Szczepionka na COVID-19 w postaci plastra. Aplikacja za pomocą 400 igieł

Technologie
Szczepionka na COVID-19 w postaci plastra. Aplikacja za pomocą 400 igieł
pixabay

Naukowcy z University of Pittsburgh ogłosili, że mają potencjalną szczepionkę chroniącą przed koronawirusem. Występuje pod postacią niedużego plastra i została przetestowana na myszach. Substancja pozwoliła wytworzyć zwierzętom wystarczająco dużo przeciwciał specyficznych dla SARS-CoV-2, żeby go zneutralizować - informuje Geek Week.

- Mamy doświadczenie z prac nad SARS-CoV z 2003 i MERS-CoV z 2014. Te dwa wirusy, blisko związane z SARS-CoV-2, nauczyły nas, że takie konkretne białko, tzw. białko kolca (odpowiedzialne za interakcję z receptorem na powierzchni komórki - red.), jest kluczowe do nakłonienia układu odpornościowego na walkę z wirusem. Wiedzieliśmy dokładnie, gdzie uderzyć w tego nowego wirusa - twierdzi jedna z autorek badań, Andrea Gambotto.
 
 
Jak dodaje, dlatego tak ważne jest fundowanie badań nad szczepionkami. - Nigdy nie wiemy, kiedy nadejdzie kolejna pandemia. Nasza zdolność do szybkiego opracowania tej szczepionka była rezultatem pracy naukowców z różnych dziedzin, którzy pracowali razem dla wspólnego celu - przyznała. 
 
400 mikroigieł
 
Nowa szczepionka działa inaczej niż eksperymentalna metoda z mRNA, która właśnie rozpoczęła testy kliniczne, bo opiera się na takich samych zasadach jak obecne szczepienia przeciwko grypie, tzn. korzysta z wytworzonych w laboratorium fragmentów białka, które budują odporność.
 
 
Naukowcy sięgnęli jednak po nowatorskie podejście, jeśli chodzi o sposób podania szczepionki, bo zamiast klasycznego zastrzyku mamy aplikację za pomocą szeregu mikroigieł. Tym razem jest ich 400 i osadzone są w plasterku wielkości opuszka palca, a wszystko w celu zwiększenia siły działania, bo atakujemy obszar z najsilniejszą reakcją immunologiczną. Cały zabieg jest jednak bezbolesny, bo igły rozpuszczają się w skórze. 
 
Może wystarczyć na rok ochrony
 

Takie podejście pozwala również na łatwe skalowanie w celu modyfikacji dawki oraz masowej produkcji, a do tego umożliwia przechowywanie w temperaturze pokojowej, więc odpada choćby skomplikowany proces transportu z wykorzystaniem chłodziarek.

 

ZOBACZ: Rosjanie rozpoczynają testy szczepionki przeciwko koronawirusowi

 

Myszy, po podaniu szczepionki, wytwarzały odporność w ciągu 2 tygodni i choć z oczywistych względów nie wiadomo, jak będą one wyglądały długoterminowo, to wszystko wskazuje na to, że podobnie jak wcześniejsze szczepienia tego typu, wystarczy ono na co najmniej rok ochrony. Naukowcy złożyli już stosowne wnioski, żeby jak najszybciej zacząć testy na ludziach, bo normalnie cały proces zająłby pewnie co najmniej rok czasu, ale w obecnej sytuacji mają nadzieję na szybsze działanie.

msl/ GeekWeek.pl, medicalxpress

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze