100 proc. pensji dla górników na "postojowym". Fala komentarzy, "tsunami hejtu"

Biznes
100 proc. pensji dla górników na "postojowym". Fala komentarzy, "tsunami hejtu"
Polsat News
Kopalnia "Zofiówka" w Jastrzębiu-Zdroju. U pracujących tam górników wykryto ponad 150 przypadków koronawirusa

- Ponieważ w kopalniach ciągle dochodzi do zakażeń koronawirusem, wydobycie w dwunastu z nich zostanie wstrzymane - zapowiedział w poniedziałek wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Górnicy ze Śląska, którzy od wtorku pójdą na "postojowe", otrzymają w tym czasie 100 proc. wynagrodzenia. Ta decyzja wywołała burzę.

Jacek Sasin zapowiedział, że od wtorku czasowo stanie praca w tych śląskich kopalniach, w których są zakażenia koronawirusem, a ich załogi nie zostały "w pełni przebadane".

 

We wtorek stanie 12 kopalń

 

- Od wtorku wstrzymamy wydobycie w dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i dziesięciu zakładach Polskiej Grupy Górniczej - wyliczył wicepremier.

 

ZOBACZ: Epidemia na Śląsku. Stanie praca w dwunastu kopalniach

 

Sasin zapewnił, że znaczna większość zatrudnionych w kopalniach pójdzie na "postojowe", które potrwa co najmniej trzy tygodnie. Za ten okres otrzymają 100 proc. wynagrodzenia. Do pracy będzie chodził jedynie personel w "szczątkowej" liczbie, który będzie utrzymywał kopalnie, gdy wydobycie węgla będzie w nich zawieszone.

 

- Zależy nam, aby górnicy nie byli ekonomicznie karani za to, że w kopalniach doszło do zarażeń - tłumaczył Sasin. Mówił również, że decyzja o wstrzymaniu wydobycia to przejście do kolejnego etapu walki z epidemią".

 

Emilewicz: to szczególna sytuacja, inna niż w firmach

 

O pełne pensje dla górników podczas postojowego zapytano wicepremier i minister rozwoju Jadwigę Emilewicz. Jej zdaniem, zdarzenia w kopalniach jest "szczególne".

 

- Mówimy o sytuacji, w której zamykane są zakłady czy też przechodzą na kwarantannę pracownicy czy też ich rodziny ze względu na wzrost zachorowań - uznała Emilewicz.

 

Stwierdziła, że jest to inna sytuacja niż w przypadku postojowego dla firm, które obowiązuje od 1 kwietnia. - Przedsiębiorca ze względu na to, że rejestruje spadki ma możliwość obniżenia czasu pracy oraz wynagrodzenia, nie mniejszego jednak niż wynagrodzenie minimalne - przypomniała. Oceniła, że mamy tu do czynienia "z dwiema sytuacjami prawnymi, drastycznie odmiennymi".

 

"Dobrze, że dostaną". "Solidarności zabrakło dla innych"

 

Decyzję rządu o wypłacaniu pełnej pensji dla górników skierowanych na "postojowe" komentowano na Twitterze.

 

"Dobrze że górnicy dostaną 100% postojowego. Tylko czemu tego gestu solidarności zabrakło dla wszystkich innych, co? Znów PiS tworzy lepszych i gorszych obywateli, lepszych i gorszych pracowników" - napisała Barbara Nowacka (Koalicja Obywatelska).

 

"Słusznie, że dostaną 100% pensji. Poprosimy o to samo dla sklepów, które zostały zamknięte, biur podróży, salonów fryzjerskich. Skoro nie możemy być karani za wirusa to wszyscy, co nie?" - stwierdził z kolei Jarosław Kuźniar, dziennikarz Onetu.

 

 

"Mury klasowe nie do pokonania?"

 

Rafał Woś z "Tygodnika Powszechnego" napisał, że od lat obserwuje ze smutkiem, jak "ludzie - tak bardzo wrażliwi na choćby najdrobniejsze przejawy dyskryminacji jednych grup - tak łatwo przyłączają się do szczucia i nagonki na inne grupy (na przykład na górników)". "Czyżby mury klasowe były niemożliwe do pokonania?" - zapytał na Twitterze.

 

Odpowiedział mu Robert Gwiazdowski, prawnik i były lider Polski Fair Play, ugrupowania, które wystawiło listy w wyborach do Europarlamentu w ubiegłym roku. "Górnicy niewinni. Rząd winien" - uznał.

 

 

"Górnicy (mają) 100% pensji w czasie postojowego z powodu koronawirusa. Pracownicy Poczty Polskiej, wciąż pracując, mają obniżkę pensji przez 3 miesiące z powodu koronawirusa" - skomentował z kolei Jarosław Stróżyk, dyplomata i generał brygady Sił Zbrojnych w rezerwie.

 

 

Natomiast Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego zapowiedział, że napisze specjalny list "do pana Sasina", by "przypomnieć się o sobie".

 

 

"Koronawirus rozszedł się po kopalniach"

 

Robert Feluś z Wirtualnej Polski przypomniał, że "kilka tygodni temu, kiedy b. minister Markowski mówił, że można i trzeba zamykać kopalnie w czasie zarazy to od razu pojawił się chór speców krytykujących ten pomysł".

 

"Koronawirus się rozszedł po kopalniach i teraz je zamykamy" - napisał. 

 

Natomiast górnik pracujący w KGHM, prowadzący konto Miedziowy Górnik, zaapelował do "drogich rodaków". "Proszę nie winić górników za postojowe wynoszące 100% Zdajecie sobie sprawę, że część z nich po takim postojowym nie będzie miała do czego wrócić? Niektóre kopalnie nie podniosą się po takim postoju.... Tu nie ma czego zazdrościć od kilkunastu już lat...".

 

W innym wpisie stwierdził: "Była fala hejtu na górników, teraz mamy prawdziwe tsunami..."

 

 

Koronawirus: Polska bije rekordy

 

O 219 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce poinformował resort zdrowia w poniedziałek po godz. 10. Najwięcej spośród nich zanotowano w województwie śląskim (151). Łączna liczba wykrytych zakażeń SARS-CoV-2 w tym regionie zbliża się do 10 tysięcy. W niedzielę liczba nowych przypadków w Polsce była rekordowa wśród krajów Unii Europejskiej.

 

 

wka/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!