Śledztwo ws. wyborów. Prok. Wrzosek: samo przygotowanie jest karalne

Polska
Śledztwo ws. wyborów. Prok. Wrzosek: samo przygotowanie jest karalne
Polsat News
Prokurator Ewa Wrzosek

- Z materiału zgromadzonego w śledztwie wynikało, że działania prowadzące do organizacji wyborów niosą zwiększone ryzyko zakażeń koronawirusem. Karalne jest już samo przygotowanie - powiedziała w poniedziałek prokurator Ewa Wrzosek, która wszczęła w tej sprawie postępowanie.

W rozmowie z portalem Onet prok. Wrzosek zwróciła uwagę, że śledztwo, wszczęte przez nią w czwartek i umorzone jeszcze tego samego dnia przez prokuraturę, dotyczyło podjętych działań zmierzających do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w okresie epidemii. Dodała, że zakres śledztwa był dużo szerszy niż zakres decyzji o jego umorzeniu.

 

Postępowanie dyscyplinarne

 

Prok. Wrzosek podkreśliła, że ze zgromadzonego przez nią materiału w śledztwie wynikało, że wszelkie już prowadzone działania zmierzające do organizacji wyborów niosą zwiększone ryzyko zakażeń koronawirusem. Zauważyła przy tym, że karalne jest również samo przygotowanie.

 

ZOBACZ: "Praworządność na ołtarzu" w Tygodniku polsatnews.pl

 

Prok. Wrzosek powiedziała też, że o wszczęciu wobec niej postępowania dyscyplinarnego w związku z podjętym przez nią śledztwem dowiedziała się ze strony internetowej Prokuratury Krajowej. - Nie mam formalnej decyzji o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, ani nie przedstawiono mi zarzutu, tak abym wiedziała o co jestem obwiniona w sposób ścisły - zaznaczyła.

 

ZOBACZ: Lewica i Koalicja Polska mają wspólny plan na przełożenie wyborów

 

Dodała, że obecnie nie wie, przed czym ma się bronić. Wyraziła też nadzieję, że prawo do obrony zostanie jej przyznane.

 

Prokurator podkreśliła też, że do tej pory nie otrzymała formalnej decyzji o odebraniu jej śledztwa. "Mam wrażenie że działamy metodą faktów medialnych, faktów dokonanych a przepisy, reguły i procedury są gdzieś na drugim tle. A powinno być zupełnie odwrotnie" - zaznaczyła Wrzosek.

 

Umorzone śledztwo

 

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów po skierowanym do niej na początku kwietnia zawiadomieniu w sprawie działań mających na celu przeprowadzenie wyborów prezydenckich w okresie zagrożenia koronawirusem prowadziła postępowanie sprawdzające w tej sprawie. W ocenie zawiadamiającego, mogło to wyczerpywać znamiona przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej. W czwartek prokurator Wrzosek wszczęła śledztwo w tej sprawie.

 

ZOBACZ: Oni też startują w wyborach prezydenckich. "Mój program jest najlepszy"

 

Tego samego dnia wieczorem prok. Mirosława Chyr z warszawskiej prokuratury okręgowej poinformowała o umorzeniu śledztwa. Jak mówiła, "podstawą prawną umorzenia było stwierdzenie, że czynu nie popełniono". Przekazała też, że decyzja o wszczęciu śledztwa została podjęta na podstawie doniesienia prywatnej osoby przeciwko rzecznikowi PiS, cytowanemu na jednym z portali i "nie miała faktycznego ani prawnego uzasadnienia".

 

Z kolei w piątek prokurator krajowy polecił wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec prokurator Wrzosek. Jak przekazała PK, prok. Wrzosek wszczęła to śledztwo w sposób nieuzasadniony i z rażącym naruszeniem Kodeksu postępowania karnego, nie przeprowadzając prawidłowo czynności sprawdzających.

dk/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze