Hot16Challenge2 Korwin-Mikkego o "szatkowaniu socjalistów". Lewica zawiadamia prokuraturę

Polska
Hot16Challenge2 Korwin-Mikkego o "szatkowaniu socjalistów". Lewica zawiadamia prokuraturę
Screen z YouTube/NPTV
Kadry z teledysku Janusza Korwin-Mikkego do jego Hot16Challenge

Janusz Korwin-Mikke dołączył do internetowego wyzwania #Hot16Challenge2. Nagrał utwór, w którym rapuje o "szatkowaniu" socjalistów i ich wieszaniu "zamiast liści". Lewica zawiadomiła prokuraturę. - Możemy bać się o własne życie. Faszyści w garniturach nie mogą być tolerowani w przestrzeni publicznej - podkreśla Monika Falej, posłanka Lewicy. Rapu Korwin-Mikkego bronią politycy Konfederacji.

Akcja #Hot16Challenge2 polega na zarapowaniu 16-zwrotkowego, ułożonego przez siebie tekstu. Czas na wykonanie tego zadania to 72 godziny od momentu, gdy otrzymamy wyzwanie od kogoś innego.

 

Nagranie trzeba umieścić w internecie i wpłacić dowolną kwotę na zbiórkę, z której dochód trafi na rzecz służby zdrowia oraz jej walki z koronawirusem. W chwili publikacji tego artykułu zebrano ponad 1,3 mln złotych.

 

ZOBACZ: Hot 16 challenge 2: tajemnicze wyzwanie hitem internetu

 

Początkowo w wyzwaniu brali udział raperzy, m.in. Taco Hemingway, Mata, Sokół i Słoń. Z czasem nominację przyjęły osoby spoza świata muzyki, np. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, artyści kabaretowi Artur Andrus i Joanna Kołaczkowska, czy prof. Marcin Matczak (prywatnie ojciec rapera Maty).

 

Korwin-Mikke o socjalistach: zwyczajne szmaty, muszą wisieć zamiast liści

 

Swój #Hot16Challenge2 nagrał również Janusz Korwin-Mikke, poseł Konfederacji. W utworze "Jestem rapu bogiem" rapuje: "Socjalistów poszatkuję, bo to są zwyczajne szmaty", "Socjalistom wierzą głupi, ale na nas to się skupi, więc piep***ni socjaliści muszą wisieć zamiast liści". 

 

Jedną zwrotkę poświęcił partii rządzącej: "Ja pierniczę różne PiS-y, które żrą z państwowej misy. Choćby były zjednoczone, ale lecą w lewą stronę".

 

Do nagrania Korwin-Mikke dołączył teledysk, w którym m.in. strzela z broni oraz pozuje z maczetą. Do wykonania zdjęć użył drona. Na koniec rzucił wyzwanie Konradowi Berkowiczowi, Grzegorzowi Braunowi i Arturowi Dziamborowi (wszyscy trzej również są posłami Konfederacji) 

 

WIDEO: #Hot16Challenge Janusza Korwin-Mikkego (Uwaga! Wulgarne słownictwo)

 

Lewica zawiadamia prokuraturę. "Faszyści w garniturach", "mowa nienawiści"

 

Rap polityka Konfederacji oburzył przedstawicieli Lewicy, którzy złożyli zawiadomienie do prokuratury. - Są granice dobrej zabawy. Nie ma zgody na jawne podżeganie do zabójstwa czy aktów przemocy. Tak zginęli Gabriel Narutowicz, Paweł Adamowicz czy Marek Rosiak. To nie są żarty, tylko paragrafy. Liczymy na szybką reakcję organów ścigania - mówiła Hanna Gill-Piątek, posłanka Lewicy.

 

ZOBACZ: Lewica proponuje okrągły stół ws. wyborów. Podali termin

 

Z kolei Maciej Kopiec, również poseł Lewicy, chce, aby Korwin-Mikkego ukarała Komisja Etyki Poselskiej. -  Przez 30 lat obecności na scenie politycznej nie nauczył się on elementarza parlamentaryzmu. Stosuje mowę nienawiści, nawołuje do mordowania ludzi i cynicznie wykorzystuje swoją pozycję do szkalowania osób o odmiennych poglądach politycznych.

 

- Stanowczo protestuję przeciwko głoszeniu tez, jakoby Polki i Polacy nie zgadzający się z poglądami Konfederacji byli "szmatami" - dodał. 

 

 

Zdaniem lewicowej posłanki Moniki Falej, Korwin-Mikke "wykorzystał akcję charytatywną podżegając do nienawiści". - Dwa dni po zakończeniu II wojny światowej padają takie słowa. Możemy zacząć bać się o własne życie. Faszyści w garniturach nie mogą być tolerowani w przestrzeni publicznej - stwierdziła. 

 

Politycy Konfederacji bronią rapu Korwin-Mikkego

 

Korwin-Mikkego wziął w obronę Konrad Berkowicz. "Rzekome wyzwanie do zabijania to konwencja hip-hopowego dissu (forma obrazy, riposty - red.). Za to zupełnie serio partia Razem wzywa w oficjalnym programie do rozboju i grabieży (podatek 75 proc.) przy użyciu groźby porwania i przetrzymywania w klatce (kara więzienia za niepłacenie podatków)" - napisał na Twitterze.

 

Natomiast Artur Dziambor skrytykował zawiadomienie do Komisji Etyki Poselskiej, które złożył Maciej Kopiec.

 

"KEP będzie zajmowała się oceną jakości sztuki! Tak, sztuki! Jedno szczęście, że mamy dziś większe zmartwienia. Posłom Lewicy chętnie bym wytłumaczył, na czym rap polega, ale wiem, że i tak nie dotrze. Jedno szczęście, że nie trafili na Liroya (również rapera, posła w latach 2015-2019 - red.), by ich zmiótł" - ocenił. 

 

 

"Zostawmy wolność ekspresji". Biedroń mówił tak o "Klątwie"

 

W styczniu 2017 r. Robert Biedroń, ówczesny prezydent Słupska, a obecnie kandydat Lewicy na prezydenta Polski, komentował spór wokół spektaklu "Klątwa" wystawianego w warszawskim Teatrze Powszechnym. 

 

ZOBACZ: Seks oralny z figurą Jana Pawła II. Awantura po spektaklu w Teatrze Powszechnym (artykuł z 2017 roku)

 

Pokazywano w nim m.in. sceny zbierania pieniędzy na opłacenie zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego i seksu oralnego z figurą Jana Pawła II. 

 

- Jeśli chodzi o kulturę, apeluję, żebyśmy zostawili wolność ekspresji. Łatwo to zniszczyć, łatwo podporządkować sobie, oczywiście, kulturę - mówił wtedy Biedroń w rozmowie z Wirtualną Polską.

wka/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!