Ciało Madeleine McCann może być w studni. Zejdą do niej kryminalni

Świat
Ciało Madeleine McCann może być w studni. Zejdą do niej kryminalni
Wikimedia.org/Lacobrigo/METROPOLITAN POLICE
Z działki biegnie ścieżka prowadząca do plaży, na której bawiła się niespełna 4-letnia Madeleine

Portugalska policja przygotowuje się do przeszukania kilku studni na posesji w Praia da Luz, gdzie znajduje się willa, w której mieszkał Christian B. Mężczyzna jest głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia w 2007 r. niespełna 4-letniej Madeleine McCann.

Jednopiętrowy dom, który wynajmował główny podejrzany w sprawie zaginięcia Madeleine McCann, znajduje się niecałe pół godziny drogi od miejsca, w którym w 2007 r. dziewczynka przebywała z rodzicami na wakacjach. 

 

ZOBACZ: Tajemnica zaginięcia nastolatków w Rewalu. Przełom w sprawie po 21 latach

 

Na terenie, na którym znajduje się dom, zlokalizowano wiele starych studni. Z działki biegnie również ścieżka prowadząca do plaży, na której bawiła się Madeleine.

 

10 minut drogi od kurortu Ocean Clubu

 

Śledczy na początku czerwca przeszukali teren wokół dwóch domów, w których mieszkał Christian B. podczas pobytu w Praia da Luz. Drugi z budynków znajduje się na wzgórzu nad kurortem Ocean Clubu, w którym mieszkali rodzice zaginionej dziewczynki (obie nieruchomości dzieli niewiele ponad 10 minut drogi). 

 

Powołując się na portugalskie źródło, dziennik "The Sun" podaje, że policja przygotowuje się do przeprowadzenia nowych poszukiwań "w nadziei na zamknięcie sprawy zaginięcia Madeleine McCann".

 

Nie jest pewne, czy portugalskim śledczym uda się odnaleźć cokolwiek w studniach. Prawnicy podejrzanego powiedzieli natomiast, że ich klient nie odpowie na żadne pytania dotyczące Madeleine, dopóki nie zobaczy dowodu, że był zamieszany w jej zaginięcie.

 

Przełom po odnalezieniu dwóch samochodów

 

Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku z urlopowego apartamentu w miejscowości Praia da Luz, gdy jej rodzice udali się do restauracji na kolację. Śledczy zakładali, że dziewczynkę porwano. Przez pewien czas nie wykluczano nawet, że sprawcami byli jej rodzice.

 

ZOBACZ: Polka poszła na zakupy i zniknęła. W Norwegii prawdopodobnie znaleziono jej szczątki

 

Przełom nastąpił w ostatnich tygodniach. Niemieckie służby uważają, że uprowadzenia dziewczynki dokonał Christian B., odsiadujący wyrok za inne przestępstwa. Na trop śledczy wpadli po odnalezieniu dwóch należących do niego samochodów - osobowego oraz kampera. Oba auta były widziane w Praia da Luz w czasie, kiedy porwano Maddie.

 

Mężczyzna mieszkał tam przez 12 lat. Okradał domy wczasowe i handlował narkotykami. Miał też zgwałcić 72-letnią turystkę. Choć minęły lata, mieszkańcy go pamiętają. - Nie wyglądał zbyt przyjaźnie. To była moja pierwsza myśl, kiedy go spotkałem - wyjawił Joaquim Braz, mieszkaniec Monde Judeu niedaleko Praia da Luz.

 

Prokuratura: Mamy rzeczy wskazujące, że Madeleine nie żyje

 

Prokuratorzy niemieccy uważają, że dziewczynka nie żyje. - Według wszystkich informacji, które dostaliśmy, dziewczynka nie żyje. Nie mamy żadnych wskazówek, by było inaczej. Mamy rzeczy, o których nie możemy powiedzieć, wskazujące, że Madeleine nie żyje, nawet jeśli muszę przyznać, że nie mamy ciała - powiedział prokurator Hans Christian Wolters stacji Sky News. 

 

ZOBACZ: Przełom w sprawie Madeleine McCann? Policja ma nowego podejrzanego

 

Podejrzany może mieć na sumieniu również inne zaginięcia. W 1996 roku, kiedy przebywał na południu Portugalii, zaginął tam 6-letni chłopiec. W 2015 niedaleko Berlina zniknęła mała Inga. Christian B. w tym czasie mieszkał w okolicach i miał mieć kontakty pracownikiem ośrodka pomocy osobom uzależnionym, w którym dziewczynka mieszkała z rodzicami.  

grz/ml/ "Daily Mail", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!