Morawiecki o pieniądzach dla górników: To bardziej "ochronne" niż "postojowe"

Biznes
Morawiecki o pieniądzach dla górników: To bardziej "ochronne" niż "postojowe"
premier.gov.pl
Element munduru górniczego

Premier Mateusz Morawiecki odniósł się do wątpliwości dotyczących pieniędzy, jakie otrzymują górnicy w trakcie zawieszenia prac kopalni w związku z epidemią koronawirusa na Śląsku. W ocenie szefa rządu trzeba uważać na język, nie obarczać mieszkańców Górnego Śląska odpowiedzialnością za problem, a pieniądze dla górników to "ochronne", a nie "postojowe".

Szef rządu na antenie Radia Katowice podkreślał, że przy ocenie działań państwa na Śląsku trzeba wziąć pod uwagę specyfikę problemu.

 

- Przede wszystkim mamy do czynienia z innym charakterem działań, tutaj dotyczą one całego sektora jednocześnie. A przyczyną główną jest epidemia, w innych częściach Polski i branżach przyczyny są głównie związane ze spadkiem przychodów, ekonomiczno-finansowe. Oczywiście pierwotną przyczyną jest koronawirus, ale później spadek przychodów. Tymczasem tutaj podejmujemy działanie bezprecedensowe - w ciągu miesiąca-dwóch chcemy przebadać wszystkich górników - wskazał.

 

"Postępujemy w sposób odpowiedzialny"

 

Jak mówił Morawiecki, liczba testów przeprowadzonych na Śląsku przekroczyła 170 tys. - To bardzo duże, masowe testowanie, które ma doprowadzić do tego, że górnicy będą mogli jak najszybciej wrócić do pracy - wskazał. - Żaden z górników nie zmarł. To mnie bardzo cieszy, bo oznacza, że postępujemy w sposób odpowiedzialny, prewencyjny, że liczba łóżek i respiratorów to duży zapas wobec tych zagrożeń epidemicznych i zdrowotnych, które tutaj występują - dodał. Samych przebadanych górników jest 60 tys.

 

Z kolei były premier Marek Belka krytycznie ocenił decyzję dzisiejszego szefa rządu ws. 100 proc. postojowego dla górników, którzy pracują w kopalniach, jakie dziś nie funkcjonują z powodu epidemii.

 

ZOBACZ: Skrajny przykład cynizmu wyborczego - Marek Belka ocenia decyzję premiera ws. górników

 

- Akurat ten przypadek jest skrajnym przykładem cynizmu wyborczego. Bardzo dobrze, że górnicy dostają 100 proc. postojowego, ale pozostali pracownicy dostają 80 procent. To jak z piosenki Kazika: "Twój ból jest większy niż mój". (...) Jeżeli najbardziej nacjonalistyczny rząd w historii III RP sprowadza rekordowe ilości węgla i to nawet nie z Rosji, ale z Donbasu, to jest to szczyt kompromitacji ekonomicznej i politycznej - wskazał w programie "Graffiti".

 

 

"Krytyczny stan górnictwa"

 

Na antenie Polsat News do sposobu w jaki rząd wspiera górnictwo odniósł się Janusz Steinhoff, były minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.

 

- To najbardziej krytyczny stan od kilkunastu, a może i ponad dwudziestu lat. (...) Ostatnie lata to zaklinanie rzeczywistości i nadmierna ingerencja polityki w kierowanie branżą. Efekt mamy taki, jaki mamy, górnictwo generuje potężne straty - ocenił. Zdaniem Steinhoffa w ostatnich latach nie podjęto decyzji, które mogłyby polepszyć sytuację całej branży na Śląsku.

 

ZOBACZ: Marek Belka chwali działania rządu ws. kryzysu: "Pomoc jest spora, oceniam to dobrze"

 

Co z zawieszeniem niektórych kopalń? - Górnictwo na Śląsku przeszło przynajmniej kilka poziomów restrukturyzacji, co wiązało się z zamknięciem niektórych kopalń - przypomniał były prezes Wyższego Urzędu Górniczego. - W czasach rządu Jerzego Buzka robiliśmy to w szybkim tempie, zamknięto trwale i całkowicie 23 kopalnie nierentowne. Dziś mamy kilka kopalń, w których kończą się zasoby, natomiast myślę, że obawy górników wynikają ze świadomości tego, w jakiej kondycji jest ta branża.

 

Były minister gospodarki zarzucił rządowi Morawieckiego "brak planu" w sprawie górnictwa. - Herbata od samego mieszania nie jest słodsza. Górnictwo musi mieć program i plan, a rząd przez pięć lat nie dorobił się nawet polityki energetycznej państwa - wskazał.

maf/hlk/ polsatnews.pl, Radio Katowice

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!