Pola poszatkowane przez obwodnice. Rolnicy mówią: nie

Polska
Pola poszatkowane przez obwodnice. Rolnicy mówią: nie
"Interwencja"
Rolnicy, którzy raz oddali grunty pod budowę pierwszej drogi, straciliby kolejne pola

Rolnicy, którzy musieli oddać ziemie pod obwodnicę Nowych Skalmierzyc, przecierają oczy ze zdumienia. Droga, która miała przejść w obwodnicę Kalisza, nie zaczynałaby się na końcu tej, która już powstała, lecz kilka kilometrów wcześniej i prowadziłaby przez wysokiej klasy ziemie uprawne. Rolnicy, którzy raz oddali grunty pod budowę pierwszej drogi, straciliby kolejne pola. Materiał "Interwencji".

- Jeśli przyjmą wariant trzeci, to droga przetnie mi pole, następne pole i jeszcze trzecie oraz w dwóch następnych miejscowościach: Gniazdów i Biskupice - tam, gdzie mieszkam - mówi Andrzej Dębski. Rolnik ma 61 lat i mieszka w małej miejscowości pod Kaliszem w województwie wielkopolskim. Od ponad 40 lat uprawia warzywa, między innymi cebulę i ziemniaki. Niestety 11 lat temu jego gospodarstwo, podobnie jak wielu innych rolników, zostało podzielone przez obwodnicę Nowych Skalmierzyc.

 

ZOBACZ: Nocna straż. Rolnicy pilnują… pól

 

- Pod obwodnicę, która jest w tej chwili wybudowana, podzielono skośnie moje 7 ha gruntów na dwie części. Dojazd jest z jednej strony i z drugiej polnymi drogami - opowiada reporterowi "Interwencji" Zenon Michaś.

 

- Było to tłumaczone w ten sposób, że to nie jest tylko obwodnica nowych Skalmierzyc, ale to jest pierwsza część obwodnicy Kalisza - dodaje Karol Frąszczak.

 

"Cały dojazd do pól zwiększy się kilkukrotnie"

 

Za budowę obwodnicy odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która uważa, że realizacja tej inwestycji została dopięta na ostatni guzik. Jednak przed rolnikami stoi widmo kolejnej obwodnicy - tym razem Kalisza.

 

Jeśli przeszedłby trzeci z proponowanych wariantów, czyli ten, za którym opowiada się miasto Kalisz, nowa obwodnica nie zaczynałaby się tam, gdzie kończy obwodnica, która już powstała, lecz kilka kilometrów wcześniej i prowadziłaby przez wysokiej klasy ziemie uprawne. A rolnicy, którzy już raz oddali grunty pod budowę pierwszej drogi, straciliby kolejne pola.

 

ZOBACZ: Co najmniej rok opóźnienia w budowie górskiego odcinka ekspresowej zakopianki

 

- Działki, które biegną wzdłuż, będą podzielone po skosie i zostanie jedna część z jednej strony obwodnicy, a druga część z drugiej strony. Cały dojazd do pól zwiększy się kilkukrotnie. To ma być nawet do 10 - 15 kilometrów - zauważa rolnik Karol Frąszczak.

 

- Tu są gospodarstwa warzywne, rolnicy zainwestowali ogromne pieniądze w nawadniania pola, są nie tylko zmeliorowane, ale także jest sieć wodociągowa, co 200-300 metrów na tych polach jest ujęcie wody - tłumaczy rolnik Jan Chlasta.

 

- Każdy z rolników, który odda w tej chwili pole, to drugą taką część będzie musiał wyrzucić. My nie korzystamy z koni pociągowych w tej chwili, tylko to są duże maszyny, a duża maszyna potrzebuje trochę terenu, żeby nawrócić. Po podziale zostaną takie małe trójkąty, że one nie będą się do niczego nadawały - dodaje Karol Frąszczak.

 

WIDEO: Zobacz materiał "Interwencji"

  

Rolnicy protestują

 

- Oprócz Kalisza największym zwycięzcą przy tym trzecim wariancie są również Nowe Skalmierzyce, które zyskują niesamowicie atrakcyjne tereny pod względem mieszkaniowym, ale również usługowym i inwestycyjnym - przekonuje Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

 

Rolnicy nie zgadzają się na wariant proponowany przez włodarzy Kalisza. Twierdzą, że nie chcą kolejnych pieniędzy za wykupioną ziemię. Chcą spokojnie uprawiać warzywa na tych polach, które im jeszcze zostały.

 

ZOBACZ: Estakada 40 centymetrów od wieżowców. Zbudowano ją w Egipcie

 

- Decyzja zapadnie, kiedy otrzymamy decyzję środowiskową, to ona wskazuje najlepszy wariant pod kątem społecznym, środowiskowym, technicznym no i pod kątem ekonomicznym. Jeśli wszystko pójdzie z planem, może w przyszłym roku uzyskamy taką decyzję - informuje Anna Cieślik, rzecznik GDDKiA w Poznaniu.

 

- Na wariant trzeci nie było zgody, nie ma i nie będzie - mówi Jerzy Łukasz Walczak, burmistrz Nowych Skalmierzyc.

ac/ "Interwencja"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie