Koronawirus mógł dotrzeć do Europy w grudniu? Zaskakujące wyniki badań

Świat
Koronawirus mógł dotrzeć do Europy w grudniu? Zaskakujące wyniki badań
PAP/EPA/Christophe Petit Tesson
We Francji pierwszy przypadek Covid-19 oficjalnie wykryto w styczniu. Możliwe jednak, że koronawirus zawędrował do tego kraju miesiąc wcześniej

Pacjent przyjęty pod koniec grudnia we francuskim szpitalu Jean-Verdier w mieście Bondy miał COVID-19 - twierdzi profesor Yves Cohen, który zarządza tam służbami ratowniczymi. Tymczasem pierwszy przypadek koronawirusa stwierdzono we Francji oficjalnie dopiero miesiąc później. Zdaniem prof. Cohena, mężczyzna mógł zarazić się od żony, a ta - od współpracowników chińskiego pochodzenia.

Profesor Yves Cohen wyjaśnił, że jego zespół przejął wyniki wszystkich badań PCR pacjentów z zapaleniem płuc, którzy leczyli się w szpitalu Jean-Verdier w grudniu i styczniu. Badania te polegają na powieleniu fragmentu DNA i znalezieniu w nim interesujących badaczy fragmentów. Dzięki temu u chorych można wykryć konkretną infekcję wirusową.

 

ZOBACZ: "Jest wiele dowodów, że koronawirus pochodzi z laboratorium w Wuhan". Sekretarz stanu USA

 

- Na 24 pacjentów, których wówczas przyjęto, u jednego stwierdziliśmy pozytywny wynik na obecność SARS-Cov-2. Zbadano go 27 grudnia pod kątem grypy - dodał lekarz w wywiadzie dla BFM TV.

 

Profesor podejrzewa "domino zakażeń"

 

Mężczyzna chorował przez 15 dni. Zaraził dwoje swoich dzieci, ale nie żonę, która pracuje w supermarkecie na stoisku z rybami.

 

- Zastanawialiśmy się, czy miała kontakt z chińskim mięsem, ale ona zajmuje się tylko produktami z Francji - mówił prof. Cohen.

 

Jego zdaniem, pacjent mógł zarazić się od żony, która przeszła chorobę bezobjawowo. Ta z kolei mogła zakazić się od współpracowników chińskiego pochodzenia. Mężczyzna i jego dzieci są już zdrowi.

 

Prof. Cohen zaapelował do wirusologów

 

Oficjalnie uznaje się, że pierwszy przypadek koronawirusa we Francji stwierdzono 24 stycznia. Wtedy ówczesny minister zdrowia potwierdził, że trzy osoby są nosicielami SARS-Cov-2.

 

ZOBACZ: Prof. Horban: w Polsce jesteśmy już na fali opadającej

 

Dwie z nich były w Wuhan, zanim przyleciały do Paryża. Trzecia była ich bliskim krewnym.

 

Prof. Cohen zaapelował do naukowców i wirusologów, aby ponownie sprawdzili wszystkie pobrane próbki do badań PCR z przełomu 2019 - 2020 roku.

wka/hlk/ polsatnews.pl, BFM TV

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!