Lekarze z Kielc nie przyjmują już posiłków od restauracji. "Względy bezpieczeństwa"

Polska
Lekarze z Kielc nie przyjmują już posiłków od restauracji. "Względy bezpieczeństwa"
PAP/Jakub Kaczmarczyk; Zdj. ilustracyjne
Prosimy o zaprzestanie tej działalności - władze szpitala apelują do lokali gastronomicznych

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach poprosił kieleckich restauratorów, aby nie przywozili już ciepłych posiłków do placówki. - Ograniczenie tej działalności jest podyktowane tylko i wyłącznie względami bezpieczeństwa – powiedziała rzeczniczka szpitala Anna Mazur-Kałuża.

"W związku z obecną sytuacją epidemiologiczną, dziękując bardzo za dotychczasowe wsparcie, prosimy wszystkie lokale gastronomiczne, które dowoziły pracownikom naszego szpitala posiłki, o zaprzestanie tej działalności" – komunikat tej treści pojawił się na profilu szpitala w mediach społecznościowych.

 

ZOBACZ: Pomoc w zakupach, porady prawne, dostawa do szpitala. "Widzialna Ręka" działa coraz prężniej

 

Rzeczniczka szpitala podkreśliła, że ograniczenie tej działalności jest podyktowane tylko i wyłącznie względami bezpieczeństwa. - Do minimum staramy się ograniczyć ruch na terenie szpitala. Chodzi o bezpieczeństwo zarówno osób, które przywoziły te posiłki, jak i tych, którzy je spożywali. Jesteśmy naprawdę ogromnie wdzięczni wszystkim za okazywaną nam pomoc – podkreśliła Mazur-Kałuża. Dodała, że ze względów bezpieczeństwa szpital będzie teraz tylko przyjmował posiłki instant, suche, o długich terminach ważności.

 

"Musimy się skupić na bezpieczeństwie"

 

- Teraz musimy się skupić tylko i wyłącznie na bezpieczeństwie naszych pracowników i pacjentów. Względy epidemiologiczne są najważniejsze. Dlatego prosimy naszych darczyńców o wyrozumiałość i zrozumienie – powiedziała rzeczniczka kieleckiego szpitala. Dodała, że placówka cały czas spotyka się z licznymi dowodami wsparcia ze trony instytucji, które dostarczają do szpitala nieodpłatnie sprzęt medyczny.

 

- Wytwórcza Spółdzielnia Pracy Społem kupiła nam respirator. Na respirator zbiera też pieniądze stowarzyszenie "Skrzydlaci", które kupiło już dla nas komorę, w której będą przewożeni pacjenci z podejrzeniem koronawirusa. To urządzenie w ciągu najbliższych tygodni powinna dotrzeć do szpitala. Dostajemy też bardzo dużo ofert pomocy, jeśli chodzi o kombinezony ochrony osobistej. Otrzymujemy płyny do dezynfekcji. Wsparło nas też Ministerstwo Zdrowia i wojsko – powiedziała Mazur-Kałuża dziękując wszystkim za okazywaną pomoc.

 

- Systematycznie zaopatrujemy szpital w sprzęt, który dostajemy i zabezpieczamy się jak jest to tylko możliwe – dodała.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze