Jaki jest stan zdrowia Kim Dzong Una? Trump zabrał głos

Świat
Jaki jest stan zdrowia Kim Dzong Una? Trump zabrał głos
PAP/EPA/Yuri Gripas / POOL
Prezydent USA Donald Trump

- Życzę mu zdrowia - powiedział prezydent Donald Trump pytany o Kim Dzong Una. Dodał, że ma informacje na temat stanu przywódcy Korei Północnej, ale nie może o tym mówić. Północnokoreański dyktator od dwóch tygodni nie pokazuje się publicznie. Media spekulują, że być może jest on w stanie wegetatywnym, a niektóre podają, że nie żyje.

Na konferencji prasowej w Białym Domu prezydent USA był pytany o Kim Dzong Una. Trump powiedział, że ma informacje na temat stanu jego zdrowia, ale nie może o nich mówić. - Życzę mu zdrowia - dodał. Zapewnił także o dobrych relacjach z północnokoreańskim przywódcą.

 

- Mam nadzieję, że ma się dobrze - powiedział. Dodał, że w niedalekiej przyszłości zapewne usłyszymy informacje na temat stanu zdrowia Kim Dzong Una. 

 

 

 

"Doniesienia o kłopotach zdrowotnych Kim Dzong Una to fake news"

 

Doniesienia o kłopotach zdrowotnych przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una to fake news – powiedział we wtorek południowokoreański minister ds. zjednoczenia Kim Jeon Czul, oceniając, że dyktator może unikać publicznych wystąpień z powodu pandemii koronawirusa.

 

- To może być uznane za fenomen infodemii. Nasze zdolności wywiadowcze pozwalają nam z przekonaniem powiedzieć, że nie ma nadzwyczajnych oznak - oświadczył szef resortu odpowiedzialnego za kontakty z Koreą Północną podczas posiedzenia parlamentarnej komisji ds. zagranicznych. Jego wypowiedź przytoczyła agencja prasowa Yonhap.

 

Fala spekulacji na temat rzekomych problemów zdrowotnych Kim Dzong Una rozpoczęła się, gdy 15 kwietnia po raz pierwszy od objęcia władzy nad Koreą Płn. w 2011 roku nie pojawił się on w relacjach oficjalnych mediów z obchodów rocznicy urodzin jego dziadka, założyciela KRLD Kim Ir Sena.

 

Portal Daily NK podał, że Kim przeszedł operację chirurgiczną. Stacja CNN donosiła natomiast później, powołując się na anonimowe źródła w amerykańskiej administracji, że życiu Kima zagraża "poważne niebezpieczeństwo". 

 

Minister Kim oświadczył, że CNN opierała się na doniesieniach Daily NK o rzekomej operacji w Centrum Medycznym Hyangsan. Jego zdaniem informacja ta "logicznie nie ma sensu", ponieważ – jak ocenił – placówka ta nie jest w stanie przeprowadzić takiego zabiegu.

 

Pandemia koronawirusa

 

Zdaniem szefa resortu ds. zjednoczenia domniemana nieobecność Kim Dzong Una na obchodach rocznicy urodzin Kim Ir Sena mogła wynikać z ograniczenia skali uroczystości w obawie przed pandemią koronawirusa. Minister dodał, że północnokoreańskie media informowały o pracy przywódcy w czasie, gdy nie pojawiał się on publicznie, co według niego sugeruje, że zajmuje się on sprawami państwa "w normalny sposób".

 

ZOBACZ: Co się dzieje z Kim Dzong Unem? Satelity prawdopodobnie namierzyły jego pociąg

 

Oficjalna prasa Korei Płn. donosiła w poniedziałek, że Kim Dzong Un podziękował robotnikom za pracę przy budowie ośrodka turystycznego w mieście Wonsan na wschodnim wybrzeżu kraju, a także wysłał notę gratulacyjną do prezydenta RPA Cyrila Ramaphosy. Od 11 kwietnia nie ma jednak informacji o wystąpieniach publicznych ani inspekcjach terenowych dokonywanych przez dyktatora.

 

Minister spraw zagranicznych Korei Płd. Kang Kiung Wha również podkreślała w parlamencie, że nie wykryto żadnych "nadzwyczajnych sygnałów" z Korei Płn. Wydaje się, że Pjongjang skupia się na sprawach wewnętrznych i zagranicznych związanych z zapobieganiem pandemii koronawirusa – dodała, cytowana przez Yonhap.

 

Korea Płn. nie zgłosiła oficjalnie ani jednego potwierdzonego przypadku zakażenia patogenem. Międzynarodowi komentatorzy ze sceptycyzmem odnosili się jednak do informacji, jakoby kraj ten był wolny od wirusa. Zwracali przy tym uwagę na jego stosunkowo słabo rozwiniętą służbę zdrowia i fakt, że dużą liczbę infekcji stwierdzono w sąsiadujących z nim Chinach i Korei Płd.

 

"Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze"

 

Specjalny doradca prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina ds. bezpieczeństwa narodowego Mun Czung In powiedział w niedzielę telewizji CNN, że "Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze". Jego zdaniem północnokoreański przywódca przebywa w mieście Wonsan na wschodnim wybrzeżu tego kraju.

 

- Nie wykryto dotychczas żadnych podejrzanych ruchów - podkreślił Mun Czung In.

 

Amerykański think tank 38 North, który monitoruje sytuację w Korei Płn., ocenił niedawno na podstawie zdjęć satelitarnych, że na stacji w Wonsan stał 250-metrowy pociąg, prawdopodobnie należący do Kima. Nie potwierdza to jednak, gdzie znajduje się sam dyktator, ani nie daje żadnych wskazówek co do jego stanu zdrowia – podkreślił 38 North.

 

Oficjalne media Korei Płn. podały w poniedziałek, że przywódca wyraził podziękowania dla robotników budujących strefę turystyczną w Wonsan. W ostatnich dwóch tygodniach państwowa prasa nie przekazywała jednak doniesień o publicznych wystąpieniach czy inspekcjach terenowych dokonywanych przez Kima – podkreśla południowokoreańska agencja Yonhap.

 

Zespół medyczny z Chin

 

Agencja Reutera informowała w ubiegłym tygodniu, powołując się na trzy anonimowe źródła, że Chiny wysłały do Korei Północnej zespół ekspertów medycznych, który miał doradzać w sprawie zdrowia przywódcy. Rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang oświadczył w poniedziałek, że nie ma do przekazania żadnych informacji na temat Kim Dzong Una.

 

ZOBACZ: Zagadkowe doniesienia o stanie zdrowia Kim Dzong Una. "Nikt nie wie, gdzie jest prawda"

 

Tymczasem prezydent Korei Płd. Mun zapowiedział w poniedziałek z okazji drugiej rocznicy jego historycznego spotkania z Kimem, że Seul będzie dalej dążył do "realistycznej i praktycznej" współpracy z Pjongjangiem, pomimo międzynarodowych ograniczeń – przekazał Yonhap. Według tej agencji odniósł się w ten sposób do sankcji gospodarczych nałożonych na północnokoreański reżim za jego zbrojenia nuklearne i rakietowe.

 

Prowadzone w ostatnich latach negocjacje pomiędzy USA a Koreą Płn. nie doprowadziły do porozumienia w sprawie denuklearyzacji reżimu ani złagodzenia sankcji, nałożonych na niego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

pgo/grz/ PAP, Reuters, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie