Prezydent Łukaszenka zdymisjonował rząd. Co to oznacza dla Białorusi?

Świat
Prezydent Łukaszenka zdymisjonował rząd. Co to oznacza dla Białorusi?
president.gov.by
Do ogłoszenia nowego składu członkowie rządu będą pełnić dotychczasowe obowiązki.

Prezydent Białorusi podpisał w środę dekret o dymisji rządu Siarhieja Rumasa. O zamiarze wymiany gabinetu w związku z sierpniowymi wyborami prezydenckimi Alaksandr Łukaszenka poinformował 25 maja.

O dymisji rządu poinformowano w telewizji państwowej. Agencja BiełTA, powołując się na służby prasowe prezydenta, podała, że Łukaszenka podpisał stosowny dekret, który wejdzie w życie po oficjalnej publikacji.

 

Do ogłoszenia nowego składu członkowie rządu będą pełnić dotychczasowe obowiązki.

 

ZOBACZ: Petycja przeciwko uruchomieniu białoruskiej elektrowni jądrowej - 250 km od Polski

 

Wcześniej w środę prezydent odbył naradę, dotyczącą zmian kadrowych w rządzie. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz parlamentu i administracji prezydenta oraz sekretarz Rady Bezpieczeństwa.

 

"Faza niebywałego kryzysu"

 

Łukaszenka oświadczył, że nie zamierza wymieniać całego składu rządu. „To byłoby bardzo złe. Dlatego, że obecnie świat wszedł w fazę niebywałego kryzysu gospodarczego, który w każdym państwie pociągnął za sobą poważne zmiany w społeczeństwach. Konsekwencje tego kryzysu będą bardzo poważne” – ocenił.

 

O zamiarze wymiany rządu w związku z sierpniowymi wyborami prezydenckimi Łukaszenka poinformował 25 maja. Celem jest, jak tłumaczył, pokazanie ludziom, kto będzie rządzić, jeśli obecny prezydent ponownie wygra wybory.

 

„Trzeba przygotować nowy skład rządu, zdecydować o formie – jak będzie formowany nowy rząd, czy (obecny skład) sam podaje się do dymisji, czy prezydent go dymisjonuje. (…) Przed wyborami zostanie ustalony praktycznie ostateczny skład rządu” – powiedział prezydent, cytowany przez agencję BiełTA.

 

Premier Rumas sprawował tę funkcję od sierpnia 2018 r.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze