Barcelona zwolniła trenera. Powodem kompromitacja w Lidze Mistrzów

Świat
Barcelona zwolniła trenera. Powodem kompromitacja w Lidze Mistrzów
PAP/EPA/Rafael Marchante / POOL

Quique Setien nie jest już trenerem piłkarzy Barcelony - poinformował klub ze stolicy Katalonii. 61-letni szkoleniowiec został zwolniony ze względu na słabe wyniki zespołu. Według mediów jego następcą będzie Holender Ronald Koeman.

Pod wodzą Setiena Barcelona przegrała z Realem Madryt walkę o tytuł mistrza kraju, a w piątek uległa Bayernowi Monachium 2:8 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

 

"Nowy trener zostanie ogłoszony w najbliższych dniach. To część szeroko zakrojonej restrukturyzacji pierwszego zespołu" - napisano na oficjalnej stronie internetowej klubu.

 

ZOBACZ: Koronawirus w pierwszej lidze. Piłkarz z pozytywnym wynikiem

 

Hiszpan był trenerem "Dumy Katalonii" od stycznia br., przez 216 dni. Wytrwał na tym stanowisku najkrócej od czasu Serba Radomira Antica, który prowadził Barcelonę od lutego do czerwca 2003 roku.

 

Pięć porażek i cztery remisy

 

Setien zasiadł na ławce trenerskiej w 25 spotkaniach, w których jego podopieczni odnieśli 16 zwycięstw, ponieśli pięć porażek i cztery razy zremisowali.

 

"Z panowania Setiena nie da się uratować praktycznie nic. Zakończył sezon z pustymi rękami, bo spadł z pozycji lidera La Ligi, poniósł najbardziej dotkliwą porażkę w historii klubu w Lidze Mistrzów i przegrał w Bilbao w Pucharze Hiszpanii. Do tego nie spełnił żadnej obietnicy złożonej na pierwszej konferencji prasowej: ani nie sprawił, że »Barca« grała lepiej, ani nie dał więcej szans rezerwowym" - podsumowano w agencji EFE.

 

ZOBACZ: Kolejny piłkarz Ekstraklasy zakażony koronawirusem

 

Setien zapowiadał, że jest zwolennikiem otwartej, ofensywnej gry, a styl stawia nawet ponad wynikami. Jego podopieczni nie grali jednak tak swobodnie jak oczekiwano, ani nie poprawili wyników.

 

Wcześniej nie prowadził żadnego z "wielkich" klubów

 

W swojej karierze nigdy wcześniej nie prowadził żadnego z "wielkich" klubów. Rozpoczął pracę w Racingu Santander, potem został zatrudniony w Poli Ejido, reprezentacji Gwinei Równikowej, Logrones, Lugo, Las Palmas i Betisie Sewilla.

 

"Setien, rozwiązanie »na szybko« Barcy, otrzymał szansę, której nie mógł się spodziewać - i jej nie wykorzystał. Nie osiągnął celów, nie dał impulsu, który klubowi obiecał, został wypunktowany przez Bayern 2:8. Jest pierwszym od 2008 szkoleniowcem Barcelony, który zakończył pracę, nie zdobywszy ani jednego trofeum" - napisano na oficjalnej stronie internetowej dziennika "As".

 

W mediach podkreśla się też, że relacja Setiena i jego asystenta Edera Sarabii z piłkarzami była bardzo słaba. Przypomniano, że niektórzy zawodnicy głośno krytykowali szkoleniowców podczas rozmów z mediami lub ignorowali polecenia przekazywane przez sztab podczas meczów.

 

"Wyniki sportowe i napięte relacje przede wszystkim Sarabii z »szatnią« były czynnikami przesądzającymi przy podejmowaniu decyzji. Setien miał kontrakt do 2021 roku z opcją przedłużenia o rok" - przypomniała "Marca'.

 

Jeśli potwierdzą się doniesienia różnych mediów, w tym ESPN, następcą Setiena będzie Koeman - w przeszłości piłkarz Barcelony (1989-95), mistrz Europy z 1988 roku. Obecnie jest selekcjonerem reprezentacji Holandii, ale ma porzucić to stanowisko.

msl/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie