Włochy: ponad 620 ofiar koronawirusa w ciągu doby

Świat
Włochy: ponad 620 ofiar koronawirusa w ciągu doby
PAP/EPA/Matteo Corner
Liczba ofiar we Włoszech przewyższyła liczbę zgonów w Chinach w czwartek

Do 4032 wzrosła we Włoszech liczba zmarłych zakażonych koronawirusem - ogłosiła w piątek Obrona Cywilna. W ciągu doby zanotowano następnych 627 zgonów. W całym kraju wirusa ma obecnie ponad 37 tysięcy osób.

W czwartek liczba zmarłych we Włoszech zakażonych koronawirusem przewyższyła liczbę ofiar w Chinach.

 

To bilans zmarłych "z koronawirusem", a nie "z powodu koronawirusa" - powiedział na konferencji prasowej w Rzymie szef Obrony Cywilnej, rządowy komisarz Angelo Borrelli.

 

ZOBACZ: "Musicie zrozumieć, że to nie jest zabawa". Apel zakażonego Włocha

 

Jak zastrzegł obecny na konferencji geriatra Roberto Bernabei, dopiero później możliwe będzie przeprowadzenie szczegółowych analiz dotyczących wszystkich okoliczności zgonu. Podkreślił, że jeśli umiera 90-latek obciążony wieloma chorobami, to one są przyczyną zgonu, zaś dodatkowo potwierdzono u takiej osoby obecność koronawirusa.

 

Od początku kryzysu epidemicznego w kraju zanotowano dotąd 47 tysięcy przypadków zakażenia. Wyleczonych zostało ponad 5100 chorych; prawie 690 w ciągu jednego dnia.

 

"Ciężka praca personelu medycznego"

 

Borrelli podkreślił, że nie ma jeszcze szczytu zachorowań. Jego zdaniem wprowadzone środki do walki z epidemią przynoszą rezultaty.

 

Rządowy komisarz zapewnił ponadto, że nie ma informacji o kłopotach na oddziałach intensywnej terapii, ale - jak przyznał - personel medyczny bardzo ciężko tam pracuje.

 

ZOBACZ: Bono śpiewa dla Włochów walczących z koronawirusem

 

W najbardziej dotkniętej kryzysem epidemicznym Lombardii liczba zmarłych wzrosła do 2549. W ciągu jednej doby zanotowano tam 381 zgonów. Zakażonych jest 22 tysiące osób, w tym w Mediolanie 3800 - podały władze regionalne.

 

Na konferencji w siedzibie Obrony Cywilnej dziennikarze pytali, czy możliwe jest przedłużenie restrykcyjnych kroków walki z epidemią do lata. Geriatra Roberto Bernabei podkreślił: "Wszystko jest możliwe. Jeszcze tego nie wiemy".

 

"Dopóki nie będziemy mieli oceny dotyczącej szczytu pandemii nie możemy stawiać takich prognoz" - zastrzegł.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!