Burze nie odpuszczają. Ostrzeżenia w sześciu województwach

Polska
Burze nie odpuszczają. Ostrzeżenia w sześciu województwach
PAP/Darek Delmanowicz
Zniszczona droga we wsi Weglówka po ulewach, które przeszły nad Małopolską

IMGW wydał we wtorek rano ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym deszczem z burzami dla woj. podkarpackiego i podlaskiego oraz dla wschodnich powiatów woj. małopolskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. W woj. lubelskim obwiązuje alert pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zniósł jednocześnie ostrzeżenia drugiego i trzeciego stopnia przed burzami z gradem, które obowiązywały w poniedziałek w województwie mazowieckim.

 

W regionach objętych we wtorek nad ranem ostrzeżeniami drugiego stopnia IMGW prognozuje wystąpienie umiarkowanych oraz silnych opadów deszczu, którym towarzyszyć będą burze i wiatr osiągający w porywach 70 km/h. Lokalnie możliwy jest także grad.

 

ZOBACZ: Andrzej Duda odwiedził zalane tereny

 

Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza, że należy spodziewać się warunków sprzyjających wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Natomiast ostrzeżenie drugiego stopnia oznacza, że zjawiska te mogą być bardziej zintensyfikowane.

 

Ponad 2 tys. interwencji

 

Ponad 2 tys. razy interweniowali w poniedziałek strażacy w związku z wystąpieniem w całym kraju burz i ulewnych deszczy – poinformował we wtorek rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski.

 

Batorski przekazał, że minionej doby strażacy przeprowadzili łącznie 3759 interwencji, z czego pożary stanowiły zaledwie 133 akcje. Pozostałe interwencje to tzw. miejscowe zagrożenia, z czego 2125 z nich to zdarzenia związane z usuwaniem skutków burz.

 

Najwięcej wezwań odnotowano na Mazowszu (462), Podkarpaciu (377) i w Małopolsce (270). W większości przypadków działania straży polegały na pompowaniu wody z zalanych piwnic i garaży oraz na usuwaniu konarów drzew.

 

Rzecznik PSP zaznaczył, że zdarzeniach związanych z burzami ulewnym deszczem nikt nie ucierpiał.

 

ZOBACZ: Najwyższe stopnie alarmowe po nocnych nawałnicach w Małopolsce. "Prawie cały powiat jest zalany"

 

Skutki deszczowo-burzowego frontu atmosferycznego były jednym z tematów poniedziałkowego posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Podczas spotkania rozmawiano m.in. o licznych podtopieniach i uszkodzeniach m.in. infrastruktury drogowej.

 

Od kilku dni przez Polskę przechodzą gwałtowne burze, w trakcie których występują opady gradu i ulewne deszcze, które mogą powodować wielomilionowe straty w infrastrukturze.

 

WIDEO: zobacz materiał o podtopieniach w Polsce

  

Do takiej sytuacji doszło w nocy z soboty na niedzielę w Małopolsce, gdzie wezbrane wskutek ulewnego deszczu Stradomka i Tarnawka przelały się przez wał przeciwpowodziowy i zalały centrum Łapanowa. Podtopionych zostało kilkadziesiąt budynków mieszkalnych, gospodarczych, rynek oraz kilkadziesiąt sklepów i punktów usługowych. Kilkadziesiąt osób musiało być ewakuowanych przez strażaków. Straty w infrastrukturze gminnej wstępnie szacowano na 17 milionów złotych.

 

W związku z trudną sytuacją w Małopolsce w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Kamiński zdecydował o uruchomieniu pomocy ze środków rezerwy celowej budżetu państwa na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych wysokości 1,5 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na wypłatę zasiłków dla poszkodowanych w ostatnich nawałnicach w Małopolsce.

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze