"Zostań w domu". Akcja internautów przybiera na sile

Polska
"Zostań w domu". Akcja internautów przybiera na sile
Twitter/Marcin Bosacki

Po ogłoszeniu przez WHO pandemii koronawirusa na portalach społecznościowych ruszyła akcja "Zostań w domu". W jej ramach internauci dzielą się doświadczeniami z domowej kwaranatanny, polecają filmy, czy książki do przeczytania. W akcję zaangażowali się też sportowcy, czy politycy.

Z powodu zagrożenia koronawirusem, rząd, lekarze, czy samorządowcy apelują o pozostanie w domach i ograniczenie kontaktów, które mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Do pozostania w domach zachęcają też na portalach społecznościowych internauci, którzy zorganizowali akcję #zostanwdomu. Akcja robi się coraz popularniejsza i z każdym dniem przyłącza się do niej coraz więcej osób.

 

Domowa kwarantanna


W jej ramach internauci opowiadają o swoich spostrzeżeniach dotyczących koronawirusa, prezentują najnowsze informacje związane z pandemią, dzielą się radami i wskazówkami jak nie zachorować oraz doświadczeniami z domowej kwarantanny. Polecają także filmy warte obejrzenia i książki.

 

ZOBACZ: Koronawirus. Najnowsze informacje z Polski i świata [RELACJA]


Do akcji włączyli się też politycy, czy sportowcy m.in. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. "Bardzo fajna akcja #zostanwdomu. Pamiętajcie, że korytarz może pełnić ważną funkcję sportową" - napisał na Twitterze wiceszef MS, publikując poniżej wideo z dzieckiem grającym w piłkę nożną w domu.

 


"Krótki apel do naszej wspaniałej młodzieży: Dołączcie do akcji #zostanwdomu - walka z #koronawirus to nasza wspólna odpowiedzialność! Nie traktujmy czasu wolnego jako okazji do spotkań poza domem i imprez. W naszych rękach leży dziś zdrowie Polek i Polaków" - napisał na Twitterze wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

 


Popiera ją też senator KO Marcin Bosacki, który na Twitterze zamieścił zdjęcie swojej rodziny grającej w domu w karty. "#zostanwdomu - gdy tylko możesz! My gramy rodzinnie w karcianą grę golf, której się nauczyliśmy w USA" - napisał Bosacki.

 

 

Do akcji włączyła się również minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk, ktora na swoim Twitterze zaapelowała aby być odpowiedzialnym za siebie i swoich bliskich.

 

Akcję wspiera również Olga Tokarczuk. Noblistka na swoim Twitterze przypomniała, aby robiąc zapasy, nie zapomnieć o czymś dla duszy.  

 


Przyłączył się też do niej Andrzej Bargiel, himalaista, narciarz wysokogórski, pierwszy człowiek, który zjechał na nartach z K2. "#zostanwdomu poczytaj, obejrzyj dobry film, pracuj/ucz się zdalnie jeśli to tylko możliwe, poćwicz w mieszkaniu. W tych trudnych dniach bądźmy zdyscyplinowani i odpowiedzialni, tylko tak możemy powstrzymać tego paskudnego wirusa" - zaapelował na Facebooku.

 

 

Akcję poparł również siatkarz Andrzej Wrona. "Żarty się skończyły. Od teraz zostajemy w domach i czekamy na rozwój wydarzeń. To nasz obywatelski obowiązek. Tylko tak możemy pomóc w zwalczeniu wirusa. Nie lekceważcie sytuacji i pomyślcie o tych, którzy są najbardziej zagrożeni - rodzicach i dziadkach" - napisał na Twitterze zawodnik.

 


Z kolei Zbigniew Boniek na Twitterze umieścił hasło #zostanwdomu, a pod nim swoje wystąpienie po czwartkowym nadzwyczajnym posiedzeniu Zarządu PZPN w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej.

"Nie jest to dla nikogo przyjemne. Natomiast sytuacja, która w tej chwili w naszym kraju wynikła, powoduje tylko, że izolowanie się jednego od drugiego może spowodować powrót do normalności. Miejmy nadzieję, że ten stan będzie trwał jak najkrócej. Zależy to od waszej świadomości, waszej mądrości, od umiejętności dostosowania się do tej sytuacji wyjątkowej. Chcielibyśmy, żeby mecze piłkarskie odbywały się w normalnej sportowej atmosferze z udziałem publiczności, ale to zależy wszystko od nas" - podkreśli Boniek.

 

 

Do akcji włączyli się również piłkarze reprezentacji Polski. Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak i Kamil Glik zaapelowali do kibiców,  aby w związku z epidemią koronawirusa zachowywali szczególne środki ostrożności. Zalecają im pozostawanie w domach i nie gromadzenie się przed stadionami.


Łącznie w Polsce od 4 marca, czyli od dnia, gdy poinformowano o pierwszym przypadku w kraju, zdiagnozowano 61 osób zarażonych SARS-CoV-2. W czwartek odnotowano jeden przypadek śmiertelny. To pacjentka hospitalizowana w Poznaniu. Jej stan był ciężki, cierpiała też na inne choroby.

Lekarze apelują do wszystkich o odpowiedzialne zachowanie. Jedną z najlepszych metod zapobiegania rozprzestrzeniania się koronawirusa jest przebywanie w odosobnieniu, unikanie dużych skupisk ludzkich, przbywania na imprezach i rezygnacja ze spotkań towarzyskich.

dk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze