Jadąc autostradą walczył z jadowitym wężem. Zatrzymała go policja

Świat
Jadąc autostradą walczył z jadowitym wężem. Zatrzymała go policja
Facebook/Queensland Police Service
Mężczyzna zabił węża, którego zauważył w swoim samochodzie

Australijska policja zatrzymała do kontroli samochód, który przekroczył dozwoloną prędkość. Kierowca wytłumaczył, że spieszy się do szpitala, bo właśnie stoczył walkę z jadowitym wężem, który zakradł się do jego auta. Na szczęście podróż skończyła się tragicznie tylko dla gada. Kierowca jest cały i zdrowy.

Do zdarzenia doszło na autostradzie w stanie Queensland w północno-wschodniej części Australii. 27-letni mężczyzna podczas podróży zauważył w swoim samochodzie jadowitego węża. Gad ukrywał się pod fotelem kierowcy.

 

- Im bardziej ruszałem nogami, tym bardziej owijał się wokół mnie. Jego głowa w pewnym momencie pojawiła się na siedzeniu - powiedział kierowca cytowany w oficjalnym policyjnym komunikacie.

 

Zabił węża nożem

 

Australijczyk zabił węża korzystając z pasa bezpieczeństwa oraz noża, który miał ze sobą.

 

W obawie, że podczas walki z wężem został ukąszony, a jego życiu grozi niebezpieczeństwo, ruszył w drogę do szpitala. W pewnym momencie przekroczył jednak dopuszczalną prędkość i został zatrzymany przez policję.

 

ZOBACZ: Boa dusiciel był żywcem zjadany przez szczura. Nie udało się go uratować

 

Początkowo oficer, który zatrzymał mężczyznę, podchodził do całej historii sceptycznie. Jednak gdy zauważył martwego węża leżącego na pace samochodu zdał sobie sprawę z powagi całej sytuacji.

 

 

Jak się okazało wężem-podróżnikiem był pseudonaja textilis, znany również jako nibykobra siatkowana. Gatunek ten występuje w Australii, Papui-Nowej Gwinei i Indonezji. Należy do najbardziej jadowitych węży na świecie. Odpowiada za 60% zgonów w wyniku ukąszenia przez węża w Australii.

 

Do mężczyzny natychmiast  wezwano pomoc medyczną. Ratownicy nie stwierdzili jednak ukąszenia. Przyznali jednak, że 27-latek doznał ogromnego szoku.  

 

- To było dość przerażające, nigdy nie byłem tak szczęśliwy widząc policyjny radiowóz - powiedział mężczyzna.

 

Policja przypomina, że węże w Australii są chronione na mocy ustawy o ochronie przyrody z 1992 roku. Jak jednak zaznaczono, w tym konkretnym przypadku, ze względu na wyjątkowość sytuacji, odstąpiono od ukarania mężczyzny.

dk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze