Złamał obowiązek kwarantanny, bo... chciał się napić. Grozi mu 30 tys. zł grzywny

Polska
Złamał obowiązek kwarantanny, bo... chciał się napić. Grozi mu 30 tys. zł grzywny
Piqsels/Public Domain

Na surowe konsekwencje naraził się 58-klatek z Międzyrzecza (Lubuskie), który złamał zasady kwarantanny i wyszedł ze swojego mieszkania. Policjanci znaleźli go pijanego na ławce przed jednym z bloków - poinformowała w poniedziałek Justyna Łętowska z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

- Okazało się, że 58-latek wyszedł z mieszkania, bo chciał się napić alkoholu. Policjanci zachowując wszelkie środki ostrożności, przewieźli niemal nieprzytomnego mężczyznę do wytrzeźwienia do wyznaczonego miejsca dla zatrzymanych. Za nieprzestrzeganie zasad kwarantanny grozi mu do 30 tys. zł grzywny - powiedziała Łętowska.

 

ZOBACZ: Złamał zasady kwarantanny, bo chciał się spotkać z dziewczyną. Grozi mu nawet 10 tys. zł kary

 

Dodała, że policjanci przez kilka godzin szukali 58-latka, który został objęty kwarantanną po przyjeździe ze Szwecji.

 

Na stację po alkohol

 

Policjantka zaznaczyła, że wszystkie służby, w tym policja, podejmują wzmożone działania, by ograniczyć skutki epidemii koronawirusa. Zaapelowała o odpowiedzialne zachowanie i przestrzeganie wszystkich zaleceń.

 

Do podobnej sytuacji doszło w województwie świętokrzyskim. Mieszkaniec Suchedniowa opuścił kwarantannę, żeby kupić alkohol. 

 

ZOBACZ: Zamiast w domu był na spacerze z psem. Mieszkaniec Elbląga ukarany za nieprzestrzeganie kwarantanny

 

Jarosław Gwóźdź, rzecznik prasowy Komedy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej powiedział w poniedziałek, że suchedniowianin opuścił kwarantannę w sobotni wieczór.

 

- Dyżurny skarżyskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie, że mieszkaniec Suchedniowa złamał warunki kwarantanny. Kiedy policjanci pojechali do miejsca zamieszkania mężczyzny, zastali go w mieszkaniu. Najpierw zaprzeczał, aby opuszczał dom. Jednak ostatecznie przyznał się, że był na stacji benzynowej, gdzie robił zakupy. Dodał, że wyszedł z domu po alkohol - powiedział Jarosław Gwóźdź.

 

Kłamał, że skończył kwarantannę

 

Kolejne przypadki łamania kwarantanny odnotowano w Kielcach i powiecie kieleckim.

 

- Wyjątkową nieodpowiedzialnością wykazał się 43-letni mieszkaniec Kielc - powiedział w poniedziałek Karol Macek, z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. - Mężczyzna, wrócił kilka dni temu z Niemiec, w związku z tym został objęty obowiązkową kwarantanną. Niestety, podczas minionego weekendu funkcjonariusze dwukrotnie nie zastali mężczyzny pod wskazanym adresem - wyjaśnił.

 

ZOBACZ: Kobieta wyrzucona z Chin za złamanie przepisów kwarantanny

 

Dodał, że kontaktu z 43-latkiem nie miała także rodzina. - W nocy z soboty na niedzielę policjanci ponownie pojawili się w rejonie wskazanego bloku i zauważyli 43-latka. Będący pod wpływem alkoholu mężczyzna oświadczył stróżom prawa, że według niego nie podlega już kwarantannie, gdyż spędził na niej 2 tygodnie. Prawda była taka, że przebywał na niej dwa dni. Ostatecznie mężczyzna powrócił do miejsca zamieszkania - dodał.

 

43-latkowi oraz pozostałym osobom, które nie stosowały się do wytycznych służb sanitarnych grozi grzywna w wysokości do 30 tys. złotych.

 

Ostatniej doby policjanci w całym kraju skontrolowali 79196 osób poddanych przymusowej kwarantannie. W 318 przypadkach stwierdzono uchybienia kwalifikujące się do ukarania - poinformował w poniedziałek rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze