#BlackLivesMatter. Spotify promuje czarnoskórych artystów, Grindr usuwa filtr rasowy

Świat
#BlackLivesMatter. Spotify promuje czarnoskórych artystów, Grindr usuwa filtr rasowy
PAP/EPA/YEHYA NEMAH/ zdjęcie ilustracyjne
Od ubiegłego tygodnia na świecie i w internecie trwają protesty przeciwko rasizmowi i nietolerancji. Ich początkiem było zabójstwo przez białego policjanta czarnoskórego George'a Floyda

Spotify - muzyczna platforma streamingowa - przyłączyła się do akcji "Blackout Tuesday" będącej protestem wobec rasizmu i policyjnej brutalności. Serwis promuje muzykę czarnoskórych. Powstała również blisko czterogodzinna playlista "Black Lives Matter". Z kolei gejowska aplikacja randkowa Grindr wycofała filtr wyszukiwania poprzez pochodzenie.

Na całym świecie trwa "Blackout Tuesday". Wytwórnie muzyczne, gwiazdy, korporacje i sportowcy we wtorek, 2 czerwca, nie publikują w mediach społecznościowych treści. Na ich profilach pojawiają się czarne kwadraty.


Chodzi o to, by szerzyć świadomość na temat ruchu Black Lives Matter sprzeciwiającego się rasizmowi i przemocy wobec czarnoskórych. Spotify postanowiło zabrać głos.

 

ZOBACZ: Śmierć George'a Floyda. Facebook zmienia ikony na czarno-białe


"Wspieramy czarną społeczność - naszych pracowników, partnerów, artystów, twórców w walce przeciwko rasizmowi, niesprawiedliwości i nierówności. Teraz nie czas na milczenie" - napisano na Twitterze.

 

 

"Czarne" playlisty


Od północy na wielu playlistach i podcastach można zobaczyć ich czarne logo. Stworzono również specjalne kompilacje utworów. Piosenki czarnoskórych muzyków znajdziemy pod hasłami: Black Lives Matter, Are&Be, Who We Be, State of Jazz czy African Heat.


Spotify promuje twórczość m.in. Kendricka Lamara, Jamesa Browna, Beyoncé, 2Paca, Stevie Wondera, Niny Simone, Boba Marleya czy Garego Clarka Juniora.

 

ZOBACZ: Legendarny bokser złożył propozycję rodzinie George'a Floyda


Platforma zdecydowała się również na wstrzymanie publikacji postów w mediach społecznościowych.


Jej użytkowników może zaskoczyć cisza trwająca 8 minut 46 sekund. Pojawia się ona przy playlistach i podcastach. To właśnie tyle policjant z Minneapolis przyduszał kolanem George'a Floyda.

 

Coraz większą popularność w mediach społecznościowych zyskuje z kolei strona 8m46s.com. "Zapraszam odwiedzających, by usiedli w ciszy i oddali się swoim przemyśleniom. Ma się wrażenie, że ten czas to wieczność" - pisze pomysłodawca strony. Po wciśnięciu przycisku, minutnik odlicza dokładnie 8 minut 46 sekund. Na czarnym tle pojawiają się słowa, które Floyd wypowiadał w ostatnich chwilach życia.


Usunięcie filtrowania poprzez rasę


Na zmiany zdecydowali się również twórcy popularnej aplikacji randkowej dla osób homoseksualnych Grindr. Po fali krytyki przez internautów wyłączyli swój "filtr etniczny".


Po opublikowaniu na Twitterze wsparcia z hasztagiem #BlackLivesMatter, użytkownicy zauważyli, że sam Grindr - poprzez możliwość wyszukiwania partnerów przy pomocy filtra związanego z pochodzeniem - przyczynia się do szerzenia dyskryminacji rasowej.

 

ZOBACZ: Pogrzeb George'a Floyda. Ustalono datę i miejsce


Twórcy opublikowali oświadczenie, w którym zaznaczyli, że na ich platformie nie ma miejsca na rasizm i mowę nienawiści.

 


"Nie będziemy milczeć. Nie będziemy bierni" - zapowiedzieli.

ac/bas/ polsatnews.pl, news.sky.com, kultura.onet.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!