16-latka walczy o życie. Pijany kierowca staranował auto z rodziną [NAGRANIE WYPADKU]

Moto
16-latka walczy o życie. Pijany kierowca staranował auto z rodziną [NAGRANIE WYPADKU]
Łódzka Policja
Do wypadku doszło na skrzyżowaniu alei Włókniarzy z ul. Legionów w Łodzi

Jest nagranie tragicznego wypadku w Łodzi, jak spowodował pijany kierowca audi. Mężczyzna wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i uderzył w fiata. Z nagrania wynika, ze jego kierowca nie miał szans uniknąć wypadku. Wiózł on troje dzieci, wszystkie leżą w szpitalu. Najbardziej poszkodowana 16-latka walczy o życie, rokowania niestety nie są najlepsze. Sprawca usłyszał zarzuty.

Samochód marki Audi z brytyjskimi tablicami rejestracyjnymi wjechał na skrzyżowanie alei Włókniarzy z ul. Legionów w Łodzi na czerwonym świetle.
 
- Doprowadził do zderzenia z fiatem. Badanie stanu trzeźwości tego kierowcy wykazało, że ma on ponad 1 promil alkoholu w organizmie - powiedziała Polsat News st. asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
 
Nastolatka w śpiączce w stanie krytycznym
 
Siła uderzenia była tak duża, że fiat został odrzucony na odległość kilkunastu metrów.
 
 
W środku podróżowali ojciec z synem i dwiema córkami. Wszystkie dzieci zostały ranne. Stan najstarszej, 16-letniej dziewczynki jest krytyczny. Nastolatka przebywa w Instytucie Centrum Zrowia Matki Polki w Łodzi. Przeszła skomplikowaną operację. 
 
Wideo: 16-latka walczy o życie. Pijany kierowca staranował auto z rodziną 
  
 
- W trakcie wypadku doszło do urazu głowy, po zabiegu została przeniesiona na oddział intensywnej terapii, gdzie przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej  - powiedział Polsat News Adam Czerwiński, rzecznik prasowy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. - Stan jest bardzo, bardzo ciężki powiedział rzecznik. 
 
 
Stan pozostałych dzieci jest ciężki, mają złamania i wewnętrzne obrażenia - informuje dziennikarz "Wydarzeń" Robert Gusta.
 
Kierowca audi jechał z pasażerką. Obydwoje zostali ranni. 24-latka na własne żądanie wypisała się jednak ze szpitala.
 
Pijany i bez prawa jazdy, na czerwonym świetle
 
44-latek nadal jest w szpitalu. W poniedziałek trwało jego przesłuchanie przez śledczych na oddziale. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.
 
- Podejrzany jest o spowodowanie w stanie nietrzeźwości wypadku drogowego, w następstwie którego obrażeń ciała doznały cztery osoby. Przy czym w przypadku 16-letniej dziewczynki jest to ciężki uszczerbek na zdrowiu - Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
 
 
44-letni sprawca wypadku nie miał prawa jazdy, bo stracił je wcześniej. 
 
- Prokuratura Łódź Bałuty przedstawiła także kierującemu zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości  - powiedział prokurator Kopania.
 
Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.
hlk/ml/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!