Należeli do gangu "Mutantów", próbowali ukraść bankomat. Wpadli w policyjną zasadzkę

Polska
Należeli do gangu "Mutantów", próbowali ukraść bankomat. Wpadli w policyjną zasadzkę
KSP
49-latek oraz 41-latek byli w przeszłości karani. Ich przestępcza działalność miała związek z tzw. gangiem "Mutantów"

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn w momencie, gdy próbowali ukraść bankomat zamontowany w jednej z podwarszawskich miejscowości. Przestępcy byli bardzo dobrze przygotowani do tego przedsięwzięcia.

Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji przez kilka tygodni poszukiwali osób, które próbowały się włamać do bankomatu na terenie powiatu wołomińskiego.

 

ZOBACZ: Skradziono obraz van Gogha. Z muzeum zamkniętego z powodu epidemii

 

Wytypowali potencjalnych przestępców oraz rozpracowali sposób ich działania, dlatego podejrzewali, że po nieudanym "skoku" osoby te mogą planować kolejne przestępstwo.

 

Złapani na "gorącym uczynku"

 

Trzech mężczyzn w wieku 49, 41 i 24 lat ujęto, gdy o godz. 4 nad ranem próbowali włamać się do kolejnego bankomatu w podwarszawskiej miejscowości.

 

Kradzież urządzenia miała się odbyć po przecięciu kotw, które mocowały bankomat. Kryminalni znaleźli przy zatrzymanych przecinarkę plazmową oraz narzędzia, które miały ułatwić im to zadanie. Zabezpieczono także pistolet hukowy oraz dwa samochody, którym poruszali się mężczyźni.

 

ZOBACZ: Wysadzili bankomat na łódzkim osiedlu. Szuka ich policja

 

Do badań trafił także samochód zabezpieczony w miejscu zamieszkania jednego z nich, na którym znaleziono zamontowaną linę stalową służąca do włamań do bankomatów oraz inne przedmioty, które mogły być wykorzystywane w przestępstwach.

 

Powiązani z gangiem "Mutantów"

 

49-latek oraz 41-latek byli w przeszłości karani. Ich przestępcza działalność miała związek z tzw. gangiem "Mutantów". 24-letni wspólnik mężczyzn ma na koncie kradzież oraz włamanie.

 

Wszyscy usłyszeli zarzuty za usiłowanie kradzieży z włamaniem oraz zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie prowadzą policjanci ze stołecznego Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP.

Beata Glinkowska/emi/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie