"Ludzie odbijali się od konsulatów". Opozycja nie wyklucza protestów wyborczych

Polska
"Ludzie odbijali się od konsulatów". Opozycja nie wyklucza protestów wyborczych
PAP/Mateusz Marek
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak, szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak podczas konferencji prasowej PKW w Warszawie, dzień po wyborach prezydenckich

- To, co działo się za granicą, na pewno musi skłaniać do protestów wyborczych - ocenił w poniedziałek sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński. Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak zapowiedział, że "być może w poniedziałek wieczorem, najpóźniej we wtorek, będzie można powiedzieć coś bliższego, jaka jest skala ewentualnych protestów wyborczych".

- Każdy z Polaków, jeżeli uważa, że w procesie wyborczym działo się coś nie tak, może składać protesty wyborcze. To, co działo się za granicą, na pewno musi skłaniać do takich protestów. Jeśli mamy sytuacje, że ludzie odbijali się od konsulatów, bo nie mogli zagłosować, albo w konsulatach słyszeli, że bez względu na to jak zagłosują, ich głosy będą nieważne, to są poważane przesłanki, by takie protesty składać - powiedział Kierwiński w Programie Trzecim Polskiego Radia.

 

ZOBACZ: Beata Szydło skomentowała wynik Andrzeja Dudy

 

Jak ocenił, mogło być wiele nieprawidłowości. Podkreślił, że dopiero zobaczymy, jak zgłoszenia w tej sprawie będzie rozpatrywał Sąd Najwyższy.

 

"Jeśli będą mocne sygnały, to złożymy protest"

 

Dopytywany, czy PO będzie zgłaszać protesty wyborcze, polityk odpowiedział: "Jeśli będą mocne sygnały o nieprawidłowościach, to tak, będziemy składać protesty".

 

Na pytanie, czy zasadne są głosy, że szef MSZ Jacek Czaputowicz powinien się podać do dymisji w związku ze zgłaszanymi nieprawidłowościami w głosowaniu za granicą, Kierwiński ocenił, że szef resortu dyplomacji "powinien wziąć za to odpowiedzialność".

 

ZOBACZ: Wyniki wyborów prezydenckich. Dane z 99,9 proc. obwodów

 

Być może w poniedziałek wieczorem, najpóźniej we wtorek, będzie można powiedzieć coś bliższego, jaka jest skala ewentualnych protestów wyborczych – powiedział w poniedziałek przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.

 

Marciniak był pytany, czy będą jakieś wytyczne dla MSZ odnośnie ewentualnych protestów wyborczych.

 

"Protesty zawsze mogą być"

 

- Oczywiście protesty zawsze mogą wpłynąć. Jakie okoliczności będą powołane w danym piśmie, jakie zarzuty, to trudno w tej chwili przewidzieć. Ewentualne protesty trafią do SN. Również PKW zajmie stanowisko, musi (zająć stanowisko) też ewentualnie obwodowa komisja wyborcza, której dotyczy protest – mówił przewodniczący PKW.

 

Jak dodał, "w tej chwili to jest też przedwczesne". - Sądzę, że jeżeli dzisiaj, być może wieczorem, najpóźniej jutro – bo to jest ten termin wynikający z ustawy szczególnej, że 48 godzin, a nie 24 musimy czekać na protokoły z zagranicy – to już wówczas będzie można powiedzieć coś bliższego, jaka jest skala tych ewentualnych protestów – powiedział Marciniak.

msl/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze