Rekordowa liczba ofiar koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Nowe informacje o stanie Johnsona

Świat
Rekordowa liczba ofiar koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Nowe informacje o stanie Johnsona
PAP/EPA/WILL OLIVER
Łączna liczba ofiar koronawirusa na Wyspach przekroczyła 7 tys.

Z powodu koronawirusa zmarło kolejnych 938 osób. Łączna liczba ofiar to 7097 - podało w środę brytyjskie ministerstwo zdrowia. To dotychczasowy rekord zgonów w kraju. Z kolei minister finansów Rishi Sunak ujawnił, że poprawia się stan brytyjskiego premiera Borisa Johnsona zakażonego koronawirusem.

Bilans obejmuje nowo zarejestrowane zgony w ciągu 24 godzin między godz. 17 w poniedziałek a godz. 17 we wtorek.

 

ZOBACZ: Szczyt zakażeń koronawirusem w Polsce. Sztuczna inteligencja podała termin

 

To największa dobowa liczba zgonów od początku epidemii. Dotychczas najwyższym bilansem był ten podany we wtorek - 786 zmarłych.

 

Jeśli chodzi o poszczególne części Zjednoczonego Królestwa, to najwięcej nowych zgonów odnotowano w Anglii - 828, następnie w Szkocji - 70, Walii - 33 i Irlandii Północnej - pięć (miejsca dwóch pozostałych nie sprecyzowano).

 

Według danych podlegającej ministerstwu zdrowia agencji Public Health England, dotychczasowy bilans - według stanu na godz. 17 we wtorek - to 6483 zmarłych w Anglii, 296 w Szkocji, 245 w Walii i 73 w Irlandii Północnej.

 

We wtorek Wielka Brytania stała się piątym krajem - po Włoszech, Hiszpanii, USA i Francji - w którym liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa przekroczyła 7000.

 

"Premier siedział na łóżku"

 

- Brytyjski premier Boris Johnson jest nadal na oddziale intensywnej terapii, ale jego stan się poprawia i może on już siadać na łóżku - poinformował w środę po południu minister finansów Rishi Sunak.

 

ZOBACZ: Boris Johnson nadal na intensywnej terapii. "Reaguje na leczenie"

 

- Najnowsze wiadomości ze szpitala są takie, że premier pozostaje na intensywnej terapii, gdzie jego stan się poprawia. Mogę również powiedzieć, że siedział w łóżku, rozmawiając z zespołem medycznym - powiedział Sunak podczas codziennej rządowej konferencji prasowej poświęconej walce z epidemią koronawirusa.

 

Wczesnym popołudniem w środę o poprawiającym się stanie Johnsona informował rzecznik Downing Street. Mówił on, że szef rządu reaguje na leczenie. Wyjaśnił, że Johnson otrzymuje jedynie "standardowe leczenie tlenem" i "oddycha bez żadnego innego wspomagania". Zapewnił też, że Johnson pozostaje w dobrym nastroju i jest "ogromnie wdzięczny" za wszystkie życzenia zdrowia i słowa wsparcia, które dostał od momentu przyjęcia do szpitala.

 

Stan nagle się pogorszył

 

55-letni Johnson trafił na oddział intensywnej terapii w St Thomas' Hospital w Londynie w poniedziałek wieczorem. Mniej więcej 24 godziny wcześniej poinformowano, że premier udał się do tego szpitala na - jak wówczas zapewniano - rutynowe badania związane z tym, że gorączka i kaszel, będące objawami koronawirusa, nie ustępują.

 

27 marca Johnson poinformował na Twitterze, że testy wykazały u niego obecność koronawirusa, ale zapewnił, że są one łagodne i w związku z tym przez tydzień będzie się izolował w domu i stamtąd kierował rządem. W piątek napisał, że choć zalecane siedem dni minęło, pozostanie w izolacji, bo niektóre objawy jeszcze nie ustąpiły.

 

Jeszcze w poniedziałek około południa Johnson napisał na Twitterze, że czuje się dobrze i cały czas kieruje rządem. Później jednak poinformowano, że jego obowiązki, "tam, gdzie jest to konieczne", przejął minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze