Dostaliście zdjęcie z fotoradaru? RPO: nie można zmuszać do obciążania samego siebie

Moto
Dostaliście zdjęcie z fotoradaru? RPO: nie można zmuszać do obciążania samego siebie
Flickr/Karolina Kabat
W ocenie RPO w obecnym stanie prawnym sprawca wykroczenia nie ma możliwości skorzystania z prawa do milczenia

Właścicielowi auta, jeśli nie ujawni, kto nim kierował np. wtedy, gdy fotoradar zarejestrował przekroczenie prędkości, grozi kara grzywny. Sprawca nie ma możliwości skorzystania z prawa do milczenia, która jest częścią konstytucyjnego prawa do obrony. RPO wystąpił do senackiej komisji o taką zmianę prawa, która zagwarantuje, że obywatel nie będzie musiał dostarczać dowodu przeciw samemu sobie.

Sprawa pozostaje w sferze zainteresowania Rzecznika Praw Obywatelskich jako dotycząca prawa do obrony w rozumieniu art. 42 ust. 2 Konstytucji (prawo do obrony na każdym etapie postępowania). Obejmuje ono m.in. tzw. prawo do milczenia, wyrażane przez zakaz zmuszania kogokolwiek do samooskarżenia i dostarczania przeciw sobie dowodu (łac. nemo tenetur se ipsum accusare).

Obecne zasady odpowiedzialności 

Gdy fotoradar zarejestruje przekroczenie prędkości na drodze, wykonuje zdjęcie. Widoczny jest na nim numer rejestracyjny pojazdu, ale twarz kierowcy może już być niewyraźna. W takiej sytuacji Inspekcja Transportu Drogowego wzywa właściciela auta do wskazania, kto je wówczas prowadził.

 

ZOBACZ: Będzie więcej fotoradarów i sprzętu kontrolującego kierowców

 

Niewskazanie kierowcy przez właściciela jest wykroczeniem. Zgodnie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń karze grzywny podlega ten, "kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie".

 

Na podstawie zaś art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym "właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec".

 

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że kierowcy podkreślali, że oznacza to ustawowy nakaz albo obciążania samego siebie, albo też donoszenia na najbliższych. Często odmawiali odpowiedzi na takie zapytania.

 

W 2019 r. do Biura RPO wpłynął wniosek o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego ws. konstytucyjności art. 96 § 3 K.w. w zakresie, w jakim penalizuje odmowę samodenuncjacji.

 

ZOBACZ: Rodzice postawili radar przy przedszkolu. Zebrane dane są zatrważające

 

Sprawę tę TK rozstrzygnął w wyroku z 12 marca 2014 r. Uznał, że art. 96 § 3 K.w. jest zgodny z art. 2 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z jej art. 42 ust. 1 (odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia). Z wyroku wynika, że przedmiotem rozstrzygnięcia TK formalnie nie było prawo do obrony w rozumieniu art. 42 ust. 2  Konstytucji, w tym leżące u jego podstaw prawo do milczenia.

Standardy prawne. Efektywne nieprzyznawanie się do winy

RPO zwrócił uwagę, że art. 14 ust. 3 lit. g Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich  i Politycznych przyznaje prawo do efektywnego nieprzyznawania się do winy. Niezgodny z tym standardem jest art. 78 ust. 4 p.r.d. w związku z art. 96 § 3 K.w. - w zakresie, w jakim penalizuje nieprzyznanie się do winy.

 

ZOBACZ: 26 fotoradarów w nowych punktach. "To element większego przedsięwzięcia"

 

Standard wynikający z prawa do obrony jest również przedmiotem wielu rozstrzygnięć sądów. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje się, że - mimo, iż art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności bezpośrednio o tym nie wspomina - prawo do zachowania milczenia i  nieobciążania się są powszechnie uznanymi standardami międzynarodowymi.

 

ETPC wskazuje, że prawo do nieobciążania się jest przede wszystkim związane z poszanowaniem woli osoby oskarżonej do zachowania milczenia.

Ocena i postulat RPO

Rzeczni podkreślił, że zasada nemo tenetur se ipsum accusare uważana jest powszechnie za naczelną zasadę procesu karnego w demokratycznym państwie prawa. A prawo do obrony w postępowaniu karnym należy rozumieć szeroko. Art. 42 Konstytucji mówi bowiem o odpowiedzialności karnej, której towarzyszy prawo do obrony "we wszystkich stadiach postępowania" - czyli także w sprawach o wykroczenia.

 

ZOBACZ: Fotoradary w Poznaniu rejestrują miliony wykroczeń. Nikt nie dostaje mandatów

 

W ocenie RPO w obecnym stanie prawnym sprawca wykroczenia nie ma możliwości skorzystania z prawa do milczenia. "Gwarancje wynikające z prawa do milczenia oraz z prawa do obrony w tym zakresie, mimo że formalnie obowiązują, faktycznie nie są realizowane. Konieczne jest zatem ich wzmocnienie tak, aby prawo do niedostarczania dowodów przeciw sobie mogło być przez obwinionego skutecznie realizowane" - przekonuje Rzecznik. 

 

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do przewodniczącego senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztofa Kwiatkowskiego o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu wzmocnienia gwarancji procesowych obwinionego w sprawach z art. 96 § 3 K.w.

 

Chodziłoby o dodanie nowego paragrafu, w którym wskazano by, że "nie podlega karze z ten, kto nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, gdy udzielona w ten sposób informacja, mogłaby stanowić dowód w postępowaniu w sprawie o wykroczenie przeciwko niemu samemu".

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze