Nowy sposób oszustów. Mężczyzna stracił ponad 6 tys. zł

Polska
Nowy sposób oszustów. Mężczyzna stracił ponad 6 tys. zł
Pixnio/zdj. ilustracyjne
20-latek z Oświęcimia stracił 6 tys. zł

Mieszkaniec Oświęcimia otrzymał wiadomość o tym, że jego przesyłka została wstrzymana, ponieważ... musi zostać zdezynfekowana w związku z epidemią koronawirusa. Z treści wynikało, że w tym celu, musi zapłacić 50 groszy. Mężczyzna wszedł w link, który dostał wraz z informacją. To spowodowało, że stracił wszystkie pieniądze ze swojego konta.

"Witamy. Twoja przesyłka została wysłana do obowiązkowej dezynfekcji. Prosimy o podjęcie natychmiastowych kroków na … – tutaj sprawca wstawił link do fałszywej strony internetowej" - tak brzmiała treść wiadomości, przez którą 20-letni mieszkaniec Oświęcimia w ubiegłą środę stracił swoje oszczędności.

 

Zniknęło ponad 6 tysięcy złotych

 

Mężczyzna po wejściu w link został przekierowany do sfałszowanej strony firmy, która jest odpowiedzialna za dostarczenie przesyłek. Następnie 20-latek dokonał wyboru banku, po czym został skierowany na kolejną witrynę wyłudzającą dane. Jeszcze wtedy nie podejrzewał, że przelew, który wykonuje, to tak naprawdę pułapka.

 

ZOBACZ: "Oszust i kłamca". Zniszczono drzwi sołtysa, bo nie podał nazwiska zakażonego koronawirusem

 

Sprawca jednak od tego momentu monitorował każdą z operacji wykonywaną przez właściciela rachunku. Kolejnym etapem sfinalizowania przelewu było wpisanie kodu SMS. 20-latek jednak otrzymał komunika informujący o tym, że kod jest nieprawidłowy. Później przyszła następna wiadomość - również z kodem, ponieważ w tym czasie sprawca zdążył już zlecić drugi przelew. Mieszkaniec Oświęcimia postanowił wpisać po raz kolejny kod, który otrzymał. Jednak w odpowiedzi dostał komunikat, że również jest on nieprawidłowy.

 

W tym momencie oświęcimianin postanowił zalogować się na swoje konto za pomocą oryginalnej aplikacji banku. Mężczyzna dostrzegł, w historii transakcji dwa przelewy na nieznany rachunek, które spowodowały, że stracił ponad 6 tysięcy złotych.

 

Przestępcy zwracają uwagę na szczegóły

 

Małopolska Policja podkreśla, że przestępcy internetowi zwracają uwagę na wszystkie szczegóły swoich oszustw. Jak zaznaczają mundurowi, w przypadku kradzieży oszczędności mieszkańca Oświęcimia, kwoty obu przelewów posiadały końcówkę 0,50 zł. Zdaniem funkcjonariuszy, to miało odwrócić uwagę od faktycznej kwoty transakcji, którą dostajemy w SMS-ie od banku, gdzie znajduje się również kod autoryzujący.

 

Policjanci od przestępczości gospodarczej, zajmujący się ściganiem oszustów internetowych radzą, by dokładnie czytać wiadomości i bez weryfikacji w firmie kurierskiej, nie dokonywać przelewów. Dodatkowo warto zawsze sprawdzić, z jakiego numeru telefonu przychodzi wiadomość. Ważną kwestią jest również to, by zobaczyć, czy jesteśmy rzeczywiście na właściwej stronie banku. Pamiętajmy, że kody uwierzytelniające przelew został wprowadzony, by zapobiegać takim sytuacjom.

ms/zdr/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze