Radykalne kroki Rosji. Zakaz wjazdu dla cudzoziemców

Świat
Radykalne kroki Rosji. Zakaz wjazdu dla cudzoziemców
PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY
Obcokrajowcy z zakazem wjazdu do Rosji. Powodem koronawirus

Moskwa zdecydowała się na radykalne kroki w walce z epidemią koronawirusa. Od północy cudzoziemcy nie wjadą na teren Federacji aż do 1 maja. Oficjalnie liczba osób zainfekowanych wynosi 93

Od północy do Rosji wpuszczani będą wyłącznie dyplomaci oraz ci obcokrajowcy, którzy mają stały meldunek. Izolacja od zagranicy to na razie jedyne istotne działanie, jakie Kreml podejmuje w walce z koronawirusem. Nie zamyka szkół ani uniwersytetów, nie zaleca pozostawania w domach.

 

ZOBACZ: Radykalne kroki Kijowa. Jak Ukraina walczy z koronawirusem?

 

Zdaniem Michała Kacewicza, znawcy Rosji i komentatora Biełsatu, liczba chorych w Rosji na pewno przekracza tę podawaną oficjalnie. -Do tej pory przeprowadzano tam mało testów. Wziąwszy pod uwagę liczbę ludności i bogate kontakty z regionami ogarniętymi epidemią (Włochy, Chiny), możemy mieć do czynienia z wielką skalą epidemii - przewiduje Kacewicz. Bardzo wielu Rosjan jego zdaniem jeździło w okresie poświątecznym do północnych Włoch, podobnie jak sporo Chińczyków przyjeżdżało do Rosji.

 

Niedofinansowana służba zdrowia

 

Z jednej strony na korzyść Rosji przemawiają rozbudowane struktury bezpieczeństwa: liczne służby, policja, system policyjny oraz dość duża wiedza państwa o obywatelach oraz instrumenty ich kontroli. - Z drugiej strony - twierdzi komentator - jednak mamy fatalną (zwłaszcza na prowincji) i niedofinansowaną służbę zdrowia. Były przecież nie tak dawno strajki i protesty lekarzy w Jekaterynburgu i innych miastach, domagających się podwyżek ale i inwestycji w szpitale.

 

"obrazy kompletnej paniki i bezradności na Zachodzie"

 

O tym, że nawet rozbudowane służby bezpieczeństwa oraz np. istniejące do walki z dużymi kataklizmami Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych kiepsko działa, świadczą niedawne sytuacje z pożarami na Syberii - przypomina Kacewicz. Państwo rosyjskiej w takich sytuacjach często działa według „schematu czarnobylskiego” - czyli najpierw tuszowanie, ukrywanie zdarzenia i dezinformacja, dopiero potem podejmowane w ukryciu działania prewencyjne. Tak było choćby rok temu w przypadku eksplozji eksperymentalnej rakiety na paliwo jądrowe na poligonie koło Archangielska, czy po utonięciu AS-12 Łoszarik na Morzu Barentsa. - Tym razem jednak mamy do czynienia z inną sytuacją, gdzie pandemia jest problemem ogólnoświatowym. Nie dotyczy sekretów bezpieczeństwa Rosji, ale może dotyczyć sekretu rzeczywistej sprawności państwa rosyjskiego - mówi polsatnews.pl Michał Kacewicz. Rzeczywistość ta w dodatku może być obnażona w zestawieniu z podawaną przez oficjalna propagandę rosyjska wersja, że „cały świat sobie nie radzi, a my tak”. - Rosyjska propaganda zajmuje się rysowaniem obrazu kompletnej paniki i bezradności na Zachodzie i zestawia to ze spokojem i wzorowymi działaniami państwa rosyjskiego. By ten obraz umacniać może ukrywać autentyczne rozmiary zagrożenia w Rosji - mówi Michał Kacewicz.

 

ZOBACZ: Akcja #LOTdoDomu. Do kraju wróciło już 4 tys. Polaków

 

Drugi aspekt to oczywiście niegotowość służby zdrowia do ratowania większej liczby Rosjan, oraz problem czysto zdrowotny: Rosjanie to generalnie stare społeczeństwo, z obniżona odpornością i kiepska, ogólna kondycja zdrowotna, zwłaszcza na prowincji - zaznacza rozmówca polsatnews.pl.

Juliusz Głuski

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze