Szpitale w Nowym Jorku za parę dni osiągną "punkt, po minięciu którego ludzie nie będą już ratowani"

Świat
Szpitale w Nowym Jorku za parę dni osiągną "punkt, po minięciu którego ludzie nie będą już ratowani"
PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Amerykański producent aut elektrycznych Tesla dostarczył do Los Angeles tysiąc respiratorów - ogłosił gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Według ekspertów Stanom Zjednoczonym grożą dramatyczne niedobory tych urządzeń w związku z pandemią koronawirusa. Burmistrz Nowego Jorku mówi, że publiczne szpitale do końca tygodnia osiągną "punkt, po minięciu którego ludzie nie będą już mogli być ratowani".

Respiratory "dojechały do Los Angeles" - poinformował Newsom, podkreślając, że był "to heroiczny wysiłek".

 

Pomogą Tesla, General Motors i Ford

 

Założyciel Tesli Elon Musk wcześniej bagatelizował skalę pandemii koronawirusa, mówiąc, że panuje w tej sprawie "głupia" panika. Twierdził też, że dzieci są "zasadniczo odporne" na wirusa, choć nie jest to ostatecznie potwierdzone.

 

ZOBACZ: Trump: kryzys związany z koronawirusem wkrótce się zakończy

 

W zeszłym tygodniu Musk poinformował jednak, że "jeśli będzie niedobór", to Tesla wyprodukuje respiratory. Podobną pomoc zapowiedziały też koncerny motoryzacyjne General Motors i Ford.

 

Eksperci ostrzegają, że Stanom Zjednoczonym grożą dramatyczne niedobory respiratorów - pisze portal Business Insider.

 

Najgorsza sytuacja w USA panuje w stanie Nowy Jork

 

Raport Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa szacuje, że w amerykańskich szpitalach jest ok. 160 tys. tych podtrzymujących życie urządzeń. Blisko 9 tys. znajduje się w rezerwie. Jak ocenia Business Insider, jeśli koronawirus dalej będzie się rozprzestrzeniał w takim tempie to od respiratorów zależeć będzie życie nawet miliona Amerykanów.

 

ZOBACZ: Trump mówił o leku na koronawirusa. Trzy osoby przedawkowały

 

Najgorsza sytuacja w USA panuje w stanie Nowy Jork, na który przypada blisko połowa wszystkich krajowych zakażeń. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio mówi, że potrzebuje setek respiratorów i milionów maseczek. - Publiczne szpitale w Nowym Jorku do końca tego tygodnia osiągną "punkt, po minięciu którego ludzie nie będą już mogli być ratowani - ostrzegał burmistrz.

grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze