Czarnoskóry mężczyzna zmarł po interwencji policji. W mieście wybuchły zamieszki

Świat
Czarnoskóry mężczyzna zmarł po interwencji policji. W mieście wybuchły zamieszki
YouTube/Darnella Frazier
Interwencja policjantów została zarejestrowana przez świadków zdarzenia

46-letni czarnoskóry mężczyzna zmarł w szpitalu krótko po tym, gdy został zatrzymany przez policję. Podczas aresztowania jeden z policjantów przydusił mężczyznę kolanem do ziemi. W czasie interwencji mężczyzna skarżył się, że nie może oddychać. Po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych w mieście wybuchły protesty przeciwko brutalności policji.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Minneapolis. Miejscowa policja poinformowała, że mężczyzna został aresztowany z związku z podejrzeniem próby fałszerstwa - miał posługiwać się sfałszowanymi czekami. Istniało również podejrzenie, że może być pod wpływem alkoholu. 

 

"Nie mogę oddychać"

 

Według komunikatu policji, 46-latek początkowo współpracował z funkcjonariuszami, jednak później miał zacząć być agresywny, więc konieczne było użycie siły. Policjanci powalili go na ziemie i zakuli w kajdanki.

 

Interwencja policjantów została zarejestrowana przez świadków zdarzenia. Na nagraniu widać jak jeden z policjantów uciska kolanem na szyję leżącego mężczyzny.

 

W pewnym momencie 46-latek zaczął charczeć i powtarzać, że "nie może oddychać". Później stracił przytomność. 

 

 

Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która zabrała 46-latka do szpitala. Niestety nie udało się go uratować i mężczyzna niedługo później zmarł.

 

Mieszkańcy miasta protestują

 

Gdy nagranie z zatrzymania mężczyzny obiegło sieć, w Stanach Zjednoczonych na nowo rozgorzała debata nad brutalnością policji wobec czarnoskórych. W ramach protestu na ulice Minneapolis wyszły setki mieszkańców miasta. Podczas zgromadzenia doszło do starć z policją. 

 

 

W reakcji na protesty czterech policjantów biorących udział w interwencji zostało zwolnionych ze służby. Śledztwo ws. śmierci czarnoskórego mężczyzny wszczęło już FBI.

 

Zachowanie policjantów potępił również burmistrz Minneapolis. - To, co widziałem, było złe pod każdym względem - powiedział Jacob Frey. - Ciemny kolor skóry nie powinien być wyrokiem śmierci. Ten policjant zawiódł jako człowiek - dodał. 

 

Zwrócił również uwagę, że zastosowana przez policjanta technika "jest niedozwolona". - Nie jest to technika, której uczymy naszych oficerów. Nasze stanowisko w tej sprawie jest jasne: nie ma powodu, aby wywierać taki nacisk kolanem na czyjąś szyję - wyjaśnił.

 

ZOBACZ: Zamieszki w Saint Louis po uniewinnieniu białego policjanta, który zastrzelił Afroamerykanina

 

Rodzina zmarłego wynajęła prawnika, który zapowiedział złożenie pozwu w tej sprawie. Chcą żeby policjanci odpowiadali za morderstwo. 

 

- Traktowali go gorzej, niż traktuje się zwierzęta - powiedział brat zmarłego 46-latka w wywiadzie dla CNN.

 

- Policjanci mieli tam być po to, aby służyć i chronić, a ja nie widziałam, żeby któryś z nich zrobił cokolwiek aby mu pomóc, gdy błagał o życie - dodała kuzynka mężczyzny.

dk/prz/ polsatnews.pl, "The Guardian", "CNN"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze