Koronawirus w ośrodku dla bezdomnych. Brakuje żywności i wody

Polska
Koronawirus w ośrodku dla bezdomnych. Brakuje żywności i wody
Polsat News
Od marca województwo podlaskie, w kwestii zachorowań na COVID-19, było określane jako "zielona wyspa" na terenie całego kraju

- Sytuacja jest bardzo trudna. Koronawirus zaatakował ośrodek dla osób bezdomnych, prowadzony w Białymstoku przez stowarzyszenie "Ku Dobrej Nadziei" - alarmuje reporterka Polsat News Paulina Waszelewska. Po tym, jak okazało się, że jeden z pracowników jest zakażony, kilkadziesiąt osób zostało objętych kwarantanną. Podopieczni potrzebują pomocy, najbardziej brakuje m.in. żywności i wody.

Na kwarantannie do 8 lipca przebywa 49 osób. Na domowej izolacji są także pracownicy ośrodka. Do tej pory u nikogo nie pojawiły się objawy choroby COVID-19.

 

Kwarantanna może zostać skrócona

 

We wtorek do placówki przyjechała karetka, by przeprowadzić nowe testy. - I sprawdzić, czy będą pozytywne wyniki zakażenia koronawirusem, czy może uda się tę kwarantannę skrócić, ponieważ to również jest obserwowana praktyka, kiedy powtórne testy wychodzą negatywnie - zaznaczyła Paulina Waszelewska.

 

ZOBACZ: Lek na Covid-19. Znamy cenę, jest drogo

 

Zakażony to uczestnik Centrum Integracji Społecznej. Osoba przebywała w placówce ze względu na pracę, w jej trakcie miała atak padaczki. To spowodowało, że musiała być hospitalizowana. W trakcie pobytu w szpitalu miała badania, ale już kolejnego dnia wróciła do ośrodka. O wynikach, które wykazały, że ta osoba jest zakażona, dowiedziała się dopiero później.

 

WIDEO: Podlaskie było dotąd określane jako "zielona wyspa" na terenie całego kraj

  

 

Prośba o żywność i wodę

 

Personel placówki musi przebywać we własnych domach. Osoby bezdomne zostały pozbawione pomocy. Prezes stowarzyszenia "Ku Dobrej Nadziei" prosi o zbiórkę. Potrzeba głównie butelkowanej wody oraz żywności. Apel dotyczy m.in. jedzenia, które będzie można podgrzać w kuchence mikrofalowej. Teren podwórka jest użytkowany przez osoby przebywające na kwarantannie, dlatego dary najlepiej zostawiać przed szlabanem.

 

Po nagłośnieniu sprawy przez Polsat News, resort rodziny, pracy i polityki społecznej przekazał w środę, że sytuacja w placówce jest na bieżąco monitorowana przez Podlaski Urząd Wojewódzki. "Środki ochrony osobistej zostały przekazane, a działania w zakresie wsparcia ośrodka podejmowane są na bieżąco zgodnie ze zgłaszanym zapotrzebowaniem" - dodano.

Od marca województwo podlaskie, w kwestii zachorowań na COVID-19, było określane jako "zielona wyspa" na terenie całego kraju. Od niedawna jednak można tam zaobserwować znaczący przyrost zakażeń kronawirusem. - Blisko 400 chorych, to jest ten ostatni wczorajszy popołudniowy bilans - jak podała reporterka Polsat News. Prawie połowa z nich dotyczy przypadków z Białegostoku i terenu powiatu białostockiego.

ms/grz/zdr/ poranny.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze