jordanii Husajna.

prz/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie