Co najmniej 1800 trzydziestolatków w Bergamo z zapaleniem płuc

Świat
Co najmniej 1800 trzydziestolatków w Bergamo z zapaleniem płuc
PAP/EPA/TIZIANO MANZONI
Włoska armia przygotowuje trumny z ofiarami śmiertelnymi Covid-19 do transportu. Ponte San Pietro w pobliżu Bergamo

Co najmniej 1800 trzydziestolatków w Bergamo na północy Włoch choruje na zapalenie płuc wywołane przez koronawirusa - przekazała we wtorek federacja lekarzy rodzinnych z regionu Lombardia. W Bergamo zakażonych jest 6471 osób. Włoski rząd wprowadził wyższe kary za wychodzenie z domów - do 3 tys. euro. Blisko 20 razy więcej niż dotychczas.

- To oczywiste, że zapalenie płuc w wyniku koronawirusa atakuje nie tylko osoby w zaawansowanym wieku - powiedziała Paola Pedrini z federacji lekarzy w Lombardii, a więc regionu, gdzie notuje się najwięcej zakażeń.

 

ZOBACZ: Władze Lombardii: zrobienie testów wszystkim w regionie trwałoby 4-5 lat

 

Następnie poinformowała: - W Bergamo nas, lekarzy rodzinnych, jest sześciuset, a każdy z nas obserwuje co najmniej troje trzydziestolatków z zapaleniem płuc na tle Covid-19.

 

Liczba zakażonych znacznie wyższa niż oficjalne statystyki

 

Bergamo jest epicentrum epidemii koronawirusa we Włoszech. 

 

Obecnie w regionie jest 28 tysięcy zakażonych koronawirusem. Łączna liczba osób zmarłych w Lombardii, u których potwierdzono jego obecność, wzrosła do 3776. W ciągu dwóch ostatnich dni zanotowano tam spadek zgonów i zakażeń.

 

ZOBACZ: "Musicie zrozumieć, że to nie jest zabawa". Apel zakażonego Włocha

 

Coraz częstsze są hipotezy, że faktyczna liczba zakażonych jest we Włoszech znacznie wyższa niż oficjalne statystyki wskazujące na 63 tysiące przypadków. Ostatniej dobry we Włoszech znowu zanotowano ogromną liczbę zgonów z powodu koronawirusa - 743 (w sumie zmarło już 6820 osób), a liczba nowych przypadków powiększyła się o 5249. 

Wyższe kary i przedłużenie ograniczeń  


Rząd we wtorek przyjął dekret wprowadzający wyższe kary za wychodzenie z domów. Kary wzrosną drastycznie - do 3 tys. euro, czyli będą blisko 20 razy wyższe niż dotychczas. W ostatnich dniach karano dziennie: 10 tys. osób w piątek i 11 tysięcy w sobotę. 

 

Dekret zakłada również przedłużanie ograniczeń w przemieszczaniu się do 31 lipca.  

grz/ PAP, RAI, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze