Senator Jacek Bury zatrzymany podczas protestu. Jest komentarz policji

Polska
Senator Jacek Bury zatrzymany podczas protestu. Jest komentarz policji
Twitter/Michał Szczerba/Facebook/Jacek Bury
Jacek Bury twierdzi, że został zatrzymany przez policję

Stołeczna policja dementuje pojawiające się w mediach doniesienia o zatrzymaniu senatora KO Jacka Burego. Jeden z senatorów wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić - podkreśla rzecznik nadkom. Sylwester Marczak. - Policja kłamie, mówiąc, że nie użyła wobec mnie siły - odpowiada senator.

Funkcjonariusze tłumaczą, że w związku z tym, że uczestnicy zgromadzenia na placu Zamkowym w ramach tzw. strajku przedsiębiorców, nie stosowali się do wezwania o rozejście się, otoczyli protestujących kordonem i zaczęli ich legitymować. Demonstranci są prewencyjnie zatrzymywani. Policja podkreśla, że zgromadzenie jest nielegalne, w pewnym momencie użyła gazu łzawiącego.

 

ZOBACZ: Protest przedsiębiorców w Warszawie. Policja użyła gazu [OGLĄDAJ]

 

W mediach pojawiła się informacja o zatrzymaniu chronionego immunitetem senatora Jacka Burego (KO). Senator miał zostać podcięty przez funkcjonariusza. Bury prowadził internetową transmisję, podczas której powiedział, że policja go wepchnęła do samochodu i zatrzymała. Na Twitterze napisał ponadto, że "policja kłamie, mówiąc, że nie użyła wobec niego siły".

 

 

- Ta legitymacja w Polsce nic nie znaczy, ponieważ policja wepchnęła mnie do samochodu, mimo że legitymowałem się, że jestem senatorem RP. Jesteśmy zatrzymany, koledzy też są zatrzymani za to, że się spotkali - powiedział Bury w relacji live prowadzonej na Facebooku.

 

 

Nagranie, na którym widać Jacka Burego siedzącego w policyjnym samochodzie opublikował na Facebooku poseł PO Michał Szczerba. - Od godziny czekam na dowódcę. Zostałem na siłę wciągnięty tutaj przez podcięcie nóg i wrzucenie mnie do środka. W związku z tym nie wyjdę, dopóki dowódca nie zamelduje się tutaj i nie wyjaśni, dopóki dlaczego mnie w taki sposób potraktowano - powiedział Bury.

 

 

"To nie jest żadne zatrzymanie"

 

- Podkreślam zdecydowanie, że nie mamy do czynienia z żadnym zatrzymaniem. Te informacje, że osoba objęta immunitetem została zatrzymana, są nieprawdziwe - mówił nadkom. Marczak na antenie Polsat News.

 

ZOBACZ: Protest przedsiębiorców przed kancelarią premiera. "Zostaniemy tu na noc"

 

- W tym przypadku mamy do czynienia z senatorem, który wszedł do radiowozu i nie chce tego radiowozu opuścić. Sam przed chwilą wspomniał, że nie wyjdzie z tego radiowozu. To jest dla nas tak naprawdę sytuacja, która jest wyjątkowa. Nie spotkałem się z taką sytuacją odkąd pracuję w policji - dodawał rzecznik.

 

WIDEO: nadkom. Sylwester Marczak dla Polsat News

  

Marczak podkreślił, że senator prowadzi nagrania z radiowozu, a filmy publikuje w internecie. - Gdybyśmy mieli do czynienia z osobą zatrzymaną, nie miałaby ona takiej możliwości. Nasze działania są oparte na działaniach prawa - podsumował Marczak.

 

"W trakcie naszych działań nie zatrzymano, żadnej osoby posiadającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym" - napisano na Twitterze warszawskiej policji.

 

Grodzki: nielegalne zatrzymanie

 

"Zatrzymanie przez policję pana senatora Jacka Burego jest nielegalne i stanowi naruszenie immunitetu senatorskiego" - napisał na Twitterze marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

 

 

Marszałek wezwał rząd "do przestrzegania prawa i zaprzestania stosowania przemocy wobec przedsiębiorców". "Odpowiedzią na społeczny protest powinien być dialog" - dodał.

 

"Nasz kolega, senator Jacek Bury stanął w obronie jednego z protestujących, został zatrzymany, podcięli mu nogi i siłą wrzucili do radiowozu. Zażądał rozmowy z dowódcą" - napisała na Twitterze senator PO Barbara Zdrojweska.

 

 

W kolejnym wpisie poinformowała, że Bury domaga się protokołu zatrzymania. "Legitymowanie to nie zatrzymanie. Policja od kilku lat stosuje takie metody wobec zatrzymywanych, m.in. Obywateli RP" - dodała.

bas/ polsatnews.pl, Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!