Łucja szukała nowego domu, bo jej mama wybrała narkotyki. Wielki odzew widzów "Wydarzeń"

Polska
Łucja szukała nowego domu, bo jej mama wybrała narkotyki. Wielki odzew widzów "Wydarzeń"
Polsat News
Łucją zaopiekuje się osoba spokrewniona

Przełom po wtorkowym materiale "Wydarzeń" o poszukującej domu 4-miesięcznej dziewczynce. Po dziecko zgłaszają się rodziny zarówno z kraju, jak z zagranicy, a urzędnicy mówią o "efekcie Łucji". Tak ma na imię dziewczynka z Gorzowa Wielkopolskiego, odebrana rodzicom uzależnionym od narkotyków. Jeszcze niedawno nikt nie chciał się nią zająć.

Wszystko zaczęło się od desperackiego apelu jaki w portalach społecznościowych zamieściło Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gorzowie Wielkopolskim, które nie mogło znaleźć rodziny zastępczej dla dziewczynki. Rozwiązanie znalazło się w trzy dni, również dzięki nagłośnieniu sprawy przez "Wydarzenia". Rozwiązanie najlepsze z możliwych. 

 

ZOBACZ: Okradł niepełnosprawnego. Złodzieja pomógł złapać 15-latek

 

- Łucja trafi do rodziny zastępczej, która poświęci jej bardzo dużo czasu, ponieważ będzie miała prawdopodobnie tylko ją jedną pod swoją opieką - przekazała Irena Szlempo z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gorzowie Wielkopolskim.

 

"Zrobię wszystko, by była bezpieczna"

 

Podjąć się opieki nad dziewczynką zdecydowała się kobieta, która jest z nią spokrewniona. Chce pozostać anonimowa, ale "Wydarzeniom" udało się z nią porozmawiać telefonicznie.

 

- Zrobię wszystko, żeby tylko mała była bezpieczna. Jesteśmy na etapie załatwiania wszystkich formalności w sądzie - przekazała kobieta.

 

Wideo: Łucja będzie miała nowy dom. Materiał Jacka Gasińskiego dla "Wydarzeń".

  

Zatwierdzenie kobiety jako zastępczej opiekunki dla dziewczynki przez sąd rodzinny ma być tylko formalnością. Ciocia, u której dziewczynka przebywała od chwili odebrania rodzicom, opiekować mogła się nią tylko do czwartku. Gdyby nie zgłosił się nikt, Łucja trafiłaby do pogotowia opiekuńczego.

 

ZOBACZ: Kobieta poszła zapłacić za benzynę, mężczyzna uprowadził jej dziecko

 

- Już od wielu lat sądy i powiaty mają problemy ze znalezieniem chętnych do prowadzenia rodzin zastępczych, czy to zawodowych, czy to niezawodowych - powiedziała Lidia Wieliczuk z Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. 

 

Kilkadziesiąt zgłoszeń po dzieci

 

Po nagłośnieniu historii Łucji do Gorzowskiego Centrum Pomocy Rodzinie, od wtorku do czwartku wpłynęło kilkadziesiąt ofert od osób chcących stworzyć rodzinę zastępczą.


- Szczerze mówiąc, naprawdę nie spodziewaliśmy się. Ten odzew był bardzo szeroki. Maili, telefonów dostaliśmy kilkadziesiąt. Nie tylko z Polski, ale również z zagranicy - przyznał Sylwester Żygadło z Powiatowego Centrum Rodzinie w Gorzowie Wielkopolskim. 

 

ZOBACZ: Trzyletnia dziewczynka porwana przez latawiec [WIDEO]

 

Dlatego w gorzowskim PCPR mówi się o "efekcie Łucji". Na początku tygodnia w Gorzowie nie było żadnych kandydatów na rodziców zastępczych. Teraz pierwszych dwadzieścia par chcących nimi zostać, w tym opiekunka dziewczynki od której się zaczęło, weźmie udział w październikowym kursie przygotowującym do tej roli.

 

Mama chce odzyskać Łucję

 

- To jest dla nas ogromna radość, bardzo chętnie widzimy te osoby w naszym powiatowym centrum - stwierdziła Irena Szlempo z PCPR w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Najwięcej powodów do radości mają dzieci szukające nowego albo tymczasowego domu. Mama małej Łucji zapowiada jednak, że będzie chciała ją odzyskać. Jeśli udowodni, że córka jest dla niej ważniejsza niż narkotyki, z którymi ma zerwać - jest to możliwe.

ml/hlk/ Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie