"Napady kaszlu i gorączka". Minister o swojej walce z koronawirusem

Polska
"Napady kaszlu i gorączka".  Minister o swojej walce z koronawirusem
Polsat News
Minister Michał Woś był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie "Wydarzenia i Opinie"

- Pozostały mi napady kaszlu, mam 37 stopni. Gdy objawy ustąpią, będą powtórne testy na koronawirusa - mówił w programie "Wydarzenia i Opinie" minister środowiska Michał Woś. Zapewnił, że nie ma "ścieżki dla VIP-ów", która pozwala na szybsze zdiagnozowanie koronawirusa, a zanim poznał wynik testu, przeszedł standardową procedurę.

Na początku marca Michał Woś miał spotkanie z leśnikiem z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Kilka dni później okazało się, że mężczyzna ten jest zakażony koronawirusem. Gdy 13 marca minister zauważył u siebie objawy Covid-19, wykonano u niego test. Okazało się, że również jest chory.

 

ZOBACZ: 20 nowych przypadków koronawirusa. W sumie ponad 1000 zakażonych. 14 ofiar

 

W programie "Wydarzenia i Opinie" Woś przekazał, że jest "na ostatniej prostej do wyleczenia, bo młody organizm szybciej i sprawniej radzi sobie z chorobą". Zaapelował do widzów, aby nie bagatelizowali epidemii, ponieważ przebieg choroby może być różny.

 

Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał ministra, jak czują się jego żona i córka, które także zakaziły się koronawirusem.

 

ZOBACZ: Woś: czuję się gorzej, jak przy grypie

 

- Przeszły chorobę łagodnie. Miały lekkie, podstawowe objawy. Przechodziły koronawirusa łagodniej niż ja - zapewnił. Dodał, że jego bliscy zakazili się od niego, gdy przebywali wspólnie w domu.

 

Poinformował, że leśnik, od którego się zaraził, obecnie przebywa w szpitalu, gdzie dostarczany jest mu tlen. - Zachęcam wszystkich do dobrych myśli i modlitwy za jego zdrowie - mówił.

 

Woś jeszcze raz przejdzie test na koronawirusa

 

Woś zapewnił, że nie ma "ścieżki dla VIP-ów", która pozwala na przyspieszone wykonanie testów na koronawirusa i poznanie ich wyników. O swoim stanie zdrowia miał powiedzieć premierowi, ministrowi zdrowia i szefowi GIS dopiero, gdy zdiagnozowano u niego zakażenie.

 

Wideo: Minister środowiska Michał Woś o swojej walce z koronawirusem

  

 

- Obecnie pozostały mi lekkie napady kaszlu, mam stan podgorączkowy. Gdy objawy ustąpią, będą powtórne testy na koronawirusa - przekazał Woś.

 

ZOBACZ: Jest poradnik dla uczniów i nauczycieli o kształceniu na odległość

 

Przypomniał, że wszyscy walczymy, "aby zadbać o seniorów". - By nie było sytuacji, jak w innych państwach, gdzie zabrakło respiratorów i fachowej pomocy medycznej. Jeżeli wszyscy zachowamy dużą dyscyplinę, to mamy na szansę, (aby tak się nie stało - red.) - stwierdził minister środowiska.

 

Resort zamknął niektóre parki narodowe

 

Woś przekazał, że w pierwszy weekend "społecznej kwarantanny" jego resort odnotował tłumy na małych wycieczkach m.in. w parkach narodowych. Dlatego zdecydowano o zamknięciu tych, które zlokalizowane są blisko dużych miast.

 

- Tatrzański Park Narodowy został zamknięty już w zeszłym tygodniu. W środę postanowiliśmy zamknąć m.in. Kampinowski Park Narodowy. Będziemy reagować na bieżąco - poinformował Woś.

 

Woś o terminie wyborów: mam duże zaufanie do ministra Szumowskiego

 

Bogdan Rymanowski zapytał ministra środowiska o sondaż dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej", z którego wynika, że ponad 70 proc. badanych chce przełożenia majowych wyborów prezydenckich.

 

ZOBACZ: Uber pomaga pracownikom polskiej służby zdrowia. 10 tys. darmowych przejazdów

 

- Mam duże zaufanie do profesora Szumowskiego (ministra zdrowia - red.), który mówi, że to nie jest moment na decydowanie o wyborach. On jako lekarz bierze tę odpowiedzialność na siebie - odpowiedział Woś.

 

Jego zdaniem, państwo powinno zachować "maksimum bezpieczeństwa", aby sprawnie przeprowadzić procedurę wyborów. - Czas ostatecznej decyzji (o jej terminie - red.) będzie około Wielkanocy - stwierdził.

wka/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze