Polubiliśmy gotówkę. Coraz więcej pieniędzy trzymamy w skarpecie

Biznes
Polubiliśmy gotówkę. Coraz więcej pieniędzy trzymamy w skarpecie
pixabay/ zdjęcie ilustracyjne
W kwietniu wartość gotówki w obiegu zbliżyła się do 273 miliardów złotych

W kwietniu wartość gotówki w obiegu zbliżyła się do 273 miliardów złotych. To o ponad 20 miliardów więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 29,4 proc. więcej niż w kwietniu 2019 roku. Ta ostatnia liczba to najwyższy wynik historii badań prowadzonych w Polsce od ponad 20 lat.

Pandemia to czas, gdy politycy, urzędnicy i sprzedawcy w sklepach namawiają Polaków, by ci rezygnowali z płacenia banknotami. Konsumenci są proszeni o posługiwanie się kartami. Chodzi o zmniejszenie prawdopodobieństwa zarażenia się koronawirusem. Okazuje się jednak, że gotówka nie wypadła z łask. Wręcz przeciwnie - w dobie kryzysu wielu ludzi doszło do wniosku, że najlepiej i najbezpieczniej jest trzymać pieniądze w skarpecie.

 

Cash is king

 

Kwietniowy wzrost gotówki w obiegu, był bardzo duży, ale - przypomnijmy - w marcu jeszcze większy. Marcowy przyrost wyniósł 26,3 miliarda złotych, co oznaczało, że gotówki w portfelach mieliśmy o 21,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że nerwowe, a monetami paniczne wyciąganie pieniędzy z bankomatów, które zaczęło się w połowie marca było przez wielu Polaków kontynuowane także w następnym miesiącu.

 

ZOBACZ: Koronawirus lubi gotówkę. WHO i rząd rekomendują płatności bezstykowe

 

- W dobie pandemii cash is king. Podczas gdy względy epidemiologiczne powinny zachęcać do płatności bezgotówkowych, wartość gotówki w obiegu wzrosła przez dwa miesiące o blisko 50 miliardów złotych. Obawy o fizyczny dostęp do oszczędności powinny stopniowo ustępować w kolejnych miesiącach - zauważają eksperci Pekao SA.

 

 

Czarny rynek i czarna godzina

 

Wiele wskazuje na to, że zamrażanie gospodarki przyczyniło się do powstania czarnego rynku. Tajemnicą Poliszynela jest to, że na przykład część fryzjerów, których oficjalna działalność została zawieszona na wiele tygodni, nadal pracowała. By nie "wpaść" przyjmowała zapłatę tylko w gotówce. Możliwe więc, że Polacy uznali, iż banknoty mogą się im przydać przy płaceniu za nieformalne usługi. A przynajmniej, że warto je mieć na czarną godzinę.

 

ZOBACZ: Pomoc dla gospodarki od Unii Europejskiej. Wiemy, ile wyniesie

 

Mniejsze zaufanie do banków

 

Przede wszystkim jednak w ostatnich tygodniach zmalało zaufanie do banków i to z kilku przyczyn.

 

W sieci w marcu i kwietniu krążył fake news o tym, że w bankach zaczyna brakować monet i banknotów. W odpowiedzi część konsumentów wycofała swoje oszczędności za pośrednictwem bankomatów. W podobnym duchu wyjaśnienia sytuacji szukają eksperci z Santander Bank Polska. - Widocznie Polacy masowo wypłacali gotówkę w obawie o zaburzenia płatności elektronicznych - stwierdzili niedawno.

 

ZOBACZ: Czarny kwiecień w polskiej gospodarce

 

Na wyobraźnię klientów banków działają też liczne przejawy nowego kryzysu gospodarczego. Wielu Polaków doskonale pamięta, że poprzedni kryzys był związany z bankructwami banków. Bardzo ważnym powodem powrotu do gotówki może być też gorsza oferta banków dla oszczędzających, po tym jak NBP radykalnie obniżył oprocentowanie lokat.

 

Pytani przez nas pracownicy banków uważają jednak, że zachowanie klientów w ostatnich tygodniach było irracjonalne. - Gotówka jest i będzie dostępna. Sama nie wyciągam niczego z konta - powiedziała nam pragnąca zachować anonimowość kasjerka w oddziale jednego z największych polskich banków. 

 

Tekst powstał przy współpracy z portalem comparic.pl

Jacek Walewski

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!